close
Martin Vopěnka PODRÓŻOWANIE Z BENIAMINEM

Martin Vopěnka PODRÓŻOWANIE Z BENIAMINEM

szczygielKolejna książkę z serii Stehlík – autorskiej serii ulubionej literatury czeskiej Mariusza Szczygła.

David, dobrze sytuowany mężczyzna, po tragicznej śmierci żony zostaje sam z ośmioletnim synem. Nagle jest wolny, czuje, że nic go już nie trzyma w Pradze i wreszcie ma okazję zbliżyć się do własnego dziecka, o którym nic nie wie. Dlatego wpada na pomysł, że wyruszą razem „zagubić się w Nieznane”. Dla chłopca to wspaniała przygoda, dla ojca próba odnalezienia sensu życia. Jadą przed siebie, coraz dalej i dalej, ale wakacje się kończą, a chłopiec nie stawia się na rozpoczęcie roku szkolnego. Ojciec przestaje interesować się swoją firmą. Obaj przekraczają nie tylko kolejne granice państw, ale i granice własne – między ojcem i synem. Nie znają celu swojej podróży, nie podążają w żadnym określonym kierunku, chcą tylko być razem, zagubieni tak, żeby nikt nie wiedział, gdzie są, a rzucone bez zastanowienia słowa o „zagubieniu się w Nieznanym”, niczym w greckiej tragedii, tylko czekają, żeby się wypełnić…

Martin Vopěnka (1963), z wykształcenia fizyk jądrowy, jest autorem 15 powieści. Należą one – tak jak książki wydawanego już w Polsce Jana Balabana – do mniej u nas znanego nurtu literatury czeskiej. Nie są zbiorem piwnych anegdot czy dowcipnych historyjek z mądrymi pointami. Nie ma w nich śmiechu, jest za to metafizyka, filozofia i psychologia. Bohater „Podróżowania z Beniaminem” szuka sensu, choć raz po raz łapie się na tym, że „może istnieją tylko ulotne radości – drobne orgazmy, podczas których wydaje się nam, że dotykamy czegoś wiecznego, ale to poczucie zaraz znika, a my znowu zostajemy zmuszeni do bycia tylko samymi sobą”. „Podróżowanie z Beniaminem” to jedna z najpiękniejszych czeskich powieści – Mariusz Szczygieł
Fragment powieści:
„Przyciąganie żywiołu było tak silne, że mimo ostrzeżeń zdjąłem buty, potem spodnie i zszedłem po schodkach na plażę. Wilgotny piasek mroził mi stopy, a do tego od razu nadbiegła pierwsza fala, która zalała mnie wodą aż po uda. Piasek zaczął uciekać mi spod stóp, przestraszyłem się i cofnąłem dwa kroki. Tu, na dół, na plażę, nie docierało żadne światło z wybrzeża, było tu tylko morze i ja. Musiałem sobie ciągle powtarzać, że w hotelu czeka na mnie Beniamin, który stracił mamę i teraz ma tylko mnie. Ale mimo to zdjąłem jeszcze kurtkę i rzuciłem w górę na poręcz. Jak tak stałem, w koszulce i bez spodni, poczułem przypływ podniecenia, a pragnienie rozkoszy zagłuszyło ból egzystencjalny. „No proszę” – pomyślałem – „jakie to proste”. Kucnąłem tak, żeby fale obmywały mój członek w stanie wzwodu. „Jest jeszcze jedno rozwiązanie” – przyszło mi do głowy, kiedy wzrok mi się zaszklił, a nasienie mieszało z wodą kłębiącą się pod ciemnym niebem. Tym rozwiązaniem był abstrakcyjny, nie dający się ogarnąć myślą, ale nieskończenie dobry Bóg”.  

Autor: Martin Vopěnka
Tytuł: Podróżowanie z Beniaminem
Premiera: 19 września 2016
Wydawnictwo: Dowody na Istnienie
Materiały prasowe: Dowody na Istnienie

Jesień w Wydawnictwie BOSZ

Nowości września w Noir sur Blanc

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij