close
„Gry do plecaka”, czyli co urzekło mnie w fantastycznej serii kompaktowych gier karcianych Egmontu (recenzja)

„Gry do plecaka”, czyli co urzekło mnie w fantastycznej serii kompaktowych gier karcianych Egmontu (recenzja)

Choć obecnie wyjazdy wakacyjne, wypady do znajomych, czy wyprawy na piknik, wydają się być jeszcze nieco ograniczone, kompaktowe wersje gier należą do moich ostatnich ulubionych zdobyczy. Dzięki nim teraz każde wyjście do parku na kocyk (bo cóż robić, gdy place zabaw nadal zamknięte), czy ogrodowo-balkonowe wygrzewanie się do słonka, nie może się już bez nich obyć. Szczególnie bliska mojemu sercu w tej kategorii, jest seria wydawana przez Egmont od roku 2019 – „Gry do plecaka”, która łącznie z ostatnimi dwoma nowościami, składa się teraz z 6 fantastycznych gier karcianych. Są to zarówno karciane wersje znanych egmontowych bestsellerów (nasze ukochane, uczące sprytu i… blefowania „Pędzące żółwie” oraz świetne do nauki logicznego myślenia i trenowania zdolności manualnych „Ubongo”), ale i zupełnie nowe gry rodzinne: uwielbiane przez córkę „Lato z komarami” oraz „Szybkie bańki”. W tym roku na rynek weszły dwa nowe tytuły: „Kajko i Kokosz. Szkoła latania” oraz wzorowana na świetnej grze o tym samym tytule – „Łap za słówka”.

Gra karciana „Szkoła latania”, nawiązująca do najpopularniejszej polskiej serii komiksów o Kajku i Kokoszu, dostarcza wiele frajdy nie tylko fanom tych słowiańskich wojów. Znajomość komiksu nie jest tu absolutnie potrzebna, aby grać. Przydać może się za to dobra taktyka, spostrzegawczość i umiejętność liczenia. Gra przeznaczona dla 2 – 6 zawodników w wieku 7+, posiada dwa warianty zasad; trudność rozgrywki można więc sobie stopniować, w zależności od tego czy gra rozgrywana jest przez 7-latków czy grono nieco starsze (gra daje jednak możliwość tworzenia swoich własnych modyfikacji, z czego my jak zwykle skorzystaliśmy!). Kieszonkowe, zgrabne opakowanie zawiera 55 kart postaci, 7 kafelków magicznych przedmiotów oraz 2 żetony maści latania. By pokonać rywali wystarczy zmyślnie wykorzystać siłę swoich postaci.

Celem gry jest zdobycie jak najmniejszej ilości punktów karnych. Gry, w których wygrywa zawodnik z najmniejszą liczbą punktów, są w ogóle nie wiedzieć czemu zawsze witane przez moją córkę z dużo większym wypiekiem emocji na twarzy. A gdy dodamy do tego jeszcze znane z komiksu postacie (Kajko, Kokosz, Mirmił, Lubawa, Łamignat i Jaga etc.), rozgrywanie staje naprawdę przyjemną zabawą. Gra jest wysoce losowa, szybka, nieprzewidywalna, ale i przyjemna… na jedną- dwie rundy. Zagrywanie kilku rund pod rząd zaczynało już bowiem nieco nużyć moje grono graczy. Muszę tu jednak zaznaczyć, że gram z niezwykle niecierpliwymi, energicznymi zawodnikami 😊

Druga nowość „Łap za słówka” trafiła nam – fanom starej jak świat gry w „państwa, miasta” – prosto w gusta! Jest to jeden z naszych topowych tytułów tej serii. Pomagająca rozwijać kreatywne myślenie, szybkość, bystrość i wzbogacająca słownictwo, dostarcza wiele wesołej zabawy zarówno w gronie rodzinnym, jak i podczas imprez ze znajomymi, młodym i tym „trochę” starszym też! Każda runda to nowa, dużo bardziej kreatywna od tych znanych z gry w „państwa, miasta” kategoria, a także dwie wylosowane litery. Celem graczy jest znalezienie unikatowych słów, pasujących w dość szeroki sposób do odkrytej kategorii oraz zawierających obie wskazane litery. Punkty otrzymuje się za wyrazy, których nie zapisali pozostali gracze.

Gra rekomendowana jest dla 3-8 graczy w wieku 8+ (trzeba umieć pisać), my jednak dzięki małym modyfikacjom, równie świetnie i emocjonująco bawimy się też w młodszym gronie. Pudełko zawiera 30 różnych, naprawdę pomysłowych kategorii, 42 karty z literami oraz 38 kart punktów. Zabierając grę na wycieczkę, pamiętajmy też jednak o wsadzeniu do niej kilku długopisów i kartek.

Co najbardziej wkurza mnie w grach? Zwykle małe elementy, składane plansze umieszczane są w przeogromnych pudełkach, których z czasem nie sposób pomieścić na domowych półkach, nie mówiąc już o zgrabnym spakowaniu ich w mniejszą czy większą podróż. Kompaktowa seria gier karcianych mieści się wszędzie (torebka, dziecięcy plecaczek), w żaden sposób nie umniejszając dobrej zabawie i ciekawym pojedynkom, jakie można przy ich pomocy rozgrywać. Jako wielka fanka tej serii, serdecznie polecam ją m.in. na prezent dla Waszego dziecka, z okazji zbliżającego się święta – Dnia Dziecka.

PREMIERA! KATARZYNA BONDA & BOGDAN LACH – Motyw Ukryty

ROŚLINY I ZWIERZĘTA. ATLASY HISTORII NATURALNEJ W EPOCE LINNEUSZA. NOWA WYSTAWA W MCK

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij