close
„Kraj miodu” na Krakowskim Festiwalu Filmowym (recenzja)

„Kraj miodu” na Krakowskim Festiwalu Filmowym (recenzja)

Główną bohaterkę „Kraju miodu” poznajemy na tle malowniczego górzystego krajobrazu, gdy przemierza wyboiste szlaki w drodze do znajdujących się w skale pszczół, którymi się opiekuje.  Dbanie o nie oraz codzienna opieka nad schorowaną matką wypełniają całe życie Hatidze. Do czasu, gdy na zajmowany przez kobiety niemalże dziki teren przyjeżdża  dziewięcioosobowa rodzina z całym swoim dobytkiem.

Nowe towarzystwo z początku wprowadza w świat Hatidze więcej różnorodności. Spokojne i ustronne, oddalone od Skopje ciche miejsce staje się gwarne i pełne życia za sprawą biegających wokoło dzieci czy bydła, które towarzyszy koczownikom w drodze do kolejnych miejsc pobytu. Hatidze uczy ojca rodziny sztuki dbania o roje pszczół, a ten zakłada dużą pasiekę i, tak jak sąsiadka, próbuje handlować wyprodukowanym miodem. Wszystko układałoby się po myśli obojga, gdyby Hussein nie przekroczył ustalonych wcześniej granic i przypilnował, by jego pszczoły nie miały kontaktu  tymi, o które troszczy się Hatidze. Potrzeba wykarmienia dużej rodziny popycha go do złamania zasady. A, jak podkreślają twórcy, „If one breaks the rule, everyone pays the price”.

„Kraj miodu” to nagrodzony na Festiwalu w Sundance dokument przedstawiający osobistą historię dramatu kobiety żyjącej w zgodzie z naturą i jej przegraną konfrontację ze światem kapitalizmu oraz intymną relację z matką, której możemy się przyglądać, zaglądając do wnętrza zamieszkiwanej przez bohaterki lepianki. Ale historia, którą przedstawiają Ljubomir Stefanov i Tamara Kotevska to nie tylko opowieść o problemie dotykającym wyjątkową kobietę. Przepiękne zdjęcia i niespieszna akcja wprowadzają widza w nastrój sprzyjający głębszej refleksji nad kierunkiem, w którym podążają zmiany otaczającej nas rzeczywistości.  Film jest tym samym głosem w sprawie nie tylko jednostkowej, ale wspólnej, uniwersalnej: „Kraj miodu” opowiada o przykrych skutkach ingerencji w świat przyrody.

Reżyserzy doceniają wysiłek Hatidze w mozolnym zmaganiu się z trudami rzeczywistości nie tylko poprzez stworzenie wyjątkowego dokumentu, zachwycającego międzynarodową publiczność. Zaangażowani są także w materialną pomoc zarówno głównej bohaterce, jak i przedstawionej w „Kraju miodu” rodzinie (która w dniu premiery w Sundance powiększyła się o kolejnego członka!), o czym możemy przeczytać na stronie internetowej filmu: https://honeyland.earth/. Zachęcają do realnego wsparcia bohaterów swojego dzieła poprzez kupno ich miodu, czym tylko potwierdzają niezwykłą moc kina, które może nie tylko portretować rzeczywistość, ale i zmieniać ją. Także widzowie mają dzięki temu szansę nie zostawiać bohaterów po opuszczeniu kinowej sali.

Tytuł: „Kraj miodu”
Kraj produkcji: Macedonia
Rok: 2019
Reżyseria: Ljubomir Stefanov ,Tamara Kotevska
Zdjęcia: Fejmi Daut, Samir Ljuma
Muzyka: Foltin
Montaż: Atanas Georgiev
Produkcja: Atanas Georgiev (Trice Films), Ljubomir Stefanov (Apolo Media)

Film pokazywany był w sekcji „Laureaci festiwali” 59. Krakowskiego Festiwalu Filmowego.
Za możliwość obejrzenia dokumentu dziękuję Krakowskiemu Festiwalowi FIlmowemu.

 

Premiera: „Bogaty Budda. Bierz z życia to, co najlepsze”

Zwycięzcy 59. Krakowskiego Festiwalu Filmowego

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij