close
„Zmora” (recenzja)

„Zmora” (recenzja)

Twórczość jednego z najbardziej wpływowych powieściopisarzy literatury rosyjskiej i światowej – Fiodora Dostojewskiego od dziesięcioleci stanowi inspirację dla artystów. Teatralnej adaptacji trzech rozdziałów „Braci Karamazow” podjął się założyciel teatru Mumerus – Wiesław Hołdys, reżyserując „Zmorę”. Wyszło intrygująco

 

Sztuka miała premierę w chłodną, dżdżystą październikową niedzielę przy ulicy Kanonicznej 1 gdzie znajduje się teatr Zależny. Godzina premiery dosyć nietypowa, bo w samo południe. Miejsce wyborne! Kameralny charakter teatru bardzo dobrze kooperował z zamierzeniem reżysera na ukazaniu czym owa tytułowa „zmora” jest, a właściwie czym nie jest. Ogólnie panujący półmrok, punktowe oświetlenie sceny oraz twarzy aktorów nadawało charakter tajemniczości. Praca świateł nasuwała mi skojarzenie z terminem tenebryzm w malarstwie, który polega na sposobie kompozycji obrazu w taki sposób, że postacie na płótnie sprawiają wrażenie wydobywania się z mroku. Podobna sytuacja miała miejsce na scenie, podczas gdy „zmora” (Ryszard Łukowski) ujawniła się publiczności po pewnym czasie od rozpoczęciu spektaklu. Odniosłem wrażenie, że demon nękający we śnie Iwana Karamazow (Jan Mancewicz) zawsze czaiła się gdzieś w ciemnościach umysłu czekając na sprzyjające okoliczności, by zamanifestować swoją obecność. Na uwagę zasługuję rola Smierdiakowa (Mateusz Mikoś). Aktor występował na scenie około pół godziny. Przez lwią część roli jedynie grał głosem wraz z widoczną z perspektywy publiczności gestykulującą prawą ręką. Brawa. Rolę Aleksyiego Karamazow (Robert Żurek), ubranego w jasne szaty, wchodzącego bocznymi drzwiami na scenę, interpretuję jako szeroko pojętą wielowarstwową opozycję do tytułowej zmory. Aktor wygłaszając ostatnią kwestię spektaklu ewidentnie daje temu przykład.

Podsumowując, serdecznie polecam. Przede wszystkim z powodu duetu scenicznego Ryszarda Łukowskiego i Jana Mancewicza.

Autor recenzji: Kamil Klimek
Teatr: Teatr Mumerus
Tytuł: „Zmora”
Reżyseria: Wiesław Hołdys
Scenografia: Wiesław Hołdys
Obsada:
– Iwan Fiodorowicz Karamazow (Jan Mancewicz),
– Smierdiakow (Mateusz Mikoś),
– Gość, zmora (Ryszard Łukowski),
– Aleksy Fiedorowicz Karamazow (Robert Żurek).
Data premiery: 21. 10. 2018 r.
Spektakl obejrzany dzięki uprzejmości: Teatru Mumerus

Bernd Heinrich -„Drzewa w moim lesie” (RECENZJA)

Sposoby podania jajka (Recenzja)

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij