close
Człowiek znikąd — nowa powieści Wojciecha Engelkinga już 3 października!

Człowiek znikąd — nowa powieści Wojciecha Engelkinga już 3 października!

Od peerelowskiego cenzora do światowej sławy malarza.

Z Warszawy przez Paryż i Londyn do Nowego Jorku.

Polak, który oszukał cały świat.

Ujmująco bizarna historia człowieka, który skleja swą tożsamość z coraz bardziej groteskowych autofikcji. Dla odważnych, którzy nie boją się literackich labiryntów Minotaura.

Joanna Bator

Jest rok 1956. Daniel Rebstein mieszka w Warszawie, gdzie pracuje jako cenzor. Żyje w cieniu swojego brata Dawida, genialnego malarza, z którym dzieli tragiczną wojenną przeszłość. Jest coś, czego Dawid nie może przebaczyć bratu.

Potem zdarza się wypadek w Tatrach, w którym ginie Dawid.

Gdy Daniel odkrywa w pracowni brata dziesiątki nieznanych tajemniczych obrazów, los podsuwa mu przebiegły pomysł. Będzie odtąd podszywał się pod autora płócien i za dolary sprzedawał je mieszkającym w Warszawie dyplomatom. Wkrótce dowie się o tym Służba Bezpieczeństwa, która wkroczy do akcji, i Daniel będzie musiał uciec z Polski…

Tak zacznie się jego awanturnicze życie, w którym niczym Nikodem Dyzma wielokrotnie zmieni skórę, pozna między innymi Konstantego Jeleńskiego, Rolling Stonesów, Jerzego Kosińskiego, środowisko londyńskiej i nowojorskiej bohemy, piękne kobiety, angielskich arystokratów i rosyjską mafię…

Daniel Rebstein – hochsztapler czy geniusz?

Thriller na miarę Tyrmanda.

WOJCIECH ENGELKING — (ur. 1992) pisarz, publicysta. Autor powieści „Lekcje anatomii doktora D.” i „(niepotrzebne skreślić)”. Stały współpracownik „Kultury Liberalnej”. Eseje i opowiadania publikował m.in. w „Przekroju”, „Newsweeku”, „Tygodniku Powszechnym”, „Gazecie Wyborczej”, magazynie „Pismo”. Mieszka w Warszawie.

Jej wargi tworzyły idealnie prostą linię.

— Ty i twój brat — wysyczała.

Nic nie odpowiedziałem.

— Wyjeżdżam na jakiś czas. Na rok, może na dwa lata. Dam ci klucze i… Jak wrócę, tych obrazów ma tu nie być.

— Chcesz, żebym je sprzedał? Wyrzucił? — nie rozumiałem.

— To twoja rzecz.

„Twoja rzecz” — obróciłem jej słowa w myślach i znowu spojrzałem na płótna.

Mojego wzroku nie przyciągało jednak to, co zostało na nich namalowane, lecz to, co znajdywało się w rogu — każdego. To był ten sam podpis, który pierwszy raz ujrzałem, jeszcze zanim znalazłem się w Tam, i myślałem, że już go nie zobaczę, podpis: REBSTEIN D., tak czarny i tak wyraźny, jakby nic nie mogło go usunąć. (fragment powieści)

Tytuł: Człowiek znikąd

Premiera: 3 października

Materiały prasowe: Wydawnictwo Literackie

Karolina Bogacka

Karolina Bogacka

Miałaby na tym zdjęciu papierosa, ale niestety nie pali.

„Cień” Adam Przechrzta (recenzja)

Festiwal FRAJDA w Kinie Mikro + KONKURS

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij