close
„(nie)typowi przestępcy” [recenzja]

„(nie)typowi przestępcy” [recenzja]

Elżbieta Borkowska ma zadatki na bycie poczytną autorką sensacyjnych powieści. Opowiedziana przez nią historia o kobiecie z przeszłością, natrafiającej przypadkiem w łódzkim hostelu na gang nielegalnych przemytników leków, to warta polecenia lektura na jesienny deszczowy wieczór, z którym nie ma co zrobić.

Pierwszoosobowa narracja z mnóstwem wtrąceń, pełna zdań wielokrotnie złożonych sprawia, że czytający skupia się z początku głównie na warstwie językowej dzieła, co, według mnie, nie jest pożądane w przypadku powieści o kryminalno-sensacyjnym charakterze. Nie jest to jednak cecha zrażająca do lektury „(nie)typowych przestępców”, tym bardziej, że owym wtrąceniom i dopowiedzeniom często nie można odmówić błyskotliwości. Główna bohaterka i zarazem narratorka książki z początku może irytować swoją nadmierną skłonnością do autorefleksji, jednak z czasem czytelnik przyzwyczaja się do jej stylu i swoją uwagę poświęca już samej opisywanej przez nią historii.

A ta jest warta uwagi chociażby ze względu na ciekawy i rzadko poruszany temat uzależnień od leków. Podczas urlopu, który Elżbieta decyduje się spędzić wprawdzie poza domem, ale jednak w swoim mieście, w hostelu, pewnej nocy słyszy podejrzaną rozmowę. Pewnie nie przysłuchiwałaby się jej tak gorliwie, gdyby nie fakt, że w głosie podsłuchiwanej kobiety rozpoznaje niejaką Patrycję (vel Patunię – tak narratorka nazywa ją przez cały czas), która w przeszłości odbiła jej faceta. Elżbieta ma więc osobistą motywację do tego, by zaangażować się w rozwikłanie tajemniczej zagadki działań Patuni, która, jak się okazało, zamieszana jest w bardzo podejrzane transakcje związane z lekami.

Sama narratorka nie kryje się ze swoją wstydliwą przeszłością. Elżbieta miała bowiem epizod związany z uzależnieniem od niektórych medykamentów. Szkoda, że tak mało dowiadujemy się jako czytelnicy o tym, co skrywa przeszłość bohaterki-narratorki. Brakuje mi w „(nie)typowych przestępcach” rozwinięcia tego wątku. Wydaje mi się, że tkwi w nim olbrzymi potencjał do rozbudowania warstwy psychologicznej powieści, co tak utalentowana autorka jak Elżbieta Borkowska, potrafiłaby zrobić. Poza częstymi komentarzami czy refleksjami na temat zmian w relacji bohaterki z mężem wiele na jej temat zostaje bowiem niedopowiedziane. Oczywiście, tajemniczość głównego bohatera, która wzmagana jest dodatkowo przez dość paradoksalny fakt, że sam jako narrator wydaje się być raczej ekstrawertyczny, pobudza ciekawość. Nie mniej jednak myślę, że historia dużo by zyskała, gdyby ją tą warstwą psychologiczną ozdobić.

Więcej tajemniczości przydałoby się natomiast głównemu wątkowi książki. Jako czytelnicy mamy mało czasu, by samemu pogłówkować nad dalszym rozwojem wydarzeń. Dostajemy rozwiązanie kawa na ławę, a podaje je sama narratorka. Bardziej więc niż rozwiązujemy zagadkę, obserwujemy, jak robi to Elżbieta.

„(nie)typowi przestępcy” zbudowani są wedle całkiem typowego schematu. Jest zagadka, poznajemy po kolei zaangażowane w sprawę osoby, akcja zmierza do dramatycznej kulminacji (morderstwo!), co skutkuje szybkim rozwojem wydarzeń i nabraniem podejrzeń co do osoby, która, koniec końców, okazuje się być jednak sprzymierzeńcem. Zwraca uwagę fakt, że pojawiający się pod koniec książki trup nie sprawia, że narracja będzie się od tej pory rozwijała wokół niego. Być może to przez wartkie tempo akcji dość zadziwiające wydało mi się, jak szybko do porządku dziennego po całej sprawie przeszli bohaterowie, którzy, gdy już wszystko zostało wyjaśnione, wspominali przy kawie całą historię, rozmawiając trochę tak, jakby obgadywali właśnie obejrzany odcinek kryminalnego serialu.

Nic jednak nie jest w stanie zepsuć ogólnego obrazu książki, która, jak na dobrą lekturę z dreszczykiem przystało, jest do pochłonięcia w jeden wieczór. Liczę na to, że detektyw Elżbieta nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i, gdy już wyleczy się z nadciśnienia, wpakuje się w kolejną dziwną historię, którą warto opowiedzieć. W Łodzi na pewno dzieje się jeszcze dużo podejrzanych zdarzeń.

Maja Skowron

Autor: Elżbieta Borkowska
Tytuł: „(nie)typowi przestępcy”
Premiera: 2017 r.
Wydawnictwo: Ridero

REPERTUAR KIJÓW.CENTRUM 29 WRZEŚNIA – 05 PAŹDZIERNIKA 2017

Jesień Vol.1 // Bitamina w trasie

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij