close
„Pocieszne wykwintnisie” w Teatrze Praska 52 (recenzja)

„Pocieszne wykwintnisie” w Teatrze Praska 52 (recenzja)

Moiler słynie ze sztuk, które nie tylko bawią szeroką rzeszę, ale i uczą, potępiając ludzkie przywary. Nie inaczej jest w przypadku „Pociesznych wykwintnisiów”.

„Pocieszne wykwintnisie” to komedia klasyczna, którą proponuje nam Teatr Praska 52. Cała rzecz rozpoczyna się od sceny w której dwójka adoratorów pomstuje na panienki, które ich odrzuciły, zapowiadając zemstę. Wspomniane panienki, to Magdusia i Kasia, dwie prowincjonalne młode damy, które przybyły do Paryża, aby nim znajdą miłość swojego życia, zasmakować nieco z kultury francuskiej stolicy. Choć ich opiekun pragnie dobrze wydać je za mąż, dziewczętom nie w głowie zamążpójście i to na dodatek z mężczyznami, którzy nie mogą poszczycić się wiedzą o kulturze i najnowszych trendach. W jakiś czas później w domu dziewcząt pojawia się Markiz de Mascarille, młody, przystojny, a przede wszystkim dobrze ustawiony i znany w paryskich kręgach. Markiz maluje przed dziewczynami wizję pięknych czasów, o to teraz wprowadzi je do towarzystwa za swoją osobą. Rozgadany i pewny siebie robi na nich obu niemałe wrażenie. Obie tracą też dla niego głowę. Sytuacji nie ratuje pojawienie się jego przyjaciela wicehrabiego de Jodelet (Daniel Piskorz). Czy sytuacja znajdzie pozytywne rozwiązanie?

Scenografia jest skromna, acz wystarczająca, w centrum znajduje się kanapa z narzutą, z czasem okazuje się, że kryje się pod nią całkiem szykowny mebel. Nastroju dodaje także płynąca w tle instrumentalna muzyczka oraz kostiumy, które przenoszą nas w realia epoki. Na scenie dzieje się wiele, markiz  (Maciej Baka) deklamuje wiersze, śpiewa, wygłupia się, jego postać jest groteskowa. Wtórują mu panienki, naiwne i wierzące w to, że o to stanął przed nimi ideał. Zdrowe spojrzenie zachowuje służąca Maryśka (Hanna Palka), prosta i nieoczytana, a jednak zachowująca zdrowy dystans. Magdusia (Aneta Gieraj) i Kasia (Magdalena Chalewicz), aspirujące do wyższych sfer, ślepo wierzą w to co widzą, nie mając świadomości, że „król jest nagi”, a ich wiedza z książek nijak ma się do życiowego doświadczenia. Reżysera spektaklu (Jan Korwin-Kochanowski) mogliśmy zobaczyć w roli ojca. Dopełnienie stanowią kawalerowie La Grange (Jacek Janosz) i Du Croisy (Mateusz Jabczanik), których jednak widzimy przez dość krótki czas.

„Pocieszne wykwintnisie” to idealna propozycja na piątkowy wieczór, niezobowiązująca, zabawna i z morałem. Czego chcieć więcej?

Autor recenzji: Monika Matura
Teatr: Teatr Praska 52
Tytuł: „Pocieszne wykwintnisie”
Scenariusz i reżyseria: Jan Korwin-Kochanowski
Obsada: Aneta Gierat, Magdalena Chalewicz, Maciej Baka, Daniel Piskorz, Jan Korwin-Kochanowski, Hanna Palka, Jacek Janosz, Mateusz Jabczanik
Premiera: 17 listopada 2017
Spektakl obejrzany dzięki uprzejmości Teatru Praska 52

Monika Matura

Monika Matura

Wiele o sobie powiedzieć nie mogę, choć w sumie zainteresowań mam całkiem sporo. Może stąd również wynika ten ciągły kłopot w mówieniu na swój temat? Lubię sztukę rozumianą szeroko, jako muzyka, literatura, kino, teatr czy muzea. Lubię także bardzo wszystko co pozytywne, na czele z zumbą.

CINEMA ITALIA OGGI – przegląd nowego kina włoskiego

„Razem z zespołem chcemy stworzyć coś wielkiego; wywiad z Selmą Samak, wokalistką zespołu Selma&The Ramblers

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij