close
„Oszustki” w Kijów.Centrum (RECENZJA)

„Oszustki” w Kijów.Centrum (RECENZJA)

Dobra komedia to prawdziwy skarb, rozbawi do łez, pozwoli zapomnieć o trudach codzienności, przeniesie do innego świata. Choć stwierdzenie to mogłoby dotyczyć każdego wartościowego wytworu popkultury, to odwołuję się do filmów z racji recenzowanych dzisiaj „Oszustek”.

Penny Rust (Rebel Wilson) i Josephine Chesterfield (Anne Hathaway) są zawodowymi naciągaczkami. Pierwsza z nich robi to na małą skalę, wkręcając mężczyzn w dziwne historie, które przytrafiają się rzekomo jej siostrze. Druga bez problemu dorobiła się pięknej willi na Lazurowym Wybrzeżu. Dziwnym trafem los zetknął je ze sobą, jednak dwie panie trudniące się tym procederem na jednym terytorium, to za dużo. Konflikt interesów wisi w powietrzu i stanowi główną oś napędową tego filmu. W myśl porzekadła: „Trzymaj przyjaciół blisko, a wrogów jeszcze bliżej”, Josephine postanawia podszkolić swoją młodszą koleżankę i tymczasowo zrobić z niej swoją współpracowniczkę. Cóż, ostatecznie, jeśli plan się nie powiedzie, zawsze pozostaje rzucenie wyzwania, kto pierwszy naciągnie niewinną ofiarę na 500 tysięcy dolarów. I właśnie ten zwrot akcji będzie okazją do wielu wybuchów gromkiego śmiechu.

„Oszustki” przyciągają do kin doskonałym duetem aktorskim w postaci Anne Hathaway i Rebel Wilson. To, na pierwszy rzut oka dość egzotyczne połączenie, okazało się strzałem w dziesiątkę. Bo o ile Wilson znana jest ze swoich umiejętności komediowych, to już Hathaway lepiej sprawdza się w roli dystyngowanych dam albo dziewczyn z sąsiedztwa. Wybór okazał się jednak trafiony i to za sprawą tych przeciwieństw. Wykreowane przez aktorki postaci doskonale się uzupełniają. Kontrastowe zestawienie oraz ich konkurowanie (prawie na śmierć i życie), bawią nieustannie. I choć pozornie są to żarty dość proste, opierające się w głównej mierze na humorze sytuacyjnym, o tyle nie powodują uczucia niesmaku. Sama historia również bywa momentami dość zaskakująca, co w komediach nie jest szczególnie częste. Wszystko to sprawia, że trudno doczepić się do któregokolwiek z elementów tego filmu.

„Oszustki” to kino dokładnie takie, jakiego oczekiwałam. Ze zgrabnie napisaną akcją, dobrze zagrane i przyjemne. Idealna propozycja na relaks po tygodniu pracy, nie przyprawia o ból głowy, ani znudzenie. Polecam!

Autor recenzji: Monika Matura
Obsada: Anne Hathaway, Rebel Wilson, Alex Sharp, Ingrid Oliver, Bruno Sevilla
Reżyser: Chris Addison
Scenariusz: Jac Schaeffer, Stanley Shapiro, Paul Henning, Dale Launer
Premiera kinowa: 21 czerwca 2019
Premiera światowa: 8 maja 2019
Film obejrzany dzięki uprzejmości Kijów.Centrum

Monika Matura

Monika Matura

Wiele o sobie powiedzieć nie mogę, choć w sumie zainteresowań mam całkiem sporo. Może stąd również wynika ten ciągły kłopot w mówieniu na swój temat? Lubię sztukę rozumianą szeroko, jako muzyka, literatura, kino, teatr czy muzea. Lubię także bardzo wszystko co pozytywne, na czele z zumbą.

Trwa Bulwar[t] Sztuki 2019

Spacer po Nowej Hucie – „Nowohucka telenowela” (recenzja)

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij