close
„Kiedy ciebie nie ma” (recenzja

„Kiedy ciebie nie ma” (recenzja

Co czuje matka, gdy jej dziecko, w dodatku to najukochańsze, nagle niespodziewanie znika, a policyjne śledztwo nie znajduje ani jednej poszlaki, ani jednego scenariusza na to co też mogło się stać z 15-latką? Domyślać się pewnie możemy, bo i literatury popularnej na ten temat dużo i nasza ludzka wrażliwość podpowiada nam, że z pewnością łatwe do przeżycia to nie jest. Rzucone aby zakończyć sprawę hasło, o ucieczce nastolatki z domu, nie zadowala matki, która wewnętrznie wie, że nie jest to prawda. Szczęśliwa rodzina nagle rozpada się jak domek z kart. Bo zabrakło odpowiedzi, zabrakło matki, która zajęłaby się i dała miłość pozostałym dzieciom, zabrakło „końca historii”, który nawet jeśliby miał oznaczać śmierć, byłby dużo lepszy do zniesienia niż stały stan zawieszenia w próżni.

Mija 10 lat. Lauren (matka) nadal niepogodzona ze stratą ukochanego dziecka, pewnego dnia doznaje szoku, gdy poznaje córkę jej obecnego partnera. 10-letnia Poopy wygląda wprost identycznie jak jej zaginiona Ellie! Czy przypadkowo spotkany mężczyzna, który tak mocno i intensywnie zabiegał o względy Lauren i jego kropla w kroplę podobna do Ellie córka, to faktycznie tylko czysty przypadek? Czy może już po prostu początek choroby psychicznej 50-letniej kobiety?

„Kiedy ciebie nie ma” to sprawnie napisany thriller, który trudno jednoznacznie ocenić. Książka z pewnością należy do tej kategorii lektur, od której naprawdę bardzo trudno się oderwać. Z pozoru banalna historia o zniknięciu nastolatki, skrywa za sobą głęboką i mocno rozgałęzioną wątkowo fabułę, którą czyta się, właściwie pożera bardzo szybko. Niestety sporym minusem jest dość łatwe domyślenie się finału całej historii, i niekiedy nieco drażniąca ślepota bohaterki w kojarzeniu i łączeniu ze sobą oczywistych faktów. Niewątpliwym jest, że w niektórych momentach czekają na czytelnika pewne niespodziewane przełomy. Mimo dużego plusa za nie, odniosłam wrażenie, że zostały one wsadzone w fabułę nieco sztucznie, jakby na siłę, sprawiając wrażenie, jakby był to jedynie zabieg na zmylenie czytelnika i dodanie opowieści sensacyjności.

Treść została ponadto zbudowana na nieco odrealnionych pomysłach, które raczej są mało prawdopodobne w codziennej rzeczywistości.

Lekka i nieskomplikowana, niesamowicie wciągająca i ciekawa, ze zgrabnie stworzonym klimatem,  świetną narracją, z pazurem i swoistą zadziornością. Z drugiej jednak strony nieprawdopodobna, oczywista i nie do końca przemyślana historia. Fenomen tego oksymoronu warto sprawdzić osobiście na własnej skórze, do czego mimo wszystko serdecznie zachęcam.

Autor recenzji: Agnieszka Jedynak

Autor: Lisa Jewell

Tytuł: Kiedy ciebie nie ma

Premiera: 17 październik

Wydawnictwo: Edipresse Książki

Klub Rodziców w ARTzonie/ listopad

„Dos” – dopasuj karty numerami (Recenzja)

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij