Życie bywa przewrotne, nie zawsze możemy mieć to, czego pragniemy. Nikt nam jednak nie zakaże jednak marzyć. W końcu, jak mówią, marzenia są za darmo. Właśnie snuciu marzeń i planów na przyszłość oddają się bohaterki „Cafe Luna”.
Mężczyzna, to słowo jest odmienione chyba przez wszystkie przypadki podczas tego spektaklu. To właśnie o nim marzą bohaterki, które spotykają się w tytułowym lokalu.
Akcja rozpoczyna się w momencie, gdy właścicielka Café Luna – Lola – szykuje się do zamknięcia lokalu. W ostatniej chwili wpada jednak grupka kobiet: Carmela, Rosita, Bianca i Emma, i z zamknięcia nici. Spotykają się, by napić się, powspominać i przede wszystkim opowiedzieć o swoich niespełnionych miłościach. Każda z nich snuje marzenia o innym mężczyźnie: wędkarzu, kolarzu, harleyowcu. Lola najwyraźniej dobrze zna klientki, ale nie pozostaje jej nic innego, jak zostać do ostatniego gościa. Kobiety żartują, wspominają, przekomarzają się. Każda z nich doświadczyła miłości, za którą tęskni. Każda chciałaby znów się zakochać i nie ustaje w nadziei, że jeszcze spotka tego jedynego i to nawet tego wieczoru.
Bohaterki opowiadają swoją historię nie tylko poprzez wspomnienia, ale i piosenki. Te napisane zostały przez Annę Burzyńską do melodii z filmów Pedra Almodovara. Spektakl jest lekki w formie, pełen humoru i muzyki granej na żywo. Piosenki nadają całości rytm i dodatkową warstwę emocjonalną. Aktorstwo jest bardzo wyrównane, trudno wybrać rolę, która zrobiła na mnie największe wrażenie. Bohaterki uzupełniają się swoimi osobowościami i znają się doskonale. Dlatego występujące pomiędzy nimi konflikty są tylko chwilowe.
Choć opowieść jest przyjemna w odbiorze, to wydźwięk jest dość smutny. Kobiety marzą o miłości, ale nie czynią w tym kierunku żadnych starań, pozostają tylko wspomnienia i rozmowy. „Café Luna” staje się więc rodzajem wiwisekcji doświadczeń bohaterek, a wśród nich samotności i pragnienia bliskości. Całości dopełnia warstwa wizualna, odwzorowanie lokalu przez co możemy poczuć się, jakbyśmy faktycznie na chwilę przenieśli się do wspólnie z bohaterkami do baru. Kostiumy i scenografia są wystarczająco sugestywne, by stworzyć spójny świat przedstawiony.
„Cafe Luna” to piękna opowieść, którą warto poznać
Autorka recenzji: Monika Matura
Autorka sztuki i tekstów piosenek: Anna Burzyńska
Reżyseria: Józef Opalski
Kierownictwo muzyczne, aranżacje: Aleksander Brzeziński
OBSADA:
LOLA: Małgorzata Hachlowska (19 marca)
CARMELA: Bożena Zawiślak-Dolny
ROSITA: Anna Branny (19 marca)
BIANCA: Aleksandra Konior-Gapys
EMMA: Katarzyna Galica
RICARDO: Filip Owczarek
Zespół muzyczny Gran Ganga w składzie:
Aleksander Brzeziński
Damian Mielec
Jakub Nieć
PREMIERA:
18, 19. grudnia 2025
CZAS TRWANIA:
90 minut
