close
„Płatonow” w Teatrze Starym [recenzja]

„Płatonow” w Teatrze Starym [recenzja]

fot. Narodowy Teatr Stary

Płatonow w Teatrze Starym to przewrotna interpretacja Konstantina Bogomołowa, która bawi i jednocześnie budzi konsternację. Nadanie nowego wydźwięku klasycznej sztuce należy uznać za udane.

„Płatonow” to sztuka napisana w 1881 roku przez Antonina Czechowa, który z perspektywy młodego człowieka podjął się oceny rosyjskiej arystokracji końca XIX wieku.  Sztuka to obraz melancholii, wypalenia i ospałości elity Imperium Rosyjskiego, która w okresie kiełkujących zmian politycznych i społecznych wydaje się ich totalnie nie zauważać. Koniec pewnej epoki jest w sztuce wręcz wyczuwalny.

Akcja rozgrywa się wokół tytułowego Płatonowa, lokalnego nauczyciela i Don juana, który uwodzi i romansuje z kolejnymi kobietami – wdową po generale, żoną swojego przyleciała Siergieja,  pozostając w tym samym czasie żonatym. Krzywda i cierpienie unoszą się stale w powietrzu, zwiastując katastrofy uczuciowe bohaterów, które muszą w końcu nadejść.

Tak ułożony dramat sielskiej i odrealnionej Wojnicówki jest jednak zaburzony przez przewrotność interpretacji Bogomołowa. Od początku uwagę przyciąga fakt, że role męskie i żeńskie zostały odwrócone! Dzięki temu widzimy Annę Dymną jako lekarza Nikołaja padającą na łóżko i narzekająca na zmęczenie. To odwrócenie ról wydaje mi się zabiegiem udanym. Pokazało bowiem jak znaczna część naszych zachować jest wspólna dla obu płci. Ponadto, z perspektywy praktycznej należy dodać, że bardzo pobudza to koncentrację i zmusza to ciągłego „odwracania” postaci względem płci aktora.

Nie chcąc zdradzać zbyt wielu szczegółów warto nadmienić, że reżyser zastosował także pewne zabiegi futurystyczne – mówiący kosz na śmieci czy statek UFO, pokazują jak bardzo odrealniona jest to rzeczywistość, jak łatwo np. Żyda traktować jak kogoś zupełnie obcego, swoistego kosmitę w wiejskiej sielance arystokracji.

Gra aktorska oraz przyjęta koncepcja spektaklu budzi pewne rozbawienie podczas oglądania. Z pewnością było to zamiarem reżysera, pytanie czy zabieg ten powinien mieć miejsce. Wychodząc z teatru przyjąłem sobie następującą zasadę – „Płatonow” w Teatrze Starym nie powinien być traktowany jako możliwość poznania i pełnego zrozumienia tej sztuki. Wydaje mi się, że warto wcześniej zapoznać się z samym tekstem sztuki i/lub udać się na inną, bardziej dramatyczną inscenizację. Po tym, oglądanie interpretacji sceny przy Starowiślnej może znacząco zmienić spojrzenie na już przyjęte założenia i stanowić niezwykle wartościowe uzupełnienie lub wręcz zmianę spojrzenia.

Na sztukę wybrać się warto z lub bez mojej powyższej uwagi. Dobrze jest nadal oglądać sztuki powstałe za czasów poprzedniej dyrekcji. Z pewnością bolesny był dla mnie brak Jaśminy Polak i Bartosza Bielani, którzy odeszli z Teatru. Jednak całościowy odbiór sztuki pozostaje niezmienne pozytywny. Nadal warto chodzić do Starego!

Autor recenzji: Patryk Nalepka

„Płatonow” w Narodowym Teatrze Starym

Reżyseria: Konstantin Bogomołow

Scenografia, kostiumy: Larisa Łomakina

Obsada: Adam Nawojczyk, Małgorzata Gałkowska, Zbigniew Kaleta, Maja Wolska, Anna Dymna, Ewa Kaim, Anna Radwan, Paweł Pogorzałek, Ewa Kolasińska

Data premiery: 19.12.2015

 

„Czarne oczka, co płaczecie, że się spotkać nie możecie…” „Zimna wojna” (recenzja)

Ekranizacja książki Virginii Vallejo

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij