close
„Z odwagą w nieznane” — Brené Brown (recenzja)

„Z odwagą w nieznane” — Brené Brown (recenzja)

Od momentu, w którym w moje ręce wpadła książka „Rosnąc w siłę. Rozpoznanie, zmagania, rewolucja”, jestem wielką miłośniczką Brené Brown. Dlatego z dużą ciekawością sięgnęłam po jej najnowsze wydawnictwo „Z odwagą w nieznane”. 

Amerykanka znana z zainteresowania tematem wrażliwości i wstydu, tym razem wzięła na warsztat potrzebę przynależności. Przy czym pojęcie to rozpatruje szczególnie w kontekście współczesności, mediów społecznościowych i fali nienawiści, która się z nich momentami wylewa. Byłoby to jednak zbyt duże uproszczenie, bo Brown nie pisze tylko o tym. Po raz kolejny podkreśla, jak trudne jest wyjście przed szereg, które sprawia, że wystawiamy się na ocenę. Nie inaczej jest, gdy chcemy żyć w zgodzie z sobą, a różnimy się od grup, w których przebywamy orientacją seksualną, wiarą, poglądami politycznymi, czy czymkolwiek innym. Bycie autentycznym wymaga odwagi i tak zwanego wejścia na bezdroża. Owe bezdroża to dla autorki miejsce często samotne, ale warte starań, by do niego dotrzeć. Aby było łatwiej, pisarka proponuje nam kilka podstaw. Jeśli chcemy wyruszyć na bezdroża, koniecznie musimy zaopatrzyć się w zaufanie do siebie. To zbudować możemy między innymi poprzez odwagę do stawiania granic, rzetelność w dotrzymywaniu danego słowa czy odpowiedzialność za konsekwencje naszych czynów.

Brené Brown porusza również wcześniej wspomniany temat wzajemnej niechęci grup wobec siebie. Podstawy konfliktów upatruje w strachu, który prowadzi do powstawania frakcji i szufladkowania. Zarówno w internecie, jak i w świecie realnym. Ułatwia to zabieg nazywany dehumanizacją, z którym mamy do czynienia, gdy odbieramy naszym przeciwnikom człowieczeństwo, poprzez porównywanie ich do zwierząt. W ten sposób łatwiej ich obrażać. Jak w takich warunkach stworzyć więź ponad podziałami? Czasami wystarczy podejść dwa kroki bliżej, w końcu trudniej jest obrażać np. wyznawców innych religii, gdy są Twoimi kolegami z pracy. Szufladkowanie sprawia też, że rośnie poczucie osamotnienia. Tymczasem, jak podkreśla autorka, jesteśmy istotami społecznymi, a relacje z ludźmi są istotne dla naszego zdrowia i szczęścia. Mimo że czasami próbujemy temu zaprzeczyć i działać wbrew naturze.

Na drodze do kontaktu z innymi stoją nam również bzdury, opowiadane niekiedy bez zastanowienia. Zbyt rzadko pamiętamy o tym, że słowa mają moc i mogą kogoś zranić lub zawstydzić. Z drugiej strony bycie w grupie pozwala nam bardzo często przeżywać piękne chwile, celebrować miłość i radość. Grupa niesie nam również oparcie w trakcie wspólnego przeżywania żałoby. Swoje przemyślenia autorka opiera z jednej strony na prowadzonych przez nią badaniach, z drugiej, chętnie przywołuje historie z jej życia i sięga po słowa osób, które ją inspirują. Wszystko to prowadzi ją do istotnych pytań, jak to, czy na pewno trzeba gdzieś przynależeć, by czuć się pełnym? A może akceptacja innych jest nam zbędna? A co z lojalnością wobec siebie i innych, jeśli nie idzie to w parze? Brown stara się odpowiedzieć, na te niełatwe pytania. Zwraca uwagę również na to, że choć różnimy się od siebie, tak naprawdę jesteśmy ludźmi i potrzebujemy siebie nawzajem. Ze względu na tematykę, w pewien sposób „Z odwagą w nieznane” stanowi kontynuację jej wcześniejszych dokonań, jednak nie można tu absolutnie mówić o powielaniu treści.

Z odwagą nieznane to piękna, mądra i potrzebna książka. Pozycja, która idealnie wpisuje się we współczesne czasy, niekiedy pełne pogardy wylewającej się z serwisów społecznościowych. Gdzie różne frakcje walczą pomiędzy sobą, przerzucając się argumentami, które nie prowadzą ich do porozumienia. Chciałabym napisać, że to książka dla wszystkich, ponieważ porusza ważne kwestie, dotyczące w zasadzie każdego. Jednocześnie mam świadomość, że do jej zrozumienia, niezbędna jest pewna doza wrażliwości oraz skłonność do refleksji. Dlatego uprzedzam, to nie jest lekka książka psychologiczna, którą możecie poczytać do poduszki. Jeśli jednak macie skłonności do analizowania tego, co dzieje się wokół Was, albo poszukujecie odpowiedzi na nurtujące Was pytania, to jest to pozycja dla Was.

Autor recenzji: Monika Matura
Tytuł: Z odwagą w nieznane
Autor: Brené Brown
Wydawnictwo: Laurum
Data wydania: 5 października 2018

Monika Matura

Monika Matura

Wiele o sobie powiedzieć nie mogę, choć w sumie zainteresowań mam całkiem sporo. Może stąd również wynika ten ciągły kłopot w mówieniu na swój temat? Lubię sztukę rozumianą szeroko, jako muzyka, literatura, kino, teatr czy muzea. Lubię także bardzo wszystko co pozytywne, na czele z zumbą.

NOC MUZEÓW w Kijów.Centrum 17 maj 2019

J. Haydn „La Canterina” – opera komiczna w Krakowskiej Operze Kameralnej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij