close
Bruno Jasieński „But w butonierce” (recenzja)

Bruno Jasieński „But w butonierce” (recenzja)

Chyba nie ma lepszego przykładu w polskiej literaturze potwierdzającego maksymę o rewolucji zjadającej własne dzieci niż Bruno Jasieński. Oryginalny, nietuzinkowy, prowokujący i przekraczający granice poeta, niebojący się eksperymentowania, ale też ponoszący konsekwencje swoich czynów. Wydawnictwo Iskry wydało właśnie zbiór wierszy pt. „But w butonierce i inne wiersze”. Opracował je i napisał do nich posłowie Krzysztof Jaworski. Bardzo dobrze dokonana selekcja utworów oddaje charakter ekscentrycznego, międzywojennego autora.

Nowe wydanie wierszy jest po prostu imponujące – okładka daje efekt 3D , a znajdujące się w środku grafiki wciągają, nie ma dwóch takich samych stron. Całe wydanie można by określić wręcz mianem liberatury. Forma ta oddaje hołd całemu dziełu idealnie wpasowując się w charakter twórczości autora – jego nieszablonowy sposób wersyfikacji, eksperymenty z pisownią i ortografią, nadawanie kształtu wyrazom. Jednocześnie pięknie eksponuje się na półce z książkami.

Zbiór podzielony jest na sześć części, po kilka utworów w każdym. Działy te odnoszą się do sfer tematycznych, które szczególnie zajmowały poetę lub, można by rzecz, stanowiły inspirację dla jego najsłynniejszych utworów. Są to więc: autotematyzm niekiedy wchodzący w autozachwyt, stosunki damsko-męskie i erotyzm, futuryzm, refleksje na temat istoty, zabawa poetyką, eksperymenty słowne i polityczne manifesty. Cały zbiór nie jest obszernych rozmiarów, mamy tutaj więc przekrój najważniejszych dzieł w pigułce, tak, aby móc poznać blaski i cienie, geniusz i błędne próby artysty.

Wiersze te nie są łatwe. Natomiast są rytmiczne, można szybko je wchłonąć, czyta się sprawnie, ale należy pochylić się nad każdym zdaniem, aby wychwycić jego prawdziwe znaczenie, dostrzec ironię. Specyficzne, znamienne dla autora rymowanie w tak dużej mierze wyrazów polskich z makaronizmami sprawia, że musimy śledzić przypisy (prz. timur-dymu, pięter-lente). Czasem gry słowne wydają się nie mieć sensu, niekiedy wyrazy są ze sobą zestawione ze względu na brzmienie lub graficzny wygląd – jedno jest pewne, trzeba wytężyć umysł, aby znaleźć przekaz, ponieważ on tam jest, tylko nie zawsze wyrażony został semantyką użytych słów.

Być może współczesny czytelnik już nie dozna szoku czy zgorszenia. Jednak trzeba przyznać, że innowacyjne pomysły i nietypowe metafory to coś, czego często brakuje literaturze współczesnej. Ciekawym przykładem takiego podejścia jest – może zbyt odważna kategoria – feministyczny utwór „Mięso kobiet”, w którym podmiot liryczny nakazuje mężczyznom kobiety jeść, aby podkreślić podmiotowy sposób ich traktowania i konsumpcjonistyczny cel nawiązywania relacji z nimi. Innym nieszablonowym sposobem mówienia o miłości jest utwór „Miłość na aucie”, kiedy to maszyna staje się nieodzownym elementem, a wręcz jednością z kochankami:

Może pani chciała krzyczeć? Świat oszalał jak od wina…/

Wiatr gwałtowny bił w policzki, wiatr zapierał w piersiach dech./

Auto szło wariackim tempem 160 wiorst godzina./

Koło nas leciały pola, kępy drzew i czuby strzech.

Być może to właśnie nierzadko wywoływane zgorszenie przez autora natchnęło go do napisania utworu: „Na bis”, w którym to podmiot liryczny dokonuje pewnego obrócenia rzeczy. Przedstawia się nam jako lift-boy, a więc zajmuje się całymi nocami wożeniem po piętrach kochanków do siebie nawzajem – obserwuje zgorszenie, zdrady, ale póki jest cisza, „nikt nie pyta, dlaczego?/ I nikt nie krzyczy, pomocy!”. Bardzo dużo w swojej twórczości poświęca również miejsca na przedstawianiu tego, w co głęboko wierzy – potęgę rewolucji, rodzący się bolszewizm. W zbiorze nie zabrakło również jednego z najsłynniejszych utworów – poematu „Słowo o Jakubie Szeli”.

Szokowanie, stałe odrzucenie z tym związane, nieumiejętne poszukiwanie swojego miejsca i swojego czasu – burzliwe fragmenty biograficzne i tym mniej spodziewany koniec to coś, co warto przeczytać w trakcie zasmakowywania się w poezji Jasieńskiego. Z pomocą tutaj przyjść może „Posłowie” napisane przez Krzysztofa Jaworskiego. Nadaje ono kontekst utworom, pomaga lepiej zrozumieć autora. Szczególnie polecam tę pozycję osobom zainteresowanym w czasach dwudziestolecia międzywojennego. Warto poznać Brunona Jasieńskiego, ponieważ wiedza o jego twórczości sprowadza się dziś bardzo często do jednej licealnej lekcji – to ten gość od fonetycznego zapisu w tekstach.

 

Autor recenzji: Karolina Orlecka

Tytuł: „But w butonierce”

Autor: Bruno Jasieński

Redakcja: Krzysztof Jaworski, Maciej Byliniak, Bogusława Jędrasik

Opracowanie graficzne: Andrzej Barecki

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy Wydawnictwu Iskry.

ONDYNA. Pokazy filmu z Bartoszem Bielenią w roli głównej w wirtualnych salach kin Agrafka i KIKA

Nowa książka Krzysztofa Haladyna niebawem w sprzedaży

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij