close
„Szarlatani. Najgorsze pomysły w dziejach medycyny” (recenzja)

„Szarlatani. Najgorsze pomysły w dziejach medycyny” (recenzja)

Człowiek od zawsze marzył o długowieczności i to spędzonej w dobrym zdrowiu. Książka „Szarlatani. Najgorsze pomysły w dziejach medycyny” to wydana w ciekawy sposób pozycja, która z przymrużeniem oka kreśli historię medycyny, pokazując nam, w jaki sposób ludzie próbowali wspomniany cel osiągnąć.

Każdy z nas bez wątpienia zdaje sobie sprawę z tego, że medycyna przeszła długą drogę do tego, co uważamy dzisiaj za standard w leczeniu. Ścieżka ta była długa i wyboista,  bardzo często również bolesna. Zwłaszcza dla pacjentów, którzy niczym króliki eksperymentalne poddawani byli kolejnym zabiegom mającym zakończyć trapiące ich dolegliwości. I chociaż wiele z kuracji może nam się dzisiaj wydawać absurdalnymi, dla ówczesnych stanowiło rzekome panaceum. O jakich lekach i zabiegach mówimy?

Wcale nie tak dawno temu, gdy cierpiałeś na syfilis, lekarstwo miała stanowić rtęć. Złoto zrobiło zaskakującą furorę jako specyfik zapewniający długowieczność i obietnicę zerwania z alkoholizmem. Z kolei leki oparte na arsenie miały leczyć gorączkę i febrę. Jeśli uważacie, że to nic takiego, co powiecie na rad, który podawany był w leku zwalczającym rzekomo aż 150 przypadłości albo strychninę podawaną sportowcom jako odpowiednik dzisiejszego napoju energetyzującego? Szarlatani przybliżą Wam również historię popularności opiatów, a na dodatek uświadomią, że znana dzisiaj z produkcji aspiryny firma Bayer, miała kiedyś w swojej ofercie… heroinę. Poznacie także początki narkozy i chirurgii oraz dowiecie się, dlaczego lewatywa była kiedyś tak popularna. To jednak nie wszystko. Książka podzielona została na pięć części. Pierwsza z nich przybliża nam tryumfy rzekomo uzdrawiających pierwiastków, druga dotyczy między innymi używek, które miały posiadać lecznicze właściwości, trzecia nakreśli genezę zabiegów takich jak upuszczanie krwi czy lobotomia. Czwarta poświęcona została między innymi pijawkom, w ostatniej zaś przeczytamy chociażby o leczeniu światłem.

Autorami książki są Lydia Kang, lekarka internistka oraz Nate Pedersen, bibliotekarz i historyk. Z połączenia tych dwóch umysłów powstała książka wciągająca, opowiadająca z dużym poczuciem nawet o najbardziej zdumiewających pomysłach ówczesnej medycyny. Zdecydowanie jest to pozycja, która w sposób ciekawy przedstawia wspomniane zagadnienia. Jednocześnie to popularnonaukowe wydawnictwo jest prawdziwą skarbnicą rzetelnej wiedzy. Jeśli szukacie przystępnej książki, która poszerzy Waszą wiedzę na temat historii medycyny, a przy tym stanie się niewyczerpanym źródłem ciekawostek na towarzyskie spotkania, to nie czekajcie ani chwili i sięgnijcie po Szarlatanów Gwarantuję, że niejeden raz będziecie zdumieni i w skrytości ducha powiecie sobie: „jak  to dobrze, że żyję w obecnych czasach!”. Na koniec dodam jeszcze, że książka została przepięknie wydana: mam na myśli występujące w niej kolorowe strony rozpoczynające kolejne rozdziały, a także zawarte w niej fotografie i rysunki, pochodzące w większości z lat, o których piszą autorzy.

Monika Matura

Tytuł: Szarlatani. Najgorsze pomysły w dziejach medycyny
Autor: Lydia Kang, Nate Pedersen
Tłumaczenie: Maria Moskal
Seria: #nauka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Data wydania: październik 2019
Liczba stron: 352

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Monika Matura

Monika Matura

Wiele o sobie powiedzieć nie mogę, choć w sumie zainteresowań mam całkiem sporo. Może stąd również wynika ten ciągły kłopot w mówieniu na swój temat? Lubię sztukę rozumianą szeroko, jako muzyka, literatura, kino, teatr czy muzea. Lubię także bardzo wszystko co pozytywne, na czele z zumbą.

Nowa książka mistrzyni biografii ANGELIKI KUŹNIAK – Boznańska. Non finito

Portret Kobiety w Ogniu – pokaz przedpremierowy w Kinie Agrafka

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij