close
„Chłopcy Jo” Louisy May Alcott (recenzja)

„Chłopcy Jo” Louisy May Alcott (recenzja)

Nareszcie cała saga “Małych kobietek” jest już dostępna! Dzięki Wydawnictwu MG czytelnicy w Polsce mogą cieszyć ducha i oko tą serią pełnych ciepła i rodzinnej atmosfery książek w pięknym wydaniu w twardej oprawie z subtelnymi ilustracjami.

„Małe kobietki” amerykańskiej pisarki Louisy May Alcott to rozgrywająca się w czasach wojny secesyjnej opowieść o czterech siostrach March, która zdobyła serca czytelników na całym świecie. Nic więc dziwnego, że autorka postanowiła opisać kontynuację losów dziewcząt, pisząc kolejne trzy tomy. Czytelnicy w Polsce znali dotychczas przede wszystkim pierwszą część sagi, gdyż pozostałe części były publikowane rzadko, a więc też stały się trudno dostępne. Tak wielką radością napawa więc fakt, że dzięki Wydawnictwu MG możemy poznać wszystkie tomy, zaś dodatkowym walorem jest wyjątkowe, przepiękne wydanie książek.

Ostatnia część sagi, „Chłopcy Jo” to kontynuacja losów bohaterów trzeciej części zatytułowanej „Mali mężczyźni”, a więc wychowanków prywatnej szkoły w Plumfield, założonej przez jedną z sióstr March, tytułową Jo. Ponownie mamy więc do czynienia z Natem, Emilem, Demim, Danem, Robem, Tedem i Tomem, którzy teraz są już młodymi mężczyznami, a każdy z nich wybrał inną ścieżkę życiową i prowadzi bardzo ciekawy żywot – od muzyka, który szkoli się w Niemczech, przez marynarza, zdobywającego odległe morza, po pioniera na Dzikim Zachodzie. Na szczęście nie wszyscy rozjechali się w dalekie kraje i na miejscu, w starym, dobrym Plumfield pozostali biologiczny synowie Jo oraz dziewczęta, bo przecież nie może ich zabraknąć w opowieściach Alcott. One również dojrzały i przygotowują się do dorosłego życia. Tę powagę rozsądnych, młodych ludzi, przełamuje najmłodsza córka Meg – Josie – bardzo ambitna nastolatka, aspirująca do zostania wielką aktorką.

Przybyło bohaterów, ale i miejsc, bowiem obok Plumfield powstał college założony przez Lauriego, zainspirowanego sukcesem koedukacyjnej szkoły założonej przez Jo. Dzięki temu, uczniowie Plumfield mogą kontynuować naukę pod dobrymi, naukowymi skrzydłami profesora Bhaera oraz troskliwym okiem i oddanym sercem Jo. Nic więc dziwnego, że ich wychowankowie, choć sprawiali niemało kłopotów w czasach młodzieńczych, wyrośli na zacnych, młodych ludzi, gotowych z odwagą stawiać czoło przeciwnościom losu, kierując się zasadami wpajanymi im, niezależnie od ich wieku, przez Matkę Jo. Właśnie te rozmowy i życiowe nauki, jakimi dzieli się Pani Bhaer ze swoimi chłopcami szczególnie zapadły mi w pamięci, bowiem przekazuje im ona bardzo proste i, zdawałoby się oczywiste, mądrości praktykowane od pokoleń, które dziś często postrzega się za zupełnie niemodne i nieaktualne. Tymczasem prosta rada, na przykład, by trzymać się z daleka od pokus hazardu i alkoholu pomoże, prędzej czy później, niejednemu chłopcu Jo.

„Chłopcy Jo” to piękne zwieńczenie losów sióstr March, dzięki któremu czytelnik może spać spokojnie, gdyż jego ukochanym bohaterkom dobrze się wiedzie, a wynika to przede wszystkim z dojrzałości Małych Kobietek, jakie z pokorą i zrozumieniem potrafią przyjąć to, co zgotował im Los. To według mnie najcenniejsza nauka i wartość płynąca z książek Alcott, dzięki której nie traci ona na popularności i przyciąga kolejne pokolenia wiernych czytelników.

Autor recenzji: Aleksandra Cabaj
Tytuł: Chłopcy Jo
Autor:
Louisa May Alcott
Tłumaczenie:
Joanna Wadas
Wydawnictwo:
Wydawnictwo MG
Data premiery:
16.09.2020

Kiran Millwood Hargrave, Kobiety z Vardo (RECENZJA)

„Skandal. Ewenement Molesty”. Film od dziś w kinach!

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.
Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij