close
„Kroniki ukrytej prawdy” Pere Caldersa ukazały się w Biurze Literackim

„Kroniki ukrytej prawdy” Pere Caldersa ukazały się w Biurze Literackim

Słynne „Kroniki ukrytej prawdy” Pere Caldersa wreszcie po polsku! Książkę w 25. rocznicę śmierci autora wydało w cyklu Klasyka z Europy Biuro Literackie. Pochodzący z Barcelony Pere Calders (1912–1994), autor opowiadań i powieści, dziennikarz oraz rysownik, jest jednym z największych katalońskich twórców XX wieku. To autor o rzadkiej stylistycznej sile, zaliczany do pierwszego pokolenia pisarzy realizmu magicznego, którego oryginalność polega na łączeniu specyficznego humoru i elementów fantastycznych z rozważaniami egzystencjalnymi o charakterze uniwersalnym.

Na powstałe w 1955 roku „Kroniki ukrytej prawdy” składają się opowiadania przetłumaczone przez Annę Sawicką. Jak w soczewce skupiają się w nich cechy charakterystyczne dla prozy autora: delikatny, daleki od bezceremonialnej satyry, choć niepozbawiony ironii humor, specyficzna, z lekka abstrakcyjna fantastyka, pomysłowe zwroty akcji. Za pomocą tych środków Calders mierzy się z zagadnieniami uniwersalnymi, bierze na warsztat problemy ludzkości (nie ucieka od „wielkich tematów”, jak życie, śmierć, miłość) i przygląda się wszelkim osobliwościom.

Na znaczenie Caldersa wskazują wszyscy współcześni twórcy katalońscy, jak choćby Marina Espasa: „opowiadania Caldersa będą dla mnie zawsze pierwszym ‘otwartym oknem’ na niezwykłość codzienności. I na jej złożoność, nieoczywistość. Później spotkałam się z podobną atmosferą u Buzzatiego czy Calvino, ale ci autorzy byli mroczniejsi, bardziej przygnębiający. Calders jest przy tym wszystkim dowcipny i zabawny. Dla niego humor był zarówno środkiem, jak i celem, najlepszą obroną przed światem, który wydawał się absurdem”.

Jak zauważa badaczka prozy katalońskiego klasyka Amanda Bath: „Zdaniem Caldersa ludzka kondycja stanowi jedyny temat godny literatury”. Być może dlatego zawsze przyglądał się światu z ironią, ale nigdy ze złośliwością czy pogardą, a złożona i pełna paradoksów natura człowieka oraz świata znalazła odzwierciedlenie w przyjętej formie. Zręczność, z jaką to robi, oraz bogaty język sprawiły, że jego krótkie prozy porównywano do twórczości Franza Kafki i Edgara Allana Poego, a także zestawiano z poetyką Luigiego Pirandella.

Twórczość Pere Caldersa – dotąd publikowaną po polsku jedynie w czasopismach – warto lepiej poznać i w naszym kraju. Proza autora ‘Kronik’ oscyluje między groteską i makabrą, parodią i sennym koszmarem, czarnym humorem i wizjonerstwem”. Wiele opowiadań przeniesie czytelnika do abstrakcyjnych, nadprzyrodzonych wymiarów, tak w czasie, jak i w przestrzeni. Przewodnikiem po tym świecie jest narrator, którego opowieść od razu przyciąga uwagę, gdyż potrafi opisać każdy z elementów kształtujących niecodzienną rzeczywistość tych opowieści”.

W wywiadzie, jakiego magazynowi literackiemu biBLioteka udzieliła Anna Sawicka, tłumaczka zwraca uwagę, że: „’Kroniki ukrytej prawdy’, choć zostały nagrodzone, szybko popadły w zapomnienie. Do czasu. Wkrótce doceniło je hippisowsko-anarchistyczne pokolenie młodych gniewnych”. I dalej: „Calders pokazuje małe tragedie dnia codziennego poprzez postaci trochę naiwne, prostoduszne, oszołomione rutyną życia codziennego, która zabija w nich spontaniczność. Bohaterowie jego opowiadań są bierni i przyzwyczajeni do przeciętności”.

W recenzji w biBLiotece Jakub Skurtys dodaje: „Siła opowiadań Katalończyka opiera się na umiejętności zadziwiania czytelników, wprowadzania ich w stan dyskomfortu, który wiąże się z zaburzeniem spójnej, w miarę przejrzystej struktury rzeczywistości przez nagły, niedający się w pełni dookreślić czynnik”. I na koniec pisze: „Takie rozumienie dowcipu i dziwności postawi jego książkę raczej obok Gonçalo Tavaresa niż np. krajana Cabré, i będzie to znacznie ciekawsze towarzystwo”.

Pere Calders to jeden z najwybitniejszych, a zarazem najbardziej tajemniczych katalońskich pisarzy XX wieku, który do dziś pozostaje w Polsce twórcą nieznanym. Nie licząc krótkich prezentacji m.in. w „Literaturze na Świecie”, tłumaczona na wiele języków proza Caldersa nie doczekała się dotąd polskiego wydania. W Hiszpanii (ale też m.in. we Francji, Włoszech, w Niemczech czy Wielkiej Brytanii) Calders zaliczany jest bezspornie do grona najbardziej cenionych pisarzy dwudziestowiecznych.

Anna Sawicka ma w dorobku przekłady utworów katalońskich dramaturgów, takich jak: Sergi Belbel, Josep Maria Benet i Jornet, Carles Batlle, Josep Pere Peyró, Guillem Clua, opowiadań Javiera Tomeo, średniowiecznego brewiarza mistycznego Ramona Llulla „Księga Przyjaciela i Umiłowanego”, powieści Alberta Sáncheza Piñola, Lluisa-Antona Baulenasa, Marii Àngels Anglady, Eduarda Mendozy, a także cieszącego się dużą popularnością cyklu powieści Jaume Cabrégo, zaś za pracę translatorską została wyróżniona nagrodą Instytutu Ramona Llulla oraz nagrodą Instytutu Cervantesa.

Wydanie książki zostało wsparte przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu wydawniczego Literatura oraz przez Instytut Ramona Llulla z Barcelony zajmujący się popularyzacją twórczości katalońskich pisarzy na świecie. Wyróżnione prestiżową Nagrodą Víctor Català „Kroniki ukrytej prawdy” Pere Caldersa swoją specjalną premierę będą mieć w trakcie Stacji Literatura 24 już 13 września o godzinie 15:00. Rozmowę z autorką przekładu poprowadzą Anna Kałuża oraz Jakub Skurtys.

 

Materiały promocyjne Biuro Literackie.

„Myślisz, że tak ci źle?” (recenzja)

„Pod nóż” Arnolda van de Laar ukaże się 4 września

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij