close
„Kochając Pabla, nienawidząc Escobara” Virginii Vallejo (RECENZJA)

„Kochając Pabla, nienawidząc Escobara” Virginii Vallejo (RECENZJA)

Nikt jej przed nim nie ostrzegł – a nawet gdyby ktokolwiek próbował, najpewniej zignorowałaby wszelkie głosy „rozsądku”. Nie wiedząc do końca z kim ma do czynienia, odważnie wkroczyła w relację, która na zawsze zmieniła jej życie. Virginia Vallejo to kobieta, która zakochała się w jednym z najbardziej znanych baronów narkotykowych XX wieku – zresztą z wzajemnością. O kulisach nielegalnego biznesu, osobowości, którą zna niemal cały świat i wydarzeniach, jakie miały miejsce w latach 80. ubiegłego stulecia traktuje książka „Kochając Pabla, nienawidząc Escobara”. Co jeszcze zdradza w niej Virginia?

Podobno, jeszcze w szkole przewodniczył zbiórce na rzecz szkoły, wynajmował rowery, a będąc nastolatkiem, sprzedawał samochody i pobliskie grunty. Urodzony w niezamożnej rodzinie, zamarzył o wielkim bogactwie i postanowił ziścić swoje pragnienie – bezkompromisowo dążąc do jego realizacji. Nie wiadomo do końca co jest prawdą w tym, co Virginia spisała na jego temat – innej jednak wersji nie poznamy. Autorka z nostalgią rozpoczyna historię ich romansu. W kilka dni po rozpoczęciu znajomości obdarował ją tysiącem Cattleya trianae, które są narodowym kwiatem Kolumbii, a na jedną z randek zaopatrzył ją w rewolwer, bo „będzie tego potrzebowała”. Nie szczędził pieniędzy na prezenty, samochody czy prywatne samoloty dla ukochanej. W tym samym czasie był oczywiście „przykładnym” ojcem i mężem, „Robin Hoodem” dla Medellin. W pewnym momencie jednak bogactwo przestało wystarczać i trzeba było sięgnąć po coś jeszcze – po szacunek. „Popularność, pozytywna czy negatywna, pozostaje na zawsze” cytuje na kartach swoich wspomnień Virginia. Niestety, w przypadku Escobara sława kosztowała życie wielu jego politycznych przeciwników.

Opowieść toczy się na tle rozlewu krwi – bez najmniejszych skrupułów giną kolejno policjanci, konkurenci biznesu kokainowego i niewinne, przypadkowe osoby. Nie sposób ocenić rozmach, z jakim dokonywane były kolejne morderstwa, strzelaniny i korowody trupów. Jest w tej historii słodka naiwność i doza niepokoju, że to szczęście i błogość, ktoś za chwilę odbierze. Jest zagłuszany rozsądek, uwielbienie tłumów i kariera w telewizji. Niestety nie brakuje też lęku, uciekania i nieprzespanych nocy, spędzonych na zadręczaniu się, ilu jeszcze wrogów pozostało na tym świecie…

Nie da się nie mieć poczucia, że w tej książce brakuje marginesu – jakiegoś dwugłosu, który mógłby rzucić inne światło na wydarzenia. Fani serialu „Narcos” i ekranizacji książki z pewnością napotkają się na niewielkie rozbieżności w przedstawianych historiach. Niezmienne są jednak fakty: historia kartelu z Madellin, taktyka „plata o plomo”, szkolenia sicarios i najbardziej luksusowe więzienie La Catedral. „Złe czyny ludzi po śmierci ich żyją. / Dobre najczęściej w grób z nimi zstępują” – czy istnieje bardziej trafione podsumowanie historii życia Escobara, od słów Juliusz Cezara?

Autor recenzji: Małgorzata Świerad

Tytuł: „Kochając Pabla, nienawidząc Escobara”

Autor: Virginia Vallejo

Data premiery:  2017 r.

Wydawnictwo: Agora

Małgorzata Świerad

Małgorzata Świerad

W Redakcji od lipca 2016. Z miłości do literatury pisze książkowe recenzje, choć zdarza się Jej popełnić przestępstwo zrecenzowania dobrego filmu czy sztuki. Z wykształcenia kulturoznawczyni, a z pasji autorka bloga http://slowaslowaslowa.pl/ .

Sprawdź, co widać z najwyższych gałęzi!

Zdjęcia, wędrówki i plażowanie. O pracy nad „Grekiem Zorbą. 50 lat później” opowiada Tomasz Zaród (wywiad)

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij