close
„Dom dźwięków” wart odwiedzenia (recenzja)

„Dom dźwięków” wart odwiedzenia (recenzja)

„Dom dźwięku” to eksperymentalny spektakl i koncert jednocześnie z tą różnicą, że w przeciwieństwie do klasycznych form tutaj wcielamy się w role nie tylko obserwatorów, ale i uczestników.

Wyjątkowy „Dom dźwięku” zlokalizowany jest w jednej z sal Małopolskiego Ogrodu Sztuki. Po wejściu do środka naszym oczom ukazuje się widok nie sceny, lecz ogromnej przestrzeni wypełnionej licznymi instrumentami. Nie znajdziemy tam jednak gitary czy fortepianu, lecz gong, soron, piła czy mikrofony. Dziwnie wyglądające, lecz jednocześnie proste w obsłudze zachęcają do dotknięcia i spróbowania swoich sil. Już na wstępie jesteśmy też do tego przez obsługę zachęcani, słyszymy pierwsze niepewne dźwięki nowo upieczonych „muzyków”. Po wyborze przez wszystkich swojej roli, grającego lub obserwującego, na ścianach wyświetlane są instrukcje dot. gry takie jak informacja o tempie jakie ma być przyjęte czy które instrumenty w danej chwili maja grać.

Pomimo nadanego odgórnie scenariusza, jego realizacja nie jest do końca gwarantowana. Mamy w końcu do czynienia z przestrzenią wolnych artystów z których każdy gra co chce i na czym chce.  To jak „muzycy” będą się dostosowywać do wyświetlanych wskazówek oraz pozostałych grających zależy wyłącznie od nich. W niektórych momentach proszeni jesteśmy także o ciszę, wyławianie pojedynczych dźwięków i próbę dostosowania do pozostałych. Stworzenie harmonii zależy więc od zgodnej współpracy wszystkich.

W pewnym momencie oprócz eksperymentujących uczestników na scenie pojawiają się także artyści, którzy włączają się do spektaklu stopniowo nadając tempo i intensywność granej muzyki. Za niesamowite należy uznać to jak widzowie dostosowują się do pewnych przewodnich rytmów, jak zaczynają dołączać swoje własne wizje rozwinięcia tego co słyszą. Te podświadome reakcje pokazują jak bardzo nasze emocje bywają zależne od tego w jakim otoczeniu dźwięków się znajdujemy.

„Dom dźwięku” to wyjątkowa przestrzeń w której ścierają się potrzeby, emocje i talenty różnych ludzi. Zostajemy zmuszeni do interakcji i obserwacji całego środowiska. To niezwykłe przeżycie na które warto się zdecydować. Nieważne czy mamy ochotę cały czas grać czy też na chwilę odejść na bok i zastanawiać się czym są dźwięki teraz i efektem czyjej pracy są. Serdecznie zachęcam więc wszystkich do odwiedzenia tego wyjątkowego „Domu”.

Autorrecenzji: Patryk Nalepka

Teatr: Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie

Miejsce: Małopolski Ogród Sztuki

Tytuł: „Dom dźwięku”

Premiera: 1.04.2017

Reżyseria, muzyka: Wojciech Blecharz

Dramaturgia: Ariel Efraim Ashbel

Światło, obrazy wideo: Michał Jankowski

Obsada: Bożena Adamek, Lidia Bogaczówna, Halina Jarczyk, Ewelina Przybyła, Andrzej Bonarek, Tadeusz Zięba

Spektakl obejrzany dzięki uprzejmości Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie

„Gutek i potwory. Pan Flat nadchodzi” (recenzja)

„Domy bezdomne”

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij