close
Herbert George Wells „Niewidzialny człowiek” (recenzja)

Herbert George Wells „Niewidzialny człowiek” (recenzja)

Uznawana przez wielu za kultową powieść: „Niewidzialny człowiek” autorstwa Herberta George’a Wellsa, który ma na swoim koncie takie dzieła jak: „Wyspa doktora Moreau”, „Wojna światów” czy „Wehikuł czasu”, doczekała się właśnie ponownego wydania.

W sennej, angielskiej prowincji zjawia się tajemniczy jegomość – szczelnie opatulony bandażami, ceniący sobie samotność i prywatność. Nic dziwnego, że od początku budzi ciekawość rdzennej ludności. Nikt z mieszkańców nie spodziewa się jeszcze, że wspomniana persona już niedługo wywróci ich dotychczasowe życie do góry nogami.

Jako czytelnicy, początkowo kibicujemy głównemu bohaterowi. Z czasem dowiadujemy się jednak, że to nie przypadek uczynił go niewidzialnym, a nasza sympatia przechyla się w stronę innych mieszkańców. Okazuje się bowiem, że Griffin to człowiek owładnięty żądzą władzy, który gdzieś po drodze zagubił człowiecze odczucia, przesuwając się stopniowo w stronę czystego zła i zaślepienia. Możliwości, które przynosi bohaterowi niewidzialność, wykorzystuje on wyłącznie do swoich egoistycznych celów. I choć moglibyśmy mu współczuć samotności, czy wykluczenia, to naukowiec wcale nie pragnie, by było inaczej. I choć w swojej wyobraźni wyprzedza on swoje czasy, dla nas jawi się jako portret jednostki chcącej czynić po prostu zło, a jego działań nie uzasadnia nic poza własnymi pobudkami.

„Niewidzialny człowiek” to lektura, którą pochłania się bardzo szybko, sprzyja temu ilość stron, ale i wciągająca fabuła. A ta, jest ciekawa i nietuzinkowa. Mimo upływu czasu przekaz nie stracił na aktualności (książka ukazała się pierwotnie w 1897 roku). To doskonała lektura, którą przeczytacie w dwa wieczory!

Autor recenzji: Monika Matura
Autor: Herbert George Wells
Tytuł: Niewidzialny człowiek
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 10.03.2020

Monika Matura

Monika Matura

Na początku była muzyka i książki, co było pierwsze - nie pamiętam. Później dołączył do nich film i gry, a na końcu teatr. I tak mi zostało do dzisiaj :).

Premiera książki „Kiedy Twoja wrażliwość staje się zaletą” Ewy Klepackiej Gryz

Paweł Chwańko „Wiersze pisane na krześle” (recenzja)

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij