close
Erika Engelhaupt „Co za ohyda! Po mrocznej stronie nauki” (recenzja)

Erika Engelhaupt „Co za ohyda! Po mrocznej stronie nauki” (recenzja)

Co Was najbardziej przeraża? Przez co nie możecie zasnąć w nocy? O czym nie lubicie mówić? Wszystko to, czego się boicie, co obrzydliwe, z jednej strony od siebie odrzuca, z drugiej, z dziwną siłą przyciąga. Właśnie o tego rodzaju rzeczach jest książka „Co za ohyda! Po mrocznej stronie nauki” autorstwa Eriki Engelhaupt.

Na co dzień autorka współpracuje z wiodącymi periodykami naukowymi pokroju National Geographic. Tym razem swoje dotychczasowe zainteresowania pod postacią artykułów, postanowiła złożyć i opublikować w recenzowanej przeze mnie książce. W publikacji pisze o rzeczach różnych, począwszy od tych związanych z naszym ciałem, jak sekcja zwłok, wydalanie, czy żyjątkach egzystujących na naszych twarzach, poprzez insekty, szczury, eksperymenty z przeszczepianiem głów, nekrofilię czy kanibalizm. To z całą pewnością gratka dla fanów kryminalistyki, bo nie tylko dowiemy się, w jaki sposób wygląda naprawdę sekcja zwłok, ale i między innymi poznamy kulisy śledztwa dotyczącego stóp wyrzucanych na brzeg oceanu. Z publikacji dowiemy się także, w jaki sposób muchy plujki mogą zanieczyścić ślady znajdujące się na miejscu zbrodni. Opisywane zjawiska bardzo często są dla nas odpychające, a jednak stanowią elementy życia, od których trudno uciec.

Dzięki sporej dawce humoru od książki trudno się oderwać. Chociaż czasami boimy się, czy aby opisane w niej rzeczy nie staną się bohaterami naszych snów. Ta książka śmiało mogłaby należeć do serii „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o obrzydliwościach, odpychający rzeczach, czy tabu, ale boicie się zapytać”. Np. czy Wasz pupil po śmierci Was skonsumuje? Dlaczego intymne części kobiety przez lata były pomijane w literaturze naukowej? Autorka bardzo często nie tylko opisuje fakty, ale i próbuje poddać je głębszej analizie. Engelhaupt nie boi się w zasadzie żadnego tematu, każdy poruszy, każdy omówi. Szykujcie się na wspaniały i wciągający czas, który spędzicie przy tej lekturze. Mnóstwo tu ciekawostek, które możecie śmiało podać dalej, oczywiście pod warunkiem, że Wasi rozmówcy to wytrzymają. Książkę możemy czytać wyrywkowo, ale osobiście nie opuściłam żadnego rozdziału, tak bardzo mnie wciągnęła.

Warto dodać, że przedstawione przez autorkę tematy zbadała ona „na własnej skórze”. Od małego fascynowały ją bowiem rzeczy dziwne i odrzucające. To książka z tych, które naprawdę dostarczą Wam kawał wiedzy, a jednocześnie uświadomią, jak niewiele wciąż wiecie o otaczającym nas świecie. To pozycja obowiązkowa dla osób o otwartych głowach, które kochają ciekawostki i pochłaniają wiedzę wszelkimi możliwymi sposobami. To niesamowicie fascynująca lektura, która umili zbliżające się, długie jesienne wieczory.

Autor recenzji: Monika Matura
Tytuł: Co za ohyda! Po mrocznej stronie nauki
Autor: Erika Engelhaupt
Wydawnictwo: Burda Media
Data wydania: 15.07.2020

Monika Matura

Monika Matura

Na początku była muzyka i książki, co było pierwsze - nie pamiętam. Później dołączył do nich film i gry, a na końcu teatr. I tak mi zostało do dzisiaj :).

Premiera nowej powieści z Uniwersum Marvela

„Wiedźmin. Turbolechita” w Teatrze Nowym Proxima w Krakowie

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij