close
„Kariera Nikodema Dyzmy” Tadeusza Dołęgi-Mostowicza (recenzja)

„Kariera Nikodema Dyzmy” Tadeusza Dołęgi-Mostowicza (recenzja)

Ponad osiemdziesiąt lat temu Tadeusz Dołęga-Mostowicz stworzył postać Nikodema Dyzmy, która na dobre wpisała się do kultury polskiej, ale także prezentuje znacznie szerszy i powszechniej występujący fenomen bohatera typu „od zera do milionera”. Dyzma jest jednak szczególnym przypadkiem, gdyż jego sukcesy ściśle łączą się zaślepieniem i zafascynowaniem popularnością, jakie występuje u ludzieniezmiennie przez wszystkie wieki.

Tadeusz Dołęga-Mostowicz był jednym z najpoczytniejszych pisarzy dwudziestolecia międzywojennego. Początkową karierę dziennikarską porzucił na rzecz pisania powieści, co przyniosło mu dużą popularność i dostatnie życie. Jednym z głównych czynników zmiany zainteresowań twórczych było wydarzenie z 1927 roku, kiedy to nieznani sprawcy porwali, mocno pobili i ledwie żywego dziennikarza zostawili w ziemnym dole pod Warszawą. Prasa opozycyjna komentowała wydarzenie jako odwet ze strony rządzącej władzy sanacyjnej, którą Dołęga-Mostowicz często krytykował w swych felietonach. Ponoć wtedy też ledwo uszły z życiem dziennikarz postanowił napisać powieść ośmieszającą elity i ukazującą tajniki mechanizmów rządzenia państwem.

Tytułowy Nikodem Dyzma to ubogi i bezrobotny mieszkaniec Warszawy, który w poszukiwaniu lepszego życia przybył do stolicy z Kresów. Niezbyt inteligentny czy choćby kulturalny, chciał znaleźć łatwą pracę, która zapewni łatwe i bezproblemowe życie. Przypadkowo w jego ręce trafiło zaproszenie na raut dyplomatyczny, z którego postanowił skorzystać, mając nadzieję na obfite, darmowe jedzenie i trunki. Na miejscu, wygłodniałemu Nikodemowi pewna ważna osobistość przez przypadek wytrąciła z ręki talerz z jedzeniem, na co Dyzma bardzo mocno zareagował, czym zyskał uznanie i sympatię przeciwników owego jegomościa. Wydarzenie to zapoczątkowało lawinę szczęśliwych dla Nikodema wydarzeń, które po kolei pozwoliły mu zdobyć świetnie płatną posadę, wejść w kręgi elit warszawskich, by wreszcie stać się najpopularniejszą osobą w kraju.

Postać Dyzmy, nieszkodliwego nieudacznika z prowincji, początkowo wzbudza sympatię i czytelnik razem z bohaterem dziwi się i cieszy z kolejnych sukcesów osiąganych przez prostego człowieka. W miarę jednak pięcia się po szczeblach kariery, Dyzma staje się coraz bardziej wyniosłym i nadużywającym władzy przedstawicielem elit, któremu wydaje się, iż z samego faktu przyjaźnienia się z najważniejszymi osobami w państwie, należy mu się bezgraniczny szacunek i władza. Przeradza się to wręcz w chorobliwe pilnowanie osiągniętej pozycji, które nie powstrzyma Dyzmy nawet przez użyciem siły w celu wyeliminowania przeciwników. Tak więc początkowo humorystyczna powieść staje się coraz bardziej groteskową i gorzką wizją ludzkiej głupoty i żądzy władzy.

Dołęga-Mostowicz bezlitośnie zobrazował społeczeństwo dwudziestolecia międzywojennego oraz ówczesne władze. Przedstawił portret elit, dla których liczy się tylko pełniona funkcja i koneksje, jakie mogą przyćmić wszelkie inne ludzkie wartości. Wystarczy, że ktoś ma pozycję i pieniądze, by w oczach całego narodu stać się mężem stanu i najbardziej szanowanym człowiekiem w państwie, zaś posiadanie takiej modelowej, uwielbianej przez tłum postaci daje pole do popisu wielu sprytnym osobom, by przy okazji załatwić swoje interesy. Dyzma, mimo swej głupoty i chamstwa, pnie się coraz wyżej i sporo osób dba o jego niezachwianą pozycję, podczas gdy jego zwolennicy utwierdzają się w uwielbieniu dla iluzorycznego ideału, a jedyną osobę, która poznała prawdę, określa się mianem wariata.

Taki to wywrotowy obraz społeczeństwa zaprezentował Dołęga-Mostowicz ponad osiemdziesiąt lat temu rodzącej się nowej Polsce. Z przykrością jednak trzeba stwierdzić, że cechy ludzkiego charakteru i sposoby robienia kariery opisane przez autora były, są i zapewne będą jeszcze długo obecne. Z takim gorzkim stwierdzeniem pozostawi prawdopodobnie niejednego „Kariera Nikodema Dyzmy”. Warto jednak po nią sięgnąć i zapoznać się z fenomenem kulturowym – Nikosiem Dyzmą.

Autor recenzji: Aleksandra Cabaj
Tytuł: Kariera Nikodema Dyzmy
Autor:
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Wydawnictwo:
Wydawnictwo MG
Rok wydania:
2019

A. Maksimowska „Birobidżan. Ziemia, na której mieliśmy być szczęśliwi” [RECENZJA]

ZAPROSZENIE DO UDZIAŁU W STREFIE DEBIUTÓW

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij