close
„Dziwna para” w Kijów.Centrum (recenzja)

„Dziwna para” w Kijów.Centrum (recenzja)

Jak dalej żyć, gdy po wielu latach opuszcza cię twoja ukochana żona? Z tym wyzwaniem zmaga się Feliks, jeden z głównych bohaterów sztuki „Dziwna para” wystawianej gościnnie w krakowskim Kijów.Centrum. I wbrew mojemu opisowi będzie to komedia z liczną okazją do śmiechu. 

Wyobraź sobie, że twoja wieloletnia partnerka z którą masz dzieci i którą na dodatek bardzo kochasz, opuszcza cię. W jednej chwili całe twoje życie się zmienia, a ty jesteś w totalnej rozsypce i chcesz się zabić. To właśnie przytrafiło się Feliksowi, jednemu z głównych bohaterów sztuki „Dziwna para”. Na całe szczęście pomocną dłoń wyciąga do niego wieloletni partner od pokera – Oskar. Panowie nie wzięli jednak pod uwagę tego, jak różne mają charaktery. O ile bowiem Feliksa cechuje pedantyzm, zamiłowanie do gotowania i przesadna troska o zdrowie, o tyle Oskar jest bałaganiarzem, który uwielbia lekkie życie i nieustannie zalega z alimentami. Zamieszkanie tych dwóch panów pod jednym dachem będzie przyczynkiem do wielu zabawnych sytuacji.

W rolach głównych mogliśmy zobaczyć aktorską parę znaną z „Miodowych lat”, która w sztuce prezentuje się jednak z nieco innej strony. Towarzyszą im też koledzy od kart czyli Vinnie, Murray i Roy (w tych rolach Wojciech Wysocki, Piotr Skarga oraz Witold Wieliński). Prawdziwą wiśnię na torcie stanowi zaś pojawienie się atrakcyjnych sióstr z Polski (Violetta Arlak, Katarzyna Żak), które wprowadzają dodatkową porcję śmiechu. Aktorzy wypadają znakomicie, czuć też pomiędzy nimi prawdziwą chemię. Przychylnym okiem spogląda się również na wprowadzenie do sztuki kilku współczesnych odniesień, jak żartu o Angeli Merkel.

Autorem tej hitowej sztuki wystawianej na Brodway’u jest Neil Simon. Pisarz, którego sztuki cieszą się niesłabnąca popularnością i z których większość została przeniesiona na ekrany kin. Mimo upływu lat sztuka niezmiennie bawi, a zaprezentowane w niej sytuacje są tak samo aktualne. Zgromadzona w krakowskim kinie publiczność co rusz wybuchała śmiechem. To doskonała propozycja na niedzielny wieczór, dwie godziny doskonałej zabawy gwarantowane!

Auto recenzji: Monika Matura
Reżyseria: Wojciech Adamczyk
Autor: Neil Simon
Przekład: Henryk Rzeczkowski
Reżyseria: Wojciech Adamczyk
Produkcja: Teatr Gudejko
Obsada: Artur Barciś, Cezary Żak, Witold Wieliński, Wojciech Wysocki, Piotr Skarga, Katarzyna Żak, Viola Arlak

Monika Matura

Monika Matura

Wiele o sobie powiedzieć nie mogę, choć w sumie zainteresowań mam całkiem sporo. Może stąd również wynika ten ciągły kłopot w mówieniu na swój temat? Lubię sztukę rozumianą szeroko, jako muzyka, literatura, kino, teatr czy muzea. Lubię także bardzo wszystko co pozytywne, na czele z zumbą.

Jak sobie wybaczyć i żyć bez poczucia winy? („Zostały po niej sekrety” Recenzja)

Nowa powieść Jacka Dehnela – ujawniamy szczegóły

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij