close
Norwesko-krakowski ostracyzm, czyli „Wróg ludu” w Starym Teatrze (recenzja)

Norwesko-krakowski ostracyzm, czyli „Wróg ludu” w Starym Teatrze (recenzja)

Jan Klata, dla niektórych wróg Krakowa, zdecydował się poszukać wroga większego, będącego przeciwnikiem ludu, cokolwiek to znaczy. Poszukiwania, odbywające się na scenie Starego Teatru należy uznać za niezwykle interesujące.

Tematem przewodnim sztuki autorstwa Henryka Ibsena jest odkrycie przez miejscowego lekarza, dr Thomasa Stockmann’a, bakterii znajdującej się w rurociągach miejscowego uzdrowiska, które jest dumą i głównym źródłem przychodów dla małej społeczności. Publikacja tej informacji w prasie  w sposób bezpośredni może doprowadzić do zamknięcia uzdrowiska na parę lat (przy braku środków miasta na niezbędne remonty rurociągu) i doprowadzić do strat finansowych wszystkich mieszkańców. Tyle o stronie materialnej problemu, bo ta moralna, czyli próba odpowiedzi na pytanie, czy ważniejszy jest los mieszkańców czy kuracjuszy przekonanych o zbawiennych właściwościach wód, pozostaje głównym motywem sporu. Po stronach konfliktu bardzo łatwo umiejscawiamy  osobę rzeczonego lekarza, zwolennika ogłoszenia światu swojego przykrego odkrycia i jego brata, Petera Stockmanna, burmistrza miasta i reprezentanta kieszeni mieszkańców.

Do wątku głównego dochodzą pozostałe elementy skomplikowanej układanki – walki o wpływy polityczne w mieście oraz kwestia wolności i obowiązków prasy, która powoli traci zapał do publikacji informacji o odkryciu. Tym samym mamy okazję obserwować, jak „prawda” przechodzi liczne transformacje w umysłach bohaterów kierujących się coraz bardziej swoim interesem.

Motyw poruszany przez Ibsena, tak bardzo podobny do znanych nam problemów „Ludzi bezdomnych”, jest w wersji Klaty przesycony energią, niejednoznacznością i dynamiczną walką. Reżyser w sposób sobie  właściwy buduje dramaturgię XIX-wiecznego utworu współczesną formą języka i scenografii. Wiele elementów z pewnością zaskoczy i zaciekawi widza, choćby silne rozróżnienie charakterologiczne i wizerunkowe głównych bohaterów – lekarza Sockmanna o zakusach lokalnego zbawiciela i krzewiciela prawdy oraz burmistrza Stockmanna, jego biurokratycznie wręcz przeciwnego brata, który uwikłany w walki na licznych frontach politycznych dąży do utrzymania swojego stanowiska.

Nie sposób nie wspomnieć także o lokalnym charakterze spektaklu – w jego drugiej części Juliusz Chrząstkowski, już nie jako lekarz środowiskowy, zaczyna swój monolog o współczesnych elementach granej sztuki np. poprzez nawiązanie do smogu, czyli naszej krakowskiej bakterii. Życie w mieście, w którym liczne, kilkusetprocentowe przekroczenia norm zanieczyszczeń w powietrzu są sygnalizowane przez komunikaty zachęcające równocześnie do nieopuszczania mieszkań, należy uznać za patologię, gdy tymczasem my po prostu się do tego przyzwyczajamy. Ta sytuacja znakomicie wpisuje się w spektakl i nakazuje nam zastanowić się, kto pełni tu rolę obrońcy prawdy, a kto racjonalizuje brak systemowych działań w walce przeciwko, trudno to nazwać inaczej, naszemu zbiorowemu samobójstwu? Odpowiedzi nie są tak jednoznaczne jak w sztuce, a winni i sprawiedliwi nie są tak wyraźnie określeni. W dalszej kolejności aktor nawiązuje także do współczesnych problemów związanych z wolnością wypowiedzi czy obowiązkami prasy. O ile uznaję te tematy za ważne, także do wypowiedzenia ze sceny Starego, o tyle monolog ten wydał mi się jednak odrobinę zbyt przegadany i cierpiętniczy. Wydaje mi się, że bez szkody dla wymowy i celu mógłby być o parę zdań krótszy.

„Wróg ludu” w reżyserii Jana Klaty to bardzo dobra sztuka którą polecam wszystkim, bez wyjątku. Pozostaję pełen nadziei, że z upływem czasu reżyser wróci do Starego, prowadzonego już przez prawdziwego dyrektora i będzie mógł kontynuować tutaj swoją trudną miłość do Krakowa. Serdecznie zachęcam do odwiedzania Starego!

Autor recenzji: Patryk Nalepka

Tytuł: Wróg ludu
Reżyseria: Jan Klata
Aktorzy: Bogdan Brzyski, Radosław Krzyżowski, Juliusz Chrząstowski, Zbigniew Kosowski, Paweł Kruszelnicki/ Bolesław Brzozowski,  Zbigniew Ruciński, Małgorzata Zawadzka,  Monika Frajczyk, Michał Majnicz,  Ania Komorek, Maciek Trybus
Scenografia, kostiumy:  Justyna Łagowska
Choreografia: Maćko Prusak
Opracowanie tekstu i dramaturgia: Michał Buszewicz
Muzyka: Robert Piernikowski
Data premiery: 03.10.2015
Spektakl obejrzany dzięki uprzejmości: Narodowy Stary Teatr

„Jezus z Nazaretu. Od wjazdu do Jerozolimy do Zmartwychwstania” (recenzja)

Maciej Wielobób: „Medytacja w życiu codziennym”, (recenzja)

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij