close
„Uczciwa oszustka” (RECENZJA)

„Uczciwa oszustka” (RECENZJA)

Tove Jansson, powszechnie znana Muminkowa mama, ma nie tylko talent do kreowania ukochanego świata z czasów dzieciństwa. To także autorka opowiadań i powieści. Właśnie ta ostatnia umiliła mi kilka wieczorów – bo trzeba wiedzieć, że „Uczciwa oszustka” to książka, którą pochłania się w zbyt szybkim tempie. Przyspieszony czas, przeznaczony na zapoznanie się z losami bohaterów, okazuje się być zupełnie odwrotny do tempa ich życia – tym razem Jansson zabiera nas do odległej północnej krainy, w której czas nigdzie się nie spieszy…

Jaki jest wymarzony scenariusz na życie większości z nas? Z pewnością sporo osób odpowiedziałoby w myślach „zyskać fortunę i nie musieć pracować!” A co gdyby przenieść do na realia małego miasteczka, gdzieś w zaśnieżonej północy i zrealizować ten cel wyłącznie uczciwymi metodami? No właśnie: kwestia moralności okazuje się być kluczowa dla Katri, która słynie w okolicy ze swojego analitycznego umysłu i ponadprzeciętnej umiejętności do rachowania. W oczach lokalnej społeczności jest zatem szanowana, z uwagi na rozważne sądy i udzielane porady, choć z drugiej strony część osób traktuje ją z przymrużeniem oka określając jako „dziwaczkę”. Dziewczyna ma też młodszego brata, który choć prawie dwudziestoletni, nie jest postrzegany przez sąsiedztwo jak dorosły mężczyzna. Każdy jednak ceni w nim jedno: miłość do pobliskiej stoczni i wszelkich łodzi. Nie trudno się także domyślić, że Mats właśnie o statku marzy…

Jest więc w życiu Katri cel: zdobyć pieniądze na zamówienie okrętu dla brata. Jak w takim razie to zadanie zrealizować będąc zaledwie sklepikarką, która ma na utrzymaniu rodzeństwo i owczarka niemieckiego? Tutaj potrzeba planu – i właśnie nie lada głowy na karku. Można by oczywiście obliczyć rachunek prawdopodobieństwa i obstawić zakład w pieniężnej grze. Katri jednak wybiera bardziej subtelny sposób i konsekwentnie dąży do jego realizacji. A drogą do tego staje się nieszkodliwa staruszka, która jest dziedziczką fortuny i zarabia dodatkowo malując imponujące obrazy do dziecięcych lektur. Jak Katri udaje się uzyskać pomoc Anny? Jest niebanalnie i nikt nikomu nie robi krzywdy!

Przede wszystkim muszę ostrzec, że książki Tove Jansson czyta się jednym tchem – trzeba więc liczyć się z tym, że jest to książka, która zagości na naszym nocnym stoliku maksymalnie na kilka wieczorów. Lekka, jednocześnie dotykająca nieoczywistej kwestii (tytułowej uczciwości) powieść skłania do zastanowienia się nad postępowaniem bohaterki. Bo oczywiście z jednej strony nie robi ona nic złego: w toku akcji nikt nie ginie, nie zostaje szykanowany, napiętnowany czy choćby obrażony. Nie da się jednak zastanowić na ile manipulowanie rozwojem sytuacji i sterowanie wydarzeniami jest moralne. Na końcu więc kończymy z zawsze aktualnym pytaniem: czy aby zawsze cel uświęca środki?

 

Autor recenzji: Małgorzata Świerad

Tytuł: „Uczciwa złodziejka”

Autor: Tove Jansson

Data premiery:  2018 r.

Wydawnictwo: NASZA KSIĘGARNIA Sp. z o.o.

Książka przeczytana dzięki uprzejmości: bonito.pl

Małgorzata Świerad

Małgorzata Świerad

W Redakcji od lipca 2016. Z miłości do literatury pisze książkowe recenzje, choć zdarza się Jej popełnić przestępstwo zrecenzowania dobrego filmu czy sztuki. Z wykształcenia kulturoznawczyni, a z pasji autorka bloga http://slowaslowaslowa.pl/ .

KINO PARADOX – REPERTUAR 28.09-04.10

Wernisaż wystawy „Materia emocji” w Żydowskim Muzeum Galicja

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij