Kulturatka.pl - wydarzenia kulturalne w Krakowie
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Subiektywnie

Destrukcyjna siła seksoholizmu. „Nimfomanka I” i „Nimfomanka II”

przez Redaktor
3 marca 2014
w Subiektywnie
Czas czytania: 3 minuty

20140303_04Kilka miesięcy temu w mediach pojawiły się pierwsze plakaty zapowiadające najnowszę produkcję wyreżyserowaną przez Larsa Von Trieta, „Nimfomankę”. Wśród krytyków filmowych, a także i wielbicieli kina, wzbudzały one nie lada kontrowersje, bowiem przedstawiały główne postaci obu części filmu w niezwykle erotycznie odważnych pozach. Pomysł na taką promocję doczekał się wielu reinterpretacji, zaś sam film pojawił się po raz pierwszy na ekranach polskich kin w styczniu tego roku, jego druga część zaś w lutym.

 

Fabuła filmu rozpoczyna się w dniu, w którym Seligman (Skarsgård), samotny kawaler odnajduje przypadkowo na ulicy Joe (Gainsbourg) leżącą na ziemi; posiniaczoną, krwawiącą i pół- przytomną. Kobieta prosi go, by nie wzywał karetki i policji, lecz zgadza się przyjść do jego mieszkania, aby napić się herbaty i oczyścić tam rany.

Coś w jego zachowaniu, pełnym łagodności i budzącym zaufanie sprawia, iż Joe opowiada mu historię swojego życia, która staje się przyczynkiem do obu części epickiego filmu balansującego na granicy gatunku porno. Jej opowieść przepełniona jest poczuciem przepełnionych fanatycznie wyuzdanym seksem i alienacją, trwającą cztery godziny. Mieszają się tam skrajne nastroje: nuda , brutalność i miłość, jak i kompletna apatia. Seligman prowadzi dialog z Joe w stylu mocno uniwersyteckim, a jego oderwanie od rzeczywistości znajduje się na pograniczu autyzmu (porównanie jej doświadczeń seksualnych do przedmiotów, czy też zjawisk, np. do polifonii Jana Sebastiana Bacha).

Jego komentarze są niezwykle rozległe pod względem formy: poetyckie, spostrzegawcze i natchnione. W jednym momence cechuje go wspaniała inteligencja emocjonalna, by po chwili przejął on rolę miasteczkowego błazna niewprawionego w temacie . Kiedy Joe odkrywa przed nim sekret jej „pierwszego razu”, kiedy to kochała się trzy razy klasycznie, a analnie pięć , Seligman odpowiada: ” Trzy plus pięć! To są liczby w ciągu Fibonacciego ! ” Joe wydaje się tym być jednocześnie rozbawiowa, podrażniona i dziwnie wyzwolona ze względu na tą dziecięcą dygresję jak i specyficzną osobowość nowo poznango kompana. Powoli, lecz z dużą intensywnością , Seligman i Joe stają się przyjaciółmi. Jest coś wspaniale rażącego w sposobie w jakim Von Trier ostatecznie odmawia łagodnego, sentymentalnego zakończenia, potwierdzając nim ostatecznie niszczycielską moc seksu.

Wydaje się, iż jest to pierwsza produkcja Larsa Von Triera, która pobawiona jest wymyślnej, prowokacyjnej intrygi , która na stałe wpisała się w fabuły nawet jego najbardziej podziwianych filmów. Jest to bowiem obraz, w którym nie brakuje scen bogatych w uczucia, pasję i wrażliwość (moment, w którym Joe wspomina słowa ojca o duszy podążają w stronę sękatego drzewa), którym to posunięciem reżyser wydaje się przywoływać jego wcześniejsze dzieło zatytułowane „Przełamując fale”. Sama historia Joe, jej upadek i odrodzenie, oraz docieranie do tego kim jest, pomimo iż cechuje się interesującymi zwrotami akcji, jest przedstawiana w sposób konsekwentny i spójny, bez zbędnych elementów komplikujących płynność jej przebiegu.

Nie oznacza to jednak, iż reżyser zrezygnował ze wszystkich swoich „sztuczek”, gdyż często w obu częściach „Nimfomanki” żartobliwie nawiązuje do swoich wcześniejszych filmów, również „Antychrysta”. Całkiem nagle Seligman dobitnie zaczyna w pewnej scenie wyjaśniać cnotę bycia ” anty – syjonistą ,nietożsamą z „antysemityzmem” „. Sam film zaś jest zlokalizowany w dziwacznym,  lekko niedorzecznym, wręcz wymyślonym mieście znajdującym się gdzieś w północnej Europie, które wygląda jak skrzyżowanie Finlandii i Wielkiej Brytanii (również wskazuje język, którym bohaterowie się posługują) . Akcja upstrzona jest absurdem i nieraz poszturhiwani jesteśmy przez drobne intrygi.

To, co jednak wydaje się być kluczowe, i na co wskazuje sam tytuł, to uzależnienie głównej bohaterki od seksu. Przez cały czas trwania filmu zapoznajemy się bowiem z historią rozwoju jej życia seksulnego, które w jej przypadku rozpoczęło się w wieku lat 12, poprzedzone być może atakiem epilepsji, będące objawieniem połączonym z jej pierwszym w życiu orgazmem. Pomimo bliskiej relacji z ojcem, jej pasji i kompulsywnego seksu z setkami przypadkowych partnerów nie można wytłumaczyć w kategoriach freudowskich, co mocno może być powiązane z tym, iż żyjemy w czasach w kórych kobiety nareszcie zaczęły zyskiwać świadomość swoich potrzeb, więc i psychoanalityczne podejście Freuda wydaje się być nieaktualne, wręcz wymyślone. W scenie, w której żona jednego z kochanków (w jej roli Uma Thurman) przeżywa załamanie w związku z rozpadem ich związku, poraża nas jej obojętność i brak poczucia odpowiedzialności. Joe przechodzi bowiem przez życie jak huragan, aż do momentu, gdy jedyni ludzie, których kiedykolwiek kochała, poniżą ją, zranią i zastosują przemoc . Co jednak ważne, kocha swoją obsesję, pociąga ją degradacja, nie ma zamiaru nikogo przekonywać, iż tak nie jest. Wybór, który z czasem się klaruje, to świadome odrzucenie otępienia i hipokryzji większości społeczeństwa

Najisotniejsze wydaje się w tym wszystkim pytanie, które Salingman zadaje Joe. Czy gdyby była ona mężczyzną, spotkałaby się z takim poniżeniem, przemocą i chaosem? Na nie każdy z nas musi sam znaleść odpowiedź, po koniecznym obejrzeniu najnowszego działa Larsa Von Triera.

Aneta Błachewicz

Filmy obejrzane dzięki uprzejmości krakowskiego kina ARS (http://ars.pl/)

Tags: recenzjaLars von TrierNimfomanka
Poprzedni post

Borgman

Następny post

Szpieg z krainy „ludowców” czyli „Jack Strong” Pasikowskiego

Redaktor

Redaktor

Następny post

Szpieg z krainy „ludowców” czyli „Jack Strong” Pasikowskiego

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook Instagram LinkedIn

O NAS

Jesteśmy pasjonatami, których łączy kultura: literatura, krakowskie teatry, kina, koncerty, galerie, muzea... i wiele wiele innych.



Publikujemy, patronujemy, szerzymy, głosimy o KULTURZE i KULTURĘ. Nic w Krakowie się nie zdarzy bez czujnego oka KULTURAtki!



prezes@kulturatka.pl

  • GŁÓWNA
  • O NAS
  • REDAKCJA
  • WSPÓŁPRACUJEMY
  • PROJEKTY
  • PATRONUJEMY
  • NAPISZ DO NAS
Zaakceptuj ciasteczka

Używamy plików cookie, aby strona działała sprawnie i dopasowywała się do Ciebie. Możesz zaakceptować wszystkie lub zmienić ustawienia w każdej chwili.

Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zmień preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.