close
„Wojna i miłość. Andrzej i Halina” Jolanty Kalety (recenzja)

„Wojna i miłość. Andrzej i Halina” Jolanty Kalety (recenzja)

Jolanta Maria Kaleta jest emerytowaną nauczycielką historii i to właśnie tej dziedzinie oddaje najważniejsze miejsce w trylogii swojego autorstwa pt. „Wojna i miłość”. Bez rozwlekłych dygresji,  przeciągających się opisów, ale poprzez zwartą, trzymającą w napięciu akcję, ukazuje nam realia, w jakich żyją bohaterowie. Autorka jak nikt we współczesnej literaturze polskiej zasługuje na miano „pierwszorzędnej pisarki drugorzędnej” XXI wieku. Udowadnia, że można opowiadać o historii dzisiejszym czytelnikom, którzy lubią „szybko”, „łatwo” i „bezboleśnie”.

„Wojna i miłość. Andrzej i Halina” to druga część romansu historycznego, epopei rodzinnej opowiadającej o losach rodu Jaxa-Raweckich. Tom przedstawia perypetie trzeciego, acz niezwykłego pokolenia – pokolenia Kolumbów. Po raz kolejny bezwzględna historia rozdzieli rodziców z dziećmi oraz zakochanych ze swoimi drugimi połówkami. Czytelnik z zapartym tchem śledzić będzie losy poszczególnych bohaterów. Przed nim bowiem siedemset stron suspensu, nieprzewidywalnych zwrotów akcji i nieodpartego przeczucia, że to nie może się dobrze skończyć…

Główny wątek drugiego tomu to historia miłosna Andrzeja Kaledina – syna kochanków z pierwszej części, Katarzyny i Igora – i wybranki jego serca, Polki żydowskiego pochodzenia, Haliny. Podobnie jak rodzice chłopaka, i jemu przyszło przetrwać ciągnące się w nieskończoność lata niepewności, gdy okrutny los cały czas rzucał kochanków na dwa oddzielne bieguny Krakowa i okolic, a później całego kraju. Niekiedy tak blisko, a wciąż mijali się, nie mogąc się spotkać, niepewni już nawzajem swoich uczuć. Niespełniona miłość jednak nie była jego jedynym zmartwieniem, bowiem sytuacja w kraju zmusiła go, aby wziąć sprawy w swoje ręce. Mimo iż nigdy nie nadawał się do wojaczki, w przeciwieństwie do młodszego brata, Piotra, który to ruszył w ślady ojca i jeszcze w wolnej Polsce wybrał zawód oficera, Andrzej był wątłego zdrowia. Stawiał na karierę lekarza, studiował medycynę, marzył o zawodzie chirurga. Plany jego, jak i wielu innych młodych, żądnych życia pełną parą Polaków, urodzonych już w niepodległym państwie, zostały raz na zawsze zmiecione z powierzchni wyobrażeń w momencie nadejścia września 1939 roku. Piotr i jego ojciec, Igor, ruszyli na front, Andrzej przystąpił do krakowskiej konspiracji. Natomiast żyjący w rodzinnym majątku w Porętowie Albin Jaxa-Rawecki – jedyny brat Katarzyny, który przeżył Wielką Wojnę, musiał przyglądać się jak jego dzieci, Cezary i Emilia, codziennie ryzykują życiem w partyzantce. Oprócz niebezpiecznych akcji, ciągłego narażania siebie i bliskich, młodzi angażowali się jednocześnie w rozwijanie wzajemnych relacji – nawiązywali przyjaźnie i związki; zakochiwali się. Jedyne, czego pragnęli, to ułożyć sobie życie u boku ukochanej osoby.

Druga część od pierwszej różni się zdecydowanie mniejszą ilością naturalistycznych opisów walki, starć wojennych. Najprawdopodobniej spowodowane jest to tym, iż akcja nie rozgrywa się już na froncie, nie ma opisów życia codziennego w okopach pośród brudu i trupów. Nawet życie partyzantów ukrywających się w lesie, pozbawione jest przedstawienia problemu braku higieny, nieczystości i niewygody. Autorka postawiła w tej części na nieco bardziej romantyczny obraz poświęcenia bohaterów. Nie znaczy to jednak, że nie dostrzegamy ogromu cierpienia osób przebywających w niewoli radzieckiej czy biedy ulic krakowskiego getta. Narracja poprowadzona jest bardzo szybko, notorycznie wzbudzając w czytelnikach niepokój. W zachowaniu trwałego suspensu pomaga zastosowany tutaj zabieg achronologicznej akcji – często jakiś wątek zaczyna się od końca, a potem czekamy, by dowiedzieć się, co do takiego finału doprowadziło.

„Wojna i miłość. Andrzej i Halina” podobnie jak pierwszy tom epopei, nie cieszy się bohaterami o złożonych charakterach. Czytając powieść, ma się niekiedy wrażanie, iż są oni do siebie podobni, relacje miłosne przypominają się nawzajem. Mamy tutaj archetypiczne osobowości – herosów i heroin, kochających matek, doświadczonego ojca, niewinnych ofiar. Każda miłość realizuje topos kochanków nieszczęśliwych, tragicznych, których los rozdziela lub nie pozwala cieszyć się długo miłością. Dialogi, w której kochankowie wyznają sobie uczucie niekiedy są do siebie podobne, a znamienny dla tych romantycznych wyznań jest infantylizm. W drugiej części jednak nie jest on rażący, ponieważ pasuje do młodych, niedoświadczonych nastolatków, którym na tle krwawej wojny przyszło przeżywać dopiero pierwsze zauroczenia i miłosne uniesienia.

Nie da się zaprzeczyć, iż „miłość” zawarta w tytule powieści jest jednak poprzedzona „wojną”. II wojna światowa nie tylko stanowi tło przedstawianych romansów, ale można odnieść wrażenie, iż jest to oddzielny wątek. W powieści ukazane są najważniejsze wydarzenia z konfliktu światowego – atak Niemców i Związku Radzieckiego, niewola oficerów, zagłada Żydów i innych nacji w obozach koncentracyjnych, układ Sikorski-Majski, mord katyński, powstanie warszawskie. Doskonale przedstawiony został tutaj również problem wymordowania polskiej inteligencji oraz rewolucji społecznej, jaka dokonała się, w momencie podpisywania Volkslisty. Autorka wprowadza te informacje poprzez użycie świetnie rozplanowanej akcji każdego wątku, dzięki czemu unika przeciągających się wykładów.

„Wojna i miłość. Andrzej i Halina” to wzruszająca, trzymająca w napięciu historia, której lektura dostarczyć nam może zarówno dużą dawkę wiedzy, jak i rozrywki. By ją zrozumieć, wcale nie trzeba być molem książek historycznych, a wręcz przeciwnie – świetnie sprawdzi się ona jako powieść, która może zachęcić kogoś, kto lekcje historii przespał kompletnie, do zgłębienia informacji o przeszłości. Jest to idealna pozycja dla osób, które szczególnie zainteresowane są pokoleniem Kolumbów.

 

Autor recenzji: Karolina Orlecka

Tytuł: „Wojna i miłość. Andrzej i Halina”

Autor: Jolanta Maria Kaleta

Gatunek: Romans historyczny

Za możliwość zrecenzowania książki dziękujemy Wydawnictwu Otwartemu!

„Punta Sacra” na Krakowskim Festiwalu Filmowym (recenzja)

„Telefonistka” – premiera błyskotliwego debiutu w klimacie „Mad Mena” już 17 czerwca

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij