close
„Początek końca” w Teatrze KTO (recenzja)

„Początek końca” w Teatrze KTO (recenzja)

fot. M. Gierat

Iza Kała powraca w One Woman Show i ogłasza „Początek końca”! Raz jeszcze spotkamy się z trenerką motywacyjną, która zaprasza nas na godzinne szkolenie. Chcesz być gotowy na wszelkie wyzwania dnia codziennego? Lepiej nie mogłeś trafić!

Blisko rok temu w listopadzie widziałam „Kredyt zaufania” zachęcona wspomnieniami z tego spektaklu trafiłam na „Początek końca”.  Znowu będzie w amerykańskim stylu i znowu będzie zabawnie. Wcześniej uczyliśmy się jak z optymizmem spojrzeć w przyszłość, teraz nauczymy się nastawiać do zmiany pozytywnie. Przez godzinę Iza Kała może być kim tylko zechce. Zagra więc tancerkę flamenco, która właśnie otrzymała wypowiedzenie pracy w korporacji, miliarderkę, która z politowaniem patrzy na wygrywających w totolotka, czy kobietę, która opacznie zrozumiała zapisek zamieszczony na zaproszeniu i ubrała się niestosownie na ślub własnej siostry.  A to jeszcze nie wszystko i chociaż każda z ról wymaga zupełnie innego zestawu cech czy zachowania, to Iza Kała uświadamia, że ma wiele twarzy i w każdej z nich wygląda równie dobrze. Formułę, przedstawienia kilku postaci w jednym spektaklu, po to, by przedstawić widzom metaforycznie główne zamierzenia spektaklu, znamy już z „Kredytu zaufania”. Teraz stają się jednak tym bardziej znaczące, w końcu motywem przewodnim spektaklu jest między innymi zmiana. Nie zabrakło też komentarzy dotyczących otaczającej nas rzeczywistości czy związków. Wszystko to podane zostało z przymrużeniem oka, choć niepozbawione refleksji.

Izie Kale raz jeszcze udała się trudna sztuka, utrzymania na sobie uwagi przez całość spektaklu nie nudząc widzów ani przez chwilę. Na uznanie zasługuje również niesamowita plastyczność aktorki, w mgnieniu oka potrafi ona przejść z jednej roli w drugą i być przy tym wiarygodna.

„Początek końca” to nowa propozycja Teatru KTO. Warto dodać, że bardzo udana, spektakl taki przyda się zwłaszcza jesienią, gdy przytłoczyć może nas melancholia. Iza Kała w mig rozwieje Wasze troski, rozbawi Was do łez i przygotuje na zmagania z codziennością. Uśmiech na twarzy – gwarantowany! Już teraz czekam na część trzecią!

Autor recenzji: Monika Matura
Tytuł: Początek końca
Obsada: Izabela Kała
Scenariusz: Aneta Wróbel & Iza Kała
Reżyseria: Aneta Wróbel
Muzyka: Jerzy Zając
Kostiumy: Joanna Jaśko – Sroka
Spektakl obejrzany dzięki Teatrowi KTO

Monika Matura

Monika Matura

Wiele o sobie powiedzieć nie mogę, choć w sumie zainteresowań mam całkiem sporo. Może stąd również wynika ten ciągły kłopot w mówieniu na swój temat? Lubię sztukę rozumianą szeroko, jako muzyka, literatura, kino, teatr czy muzea. Lubię także bardzo wszystko co pozytywne, na czele z zumbą.

„Wilk, który się zgubił”, czyli o tym kiedy kilkulatek nabiera pokory (recenzja)

„Nędznicy” (recenzja)

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij