close
„Okruch” Anny Ficner-Ogonowskiej (recenzja)

„Okruch” Anny Ficner-Ogonowskiej (recenzja)

Kolejna propozycja Anny Ficner-Ogonowskiej próbuje nas przenieść do świata pełnego emocji, miłości, tajemnic z przeszłości oraz siły dobra. Czy jej się to udało? Postaramy się to sprawdzić okruch po okruchu. 

Okruch to historia dwojga młodych, lecz doświadczonych już przez życie osób: Sary – uroczej przedszkolanki, leczącej rany po traumatycznym małżeństwie i rozwodzie oraz Maksa – policjanta z dochodzeniówki, który próbuje uporać się ze stratą partnerki z pracy. Ich losy krzyżują się w dość niezwykłych okolicznościach, w momencie, gdy kobieta ratuje życie postrzelonemu przez przestępcę mężczyźnie. Bohaterowie stopniowo zbliżają się do siebie, a łączy ich wiara, że dobro po prostu zwycięża, a rodzące się wzajemnie uczucie pozwoli wymazać z ich życia wszelkie koszmary. W tle rozgrywają się także wątki innych bohaterów, zwłaszcza matki Maksa, skrywającej tajemnice z dzieciństwa i młodości, które, jak się okaże, będą mieć istotny wpływ na losy pozostałych postaci.

Okruch z pewnością nie należy do powieści, która mogłaby zaskoczyć wytrawnego czytelnika literatury obyczajowej. Intrygę, która zostaje wyjaśniona na końcu książki, można bez trudu rozwikłać dużo wcześniej. Z głównymi postaciami, pomimo iż budzą sympatię, trudno się utożsamić oraz nie ulec wrażeniu, że lekko szeleszczą papierem i są po prostu mało prawdopodobne. Odczucie takie nasuwa się zwłaszcza w porównaniu do dużo ciekawiej skonstruowanego drugiego planu. Można również odnieść wrażenie, że historię zamkniętą w pokaźnym objętościowo tomie dałoby się opowiedzieć znacznie krócej i dynamiczniej. 

Nie można jednak odmówić Okruchowi kilku zalet. Do jednej z najmocniejszych momentów z pewnością należą fragmenty pisane przez matkę Maksa w formie pamiętnika, który wprowadza do historii ciekawą, subiektywną perspektywę. Ten wewnętrzny monolog, będący niejednokrotnie rodzajem spowiedzi i swoistym rozliczeniem z przeszłością, jest wiarygodnie stylizowany na język starszej, prostej kobiety, która jednocześnie podsuwa interesujące i prawdziwe refleksje na temat życia. Pozycja ta, pomimo że nie wstrząśnie naszym światem, z pewnością będzie lekturą przyjemną, a to za sprawą bohaterów, którzy zarażają optymizmem. Wiara w dobro, wartości, jakie niesie za sobą prawdziwa miłość i przyjaźń, rodzina oraz poszukiwanie szczęścia w życiu pomimo niepomyślności losu, to z pewnością tematy, które mogą skraść serce niejednego czytelnika i po prostu nieco go rozgrzać swoim pozytywnym przesłaniem. A to się zapewne przyda na długie, zimne, jesienno-zimowe wieczory, które nas niechybnie czekają. 

Anna Ficner-Ogonowska, Okruch, Wydawnictwo Znak, Kraków 2018

Za książkę dziękuję Bonito 

https://bonito.pl/k-1840346-okruch

Różni AUTORZY: „100 wierszy wypisanych z języka angielskiego”

Legenda o Yeti inaczej – czyli premiera „Małej Stopy” w Cinema City!

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij