Kulturatka.pl - wydarzenia kulturalne w Krakowie
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Subiektywnie Recenzje

Kiran Millwood Hargrave, Kobiety z Vardo (RECENZJA)

przez Redaktor
5 października 2020
w Recenzje, Literatura, Subiektywnie
Czas czytania: 3 minuty

Przerażająca, oparta na faktach powieść Kiran Millwood Hargrave boleśnie uświadamia do czego doprowadzić może niepohamowana ambicja, chęć zaistnienia i przejścia do historii. W przypadku osoby, która niczego spektakularnego w czasie swoich rządów nie osiągnęła, ostatnią deską ratunku wydaje się być wykorzystanie do tego celu Kościoła – ogarnięty obsesją stworzenia społeczeństwa odpowiadającego jego przekonaniom król zrobi wszystko, by pamięć po nim pozostała na zawsze, a w jego władaniu pozostała jedynie ludność odpowiadająca jego własnej wizji.

W tym miejscu i czasie w historii – w XVII-wiecznym Królestwie Danii i Norwegii nie było mowy o niezależności czy zachowaniu tradycji i rytuałów praktykowanych przez wieki przez rdzenną ludność. Cel był jeden – państwo miało być zunifikowane i poddane królowi. Istniały też osoby, które były skłonne zrobić wszystko, żeby z pełną gorliwością ten ład wprowadzić i tym samym przypodobać się zwierzchnikom . A tam, gdzie z pragnieniem władzy i chorą ambicją spotyka się z osoba pokroju komisarza Corneta, nikt nie może czuć się bezpieczny.

Na tle tych właśnie poczynań i ambicji ówczesnego władcy, króla Chrystiana IV, autorka przenosi nas do najdalej wysuniętej na wschód, otoczonej przez morze Barentsa wyspy na terenie dzisiejszej Norwegii. Vardo jest niewielką osadą, zamieszkiwaną głównie przez rybaków i ich rodziny. Nieprzyjazny klimat ze srogimi zimami pozwala zapomnieć o tym, że żyje się w kraju przez kogoś rządzonym; można pomyśleć, że wyspa jest niemalże zapomniana i życie płynie na niej swoim naturalnym rytmem – kobiety trudnią się głównie dbaniem o dom i przygotowaniem zapasów jedzenia, opieką nad dziećmi, szyciem i wyprawianiem skór, a mężczyźni połowami, handlem, budowaniem schronienia i zapewnianiem opału. Mimo, że życie w tym miejscu i czasie nie należy do łatwych, każdy zdaje się w nim odnajdować. Na wyspie znajduje się również kościół, do którego uczęszcza większość mieszkańców, zauważyć jednak też można drobne elementy poprzednich wierzeń – figurki na szczęście czy runy.

Wtedy dzieje się coś nieprawdopodobnego – coś, co wygląda jak z innego świata, coś, czego nikt wcześniej nie widział – sztorm, który pojawił się grudniowej zimy 1617 roku w ciągu kilku minut pozbawia życia 40 rybaków – prawie wszystkich mężczyzn z Vardo. Katastrofę, której nikt się nie spodziewał oglądamy oczami Maren, która straci w niej narzeczonego, brata i ojca. Pozostawionym samym sobie kobietom nie przyjdzie łatwo odbudowanie się po tej tragedii, ale po pewnym czasie okazuje się, że świat o nich nie zapomniał, a ich niezależność i samodzielność nie jest mile widziana.

Z drugiej strony, narracja prowadzi nas oczami młodej kobiety, córki armatora z Bergen, której romantyczne wizje małżeństwa i miłości, zostają brutalnie zderzone z rzeczywistością. Jej ojciec wydaje ją za mąż za osobę, którą większość osób w ówczesnym świecie uzna za świetną partię – Komisarz nie tylko zdążył już zdobyć uznanie władzy, ale przy tym wydaje się być kulturalny i dobrze wychowany. Niestety, z każdą odkrywaną przez niego kartą nadzieje i wyobrażenia Ursy obracają się wniwecz i stanie się jedną z niewielu osób w otoczeniu swego męża, które nie tylko nie pochwalają jego osiągnięć, ale którą te osiągnięcia brzydzą i odpychają.

Niestety, zarówno w przypadku kobiet z Vardo jak i Ursuli z Bergen – ich zdanie jako kobiet znaczy tyle, co nic, a im bardziej starają się temu przeciwstawić, tym większy opór napotykają. Książka Kiran Milwood Hargrave oparta jest na faktach, reszta stanowi oczywiście fikcję literacką, niemniej jednak w moim odczuciu autorce doskonale udało się przedstawić realia tamtych czasów. Z wielkim wyczuciem i wrażliwością wprowadzi nas w relacje między kobietami w osadzie i pozwoli wczuć się w panujące tam nastroje i klimat. Drobne i niewinne konflikty, naturalne w podobnych społecznościach, odegrają tu olbrzymią rolę i przyczynią się do tragicznego zakończenia. Będziemy również obserwować rodzącą się powoli zakazaną miłość pomiędzy dwiema z bohaterek. Miłość, która nie miała prawa zaistnieć w tamtym świecie. Przede wszystkim jednak, autorka pokarze nam świat, rządzony przez mężczyzn i im podporządkowany. Świat, w którym kobieta nie może mieć własnego zdania, nie może ubierać się zgodnie z upodobaniem czy wykonywać pracę uznaną za „męską” – choćby od tego zależało, czy przetrwa.

Każda kolejna strona tej książki rodziła we mnie coraz mocniejsze uczucie bezsilnej złości i niedowierzania. Mimo, że wiemy jaki będzie jej finał, zdaje się być on niemniej zaskakujący niż dla jej bohaterek. „Kobiety z Vardo” uświadamiają też jak wiele musiało się wydarzyć, jak bardzo długą drogę musiały przejść kobiety i jak bardzo musiało zmienić się społeczeństwo, żeby być w miejscu w którym jest teraz – przynajmniej w części świata. W Vardo 40 mężczyzn zginęło w sztormie. Po absurdalnych procesach i oskarżeniach o czary życie – w głównej mierze poprzez spalenie na stosie – straciło tam 91 kobiet.

Polecam tą ciężką ale genialną lekturę każdemu bez wyjątku – żeby zrozumieć, poczuć i zmusić do refleksji, gdyż pojawiające się tam problemy – chęć władzy, zawiść i nierówności społeczne są aktualne również w XXI wieku.


Dziękuję wydawnictwu Znak Literanova za egzemplarz recenzencki książki.


Autor recenzji: Anna Tomaszewska
Tytuł: Kobiety z Vardø
Autor: Kiran Millwood Hargrave
Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Wydawnictwo: Znak Literanova
Premiera: 30 września 2020

 

Tags: czarystospowiesc na faktachnorwegiaZnak LiteranovaKiran Millwood HargraveKobiety z VardoVardoVardoyaczarownice
Poprzedni post

Gra bardzo imprezowa – „Podaj dalej! Bez cenzury” (Recenzja)

Następny post

„Chłopcy Jo” Louisy May Alcott (recenzja)

Redaktor

Redaktor

Następny post
„Chłopcy Jo” Louisy May Alcott (recenzja)

„Chłopcy Jo” Louisy May Alcott (recenzja)

Facebook Instagram LinkedIn

O NAS

Jesteśmy pasjonatami, których łączy kultura: literatura, krakowskie teatry, kina, koncerty, galerie, muzea... i wiele wiele innych.



Publikujemy, patronujemy, szerzymy, głosimy o KULTURZE i KULTURĘ. Nic w Krakowie się nie zdarzy bez czujnego oka KULTURAtki!



prezes@kulturatka.pl

  • GŁÓWNA
  • O NAS
  • REDAKCJA
  • WSPÓŁPRACUJEMY
  • PROJEKTY
  • PATRONUJEMY
  • NAPISZ DO NAS
Zaakceptuj ciasteczka

Używamy plików cookie, aby strona działała sprawnie i dopasowywała się do Ciebie. Możesz zaakceptować wszystkie lub zmienić ustawienia w każdej chwili.

Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zmień preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.