close
Paulina Mikuła „Literatoura” (recenzja)

Paulina Mikuła „Literatoura” (recenzja)

„Literatoura” to książka z gatunku tych niezwykle potrzebnych na rynku wydawniczym. Pozycja, która powinna znaleźć się na półce licealistów, czytelników zainteresowanych rozwojem intelektualnym, jak i nauczycieli polonistów. Tych ostatnich zwłaszcza, ponieważ nie od dziś wiadomo, że to oni odpowiadają za odkodowanie zamierzchłej kultury – sprawienie, że o kanonie literatury można rozmawiać dzisiaj i znaleźć tam fascynujące smaczki, tak aby młody umysł dążył do poszukiwań literackich, do swojej własnej „tour” (czyt. podróży). Świetnie w roli narzędzia to takich właśnie nauk sprawdzić się może najnowsza pozycja Pauliny Mikuły.

Paulina Mikuła to znana youtuberka, która na grunt rozrywkowy przeniosła naukę, jaką jest językoznawstwo. Popularność zdobyła poprzez analizowanie rozmaitych trudności językowych, z którymi możemy się spotkać na co dzień lub tzw. „pypciów na języku” (ażeby zastosować rusinkową nomenklaturę).  Na pewno we wzroście popularności pomogła jej nietuzinkowa osobowość, energiczność, ale przede wszystkim – pasja. A nie od dziś wiadomo, że wszystkim można zarazić, jeśli zobaczymy w kimś prawdziwą fascynację przedmiotem. „Literatoura” to druga publikacja książkowa autorki. Tym razem jednak totalnie niespodziewana – bowiem traktująca nie o języku, a o historii literatury.

„Literatoura” składa się z fragmentów utworów wybranych przez autorkę. Są to przede wszystkim tytuły z literatury polskiej. Obok powieści z kanonu lektur, które dobrze znamy jeszcze ze szkoły podstawowej i z przygotowywań do matury, znajdziemy tutaj również pozycje mniej znane, zapomniane lub z biografii poszczególnych pisarzy specjalnie wymazywane przez projektantów rozmaitych podstaw programowych. Pozycje, których nie mamy obowiązku znać jako osoby ze średnim lub wyższym wykształceniem – a szkoda, bo właśnie one odsłaniają nam cały kontekst, pokazują prawdę o twórcy lub czasach, w których żył. Oczywiście, jako niedoświadczeni czytelnicy, nie zostajemy z tymi fragmentami sami. Każdy z nich opatrzony jest komentarzem autorki – jej własną interpretacją, czasami przytoczeniem jakiejś informacji, czasem wskazaniem przez nią jakiegoś innego nawiązania, gdzie występuje podobny motyw.

Komentarze Pauliny Mikuły są jej własne, dla niej charakterystyczne – kto zna styl publicystki, wie, że jest on nie do podrobienia. Czytając poszczególne zdania, można wręcz wyobrazić sobie, jak z wybuchową ekspresją je wypowiada w rzeczywistości.  Są błyskotliwe, zwięzłe, niekiedy uszczypliwe, ale zawsze w sposób intelektualny, wysublimowany, obleczone w ironię, jednym słowem (a raczej wyrażeniem przyimkowym): „w punkt!”. Są one szczególnie istotne, pokazują, że literatura, ta zamierzchła (poezja Kochanowskiego czy „Bogurodzica”), może być przedmiotem rozmowy współczesnych nastolatków; że tak jak kobiety w ciąży przed porodem czytają namiętnie Juula, tak mogą oddać się lekturze „Lamentu świętokrzyskiego” i również odnaleźć w niej siebie. Bo choć zmienił się kod (uprościliśmy sobie życie, uproszczając nasz język), to my wcale nie zmieniliśmy się tak bardzo. Nasi przodkowie zakodowali nam w literaturze swoje bardzo cenne doświadczenie. Czytając, możemy przeżyć ich życia i dowiedzieć się, że byli, tak jak my – pełni marzeń, lęków, niepokojów, oczekiwań i zawiedzionych nadziei. Doszli również do wielu wniosków, do których my, nieczytający, musimy ciągle dochodzić od nowa. Jak pisze Paulina Mikuła:

Jest to frustrujące i po prostu głupie, bo pisarze tak piszą i piszą, pocą się starają, wymyślają, podsuwają pomysły, przestrzegają, a my co? Nic. Ciągle wpadamy w ten sam syf, bagatelizując wysłane przez nich wskazówki. Jesteśmy po prostu jacyś niepoważni.

„Literatoura” Pauliny Mikuły to pozycja, którą bardzo szybko i przyjemnie się czyta (mimo że ma ponad trzysta stron). Komentarze autorki niekiedy bawią, niekiedy natomiast zmuszają do refleksji, głębszego zastanowienia. Jedno jest natomiast pewne – każdemu, kto sięgnie po tę lekturę, na pewno wydłuży się lista czytelnicza na nowy rok!

 

Autor recenzji: Karolina Orlecka

Tytuł: „Literatoura”

Autor: Paulina Mikuła

Wydawnictwo: Altenberg

Książkę można kupić tutaj!

„Miłość to dawanie tego, czego się nie ma.” „Tylko zwierzęta nie błądzą” (RECENZJA)

prosta sprawa

„ZABRZMIAŁO TO JAK GROŹBA. GORZEJ. ZABRZMIAŁO TO JAK OBIETNICA”. RECENZJA KSIĄŻKI „PROSTA SPRAWA” WOJCIECHA CHMIELARZA

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij