close
„Pocieszne wykwintnisie” (recenzja)

„Pocieszne wykwintnisie” (recenzja)

Molier jest znany przede wszystkim ze swoich kąśliwych komedii, w których w niewybredny sposób wyśmiewa panujące obyczaje. W „Pociesznych wykwintnisiach” na tapecie pojawia się mentalność ówczesnych wykwintnisiów lubujących się w romantycznych historiach, konwersacjach o kulturze i sztuce miłosnej. Jego satyra obnaża obłudę arystokracji i ich naśladowców, ukazuje hipokryzję i jest przestrogą przed ślepym podążaniem za modą. Mamy tutaj wszystko, czego potrzeba do dobrej zabawy: uknutą intrygę, subtelny humor oraz na sam koniec, moralizatorską puentę.

Teatr Praska 52 w swojej obecnej formie jest stosunkowo młodym teatrem – powstał 7 listopada 2014 roku. Słynie przede wszystkim ze sceny dell’arte, czyli komedii ludowej mającej swoje korzenie w XVI-wiecznych Włoszech. Niczym dawni Włosi, doświadczymy tam wyśmienitego humoru i zobaczymy fantastyczne kreacje na czele z wyszukanymi maskami. W repertuarze teatr ten posiada również klasyczne komedie, takie jak „Pocieszne wykwintnisie”, które pod opieką Jana Korwin-Kochanowskiego niczym nie ustępują komedii dell’arte.

Historia zaczyna się od odrzucenia zalotów dwóch adoratorów (La Grange i Du Croisy) przez dwie prowincjonalne panienki: Magdusie i Kasie. Dziewczęta przybyły do Paryża w poszukiwaniu wyszukanej miłości i wysokiej kultury. W niesmak im próba wyswatania ich przez ojca (Gorgoni), który stara się im znaleźć mężów. Odrzuceni pretendenci przysięgają spłatać dziewczętom figla, aby je nauczyć pokory. Po chwili w ich domu zjawia się Markiz de Mascarille, który swoją osobą przyćmiewa nawet światło na scenie. Jest prawdziwym crème de la crème całego spektaklu. Fircyk jakich mało, raczy Magdusię i Kasię historiami o swojej nieprzeciętnej osobie, świetnie odgrywając rolę wykwintnisia. Dziewczęta  zachwycone oczywiście  górnolotnymi frazesami, deklamowanymi wierszami i znajomością najnowszej mody, nie zostają obojętne na jego uwodzicielski czar. Historię dopełnia wicehrabia de Jodelet, przyjaciel markiza, który swoją walecznością równie dobrze przyciąga oczy naszych dam. Niestety jak się ma potem okazać, wymarzony romans kończy się zupełnie inaczej niż w książkach.

Na scenografię składa się kanapa w samym centrum sceny. Na początku przykryta tkaniną, ale gdy zostaje odsłonięta, w znakomity sposób staje się sofą dla majętnego markiza. Kurtyny i kulisy rysują kształt scenie, nadając jej charakter wyszukanego salonu z dawnej Francji. Instrumentalna muzykę, którą możemy usłyszeć, przywodzi na myśl filmy o renesansowych i średniowiecznych czasach. Ogromną wagę przywiązano do kostiumów, wiernie odwzorowujących historyczne pierwowzory. Zaś co do kreacji aktorskich, zasługują na one na szczególne wyróżnienie. Magdusia (Aneta Gieraj) i Kasia (Magdalena Chalewicz) stanowią zgraną parę naiwnych dziewcząt z prowincji, świetnie odgrywając swoje role. Ciekawy kontrast do nich stanowi rola służącej Maryśki, nienawykłej do bogatego języka dam. Jest jednocześnie prosta i energiczna, posiadająca zdrowo rozsądkowe podejście do życia. Markiz de Mascarille (Maciej Bak), odegrał swoją rolę wyśmienicie bawiąc do łez publiczność. Niczym sam Molier (pierwotnie sam Molier grał Mascarille) bawi swoją wyszukaną grą, zachowaniem i dowcipem. Jego przyjaciel wicehrabia de Jodelet (Daniel Piskorz) pomimo krótkiego czasu na scenie, uzupełnia postać Markiza, wnosząc prosty humor i waleczność. Reżyser spektaklu (Jan Korwin-Kochanowski) wcielił się w rolę zatroskanego ojca, który nie rozumie swoich pociech. Zranieni kawalerowie La Grange (Jacek Janosz) i Du Croisy (Mateusz Jabczanik), krótko gościli na scenie, niestety nie dając się poznać wystarczająco.

Można powiedzieć, że komedia „Pocieszne wykwintnisie” jest wiecznie żywa i uniwersalna. Również w tych czasach zdarza się nam ślepo i niestety często nieświadomie podążać za wszelkiego rodzaju trendami lub modami. Molier w swojej zręcznej komedii wyśmiewa takie zachowanie, ale również przestrzega: jeżeli nie będziemy uważni, może się zdarzyć, że ktoś zrobi nam figla!

 

Autor recenzji: Mateusz Banasik
Teatr: Teatr Praska 52
Tytuł: „Pocieszne wykwintnisie”
Scenariusz i reżyseria: Jan Korwin-Kochanowski
Obsada: Aneta Gierat, Magdalena Chalewicz, Maciej Baka, Daniel Piskorz, Jan Korwin-Kochanowski, Hanna Palka, Jacek Janosz, Mateusz Jabczanik
Premiera: 17 listopada 2017

INNE: 

fot. Teatr Praska 52

SPOTKANIA W EMPIKU: STELMACH I BIOLIK O GRZEGORZU CIECHOWSKIM; BOREK I KOWALSKI O LEWANDOWSKIM

Koncert dla nowych Honorowych Obywateli Krakowa

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij