close
Seria: Czytam sobie czyli nauka czytania i myślenia dla najmłodszych (recenzja)

Seria: Czytam sobie czyli nauka czytania i myślenia dla najmłodszych (recenzja)

Wydawnictwo Egmont, prócz całej masy interesujących książek i gier dla dzieci, cieszy się na rynku niesłabnącą popularnością w związku z unikatowym pomysłem wydawania doskonale dopracowanej, wielokrotnie nagradzanej serii książek dla dzieci do nauki samodzielnego czytania. Mająca już aż 5 lat kolorowa, obfitująca w całą masę różnorodnych tematycznie tytułów seria „Czytam sobie” podzielona jest na trzy poziomy „wtajemniczenia”, w zależności od umiejętności czytelniczych dziecka.

Na poziomie pierwszym „Składam słowa” znajdują się książki z dominującą przewagą nowoczesnych rysunków i rozsądną ilością tekstu w dużym formacie. Dzieci rozpoczynając dopiero swoją przygodę z samodzielnym czytaniem, mają do czynienia z ograniczoną ilością wyrazów w całym tekście, zdania są krótkie i proste do zrozumienia. Duża czcionka umieszczona na samym dole kartek umożliwia ponadto dziecku wspomaganie się palcem w początkowej fazie składania wyrazów. Mała ilość tekstu i zaledwie 23 podstawowe głoski wykorzystane do zbudowania całej opowieści, ułatwiają przeczytanie całej historii do samego końca dając poczucie sukcesu, uwiecznionego znajdującym się na końcu każdej książki dyplomem sukcesu.

Poziom drugi „Składam zdania” równoważy już nieco widoczną na wcześniejszym poziomie przewagę ilustracji nad tekstem. Zdania są dłuższe, bardziej złożone, dochodzą również wyrazy z literką „h”. Na każdej stronie znajdują się tu specjalne ramki z rozpisanymi słowami do nauki sylabizowania (na pierwszym etapie słowa w ramkach uczą głoskowania), a cała historia ucząc czytania wciąga również samą interesującą, bardzo edukacyjną treścią z rozmaitych dziecin nauki.

Poziom trzeci „Połykam strony”, dedykowany dla wprawionych już w samodzielnym czytaniu dzieci, to już praktycznie sam tekst, okraszony jedynie niewielkimi, czarno-białymi rysunkami. Tu zamiast ramek ćwiczących głoskowanie i sylabizowanie, znajdziemy umieszczony na końcu książki alfabetyczny słowniczek trudniejszych wyrazów, występujących w tekście. Cała forma jest jednak taka sama – wartościowa, edukacyjna opowieść, kończąca się zestawem naklejek umieszczonym na ostatniej stronie służącym do motywowania dziecka, oraz imienny dyplom sukcesu, mogący służyć jako ozdobna zakładka do kolejnych lektur.

Nakładem Wydawnictwa Egmont, na rynku ukazały się w ostatnim czasie cztery nowe historie.

„Dobry pies” to prosta, barwna historia o wbrew pozorom bardzo psotnym, niesłuchającym swej małej pani buldogu. Natalka każdego dnia musi zmierzać się z tym, co przeżywa większość mam – prosi, wymaga, oczekuje, nakazuje, a pies i tak robi swoje. Wciągająca, prosta historyjka prowadzi jednak do zaskakującego zakończenia, które wyjaśni wytrwałym czytelnikom dlaczego niegrzeczny pies zasłużył w efekcie na taki a nie inny tytuł książeczki. Bardzo przyjemna grafika autorstwa Joli Richter- Magnuszewskiej wciągnęła w całości moją córeczkę do całej opisanej historii. Całe szczęście, że książeczka ma niewielki, doskonały do przewożenia format, bo towarzyszyć nam może zarówno w trakcie jazdy tramwajem, wycieczce do parku czy na wakacjach.

Poziom drugi został poszerzony o aż dwa nowe tytuły „Cuda z mleka” oraz „Troja”. I o ile treść tego ostatniego raczej nie pozostawia cienia wątpliwości jeśli chodzi o historię, jaką w niej znajdziemy, o tyle „Cuda z mleka” zdają się być już nieco bardziej zagadkowe. Książka ta przybliżając małemu czytelnikowi wiedzę biologiczną, zabiera go w niezwykłą podróż do… butelki fermentującego mleka. Dziecko w towarzystwie chłopca Pankracego i profesora Tataraka ma okazję poznać z bliska procesy zachodzące w psującym się mleku i mikroskopijnych bohaterów tego zjawiska, przedstawionych nie tylko w samej treści, ale i na wspomagających zrozumienie tekstu ilustracjach.

„Edison. O wielkim wynalazcy” to książka dla dzieci zaawansowanych w czytaniu, przypominająca już nieco książki dla prawdziwych dorosłych. Tekst, który okraszony jest jedynie drobnymi, czarno-białymi rysunkami, choć podejmuje dość poważny temat – historii znanego wynalazcy, jest jednak dostosowany do poziomu dziecka. Zadziwiające fakty zaciekawiły w trakcie lektury i mnie samą, gdy na kolejnych stronach odkrywałam drogę dochodzenia do tylu spektakularnych sukcesów przez człowieka, który w dzieciństwie miał na tyle poważne problemy w szkole, że w efekcie przestał do niej chodzić! Ciekawa, dodająca nadziei i skrzydeł refleksja, może pomóc dziecku w zrozumieniu, że szkolne oceny nie zawsze są miarą ich inteligencji i potencjału. I że każdy, niezależnie od początkowych przeszkód jakie spotyka na swej drodze, może stać się sławny i odnieść sukces.

Jedno jest pewne – sukces, przynajmniej jeśli chodzi o naukę samodzielnego, swobodnego radzenia sobie z tekstem czytanym, czytelnik niesamowitej serii: Czytam sobie ma już zapewniony. Podobnie jak i sama seria, która ku rozpaczy książkowych recenzentów słabych stron po prostu nie ma!

Autor recenzji: Agnieszka Jedynak

Autor: Rafał Witek, Justyna Bednarek, Zofia Stanecka, Ewa Nowak

Tytuł: Dobry pies, Cuda z mleka, Troja, Edison. O wielkim wynalazcy

Seria: Czytam sobie

Wydawnictwo: Egmont

Balet to my! – doroczny pokaz uczniów Studia Baletowego Opery Krakowskiej (22 i 23.05)

Podsumowanie półrocza – Ranking najciekawszych książek dla dzieci

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij