Kulturatka.pl - wydarzenia kulturalne w Krakowie
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Subiektywnie Recenzje

Ludzka strona pomnikowej postaci, czyli poczuć chemię do Marii Skłodowskiej- Curie

przez Agnieszka Jedynak
14 marca 2017
w Recenzje, Banner, Kino, Subiektywnie
Czas czytania: 3 minuty

Silna osobowość + bogata biografia, czy na pewno i czy zawsze równa się dobry film?

Ciekawość świata i ludzi, inspirowanie się postawami i decyzjami innych, odszukiwanie podobnych do swoich dylematów i problemów, to to co w tego rodzaju produkcjach lubię najbardziej. Dla mnie, miłośniczki biografii wszelakich, ostatni wysyp kinowych filmów biograficznych jest niewątpliwie prawdziwą gratką. Będąc obecnie pod książkowym czarem biografii córki Stalina, postanowiłam umocnić się jeszcze mocniej siłą kolejnej niezwykłej kobiety „ze stali” – Marii Skłodowskiej Curie. I pomimo nie do końca pochlebnych recenzji filmu reżyserii Marie Noёlle, poznać się z naszą rodaczką nieco lepiej i w nieco dogodniejszych okolicznościach niż kilka nudnych lekcji chemii i fizyki w szkole.

Marię poznajemy w typowej jak na naukowca scenerii – w prywatnym, nieco spartańskim laboratorium prowadzonym przez jej męża. Maria trzymając w jednej ręce menzurkę, drugą ręką chwyta się za brzuch i… niemalże na swym stanowisku pracy rodzi swoją drugą córeczkę Eve. Scena początkowa doskonale wprowadza nas w treść filmu, idealnie streszczając nam czym tak naprawdę było życie naszej rodaczki. Nieustanne balansowanie między chemicznymi odczynnikami, a dziecięcymi pieluchami (z przewagą jednak tych pierwszych) tworzy nam w filmie bogatą mieszankę realnego życia, zdecydowanie dużo bardziej nam bliższego aniżeli sucha wiedza ze szkolnych podręczników i naukowych biografii noblistki.

Reżyserka filmu „Maria Skłodowska- Curie”, jak sama stwierdza, nie chciała powtarzać się w gloryfikacji Skłodowskiej jako naukowca. Ta rola jest przecież oczywista, niezaprzeczalna i… już wszystkim dobrze (?) znana. Choć uważam, że była to decyzja dość kontowersyjno- spłycająca, w swym filmie zdecydowała się skupić przede wszystkim na Skłodowskiej jako kobiecie. I faktycznie nie sposób nie dostrzec tego zamierzenia w fabule. Choć wiele w niej scen z laboratorium, osobistych zmagań badaczki z własną niewiedzą i swoimi ambicjami, charyzmatycznej walki o dostrzeżenie i docenienie jej naukowych poczynań w zdominowanym męskim świecie naukowców, większość filmu to przede wszystkim luźne sceny – epizody z jej prywatnego życia.

Stu minutowa prezentacja to z pewnością dużo za mało, aby móc pokazać w pełni bogate losy tak barwnej osobowości. Mam wrażenie, że czas ten okazał się być niewystarczający nawet dla 8-letniego odcinka życia Marii, do którego ograniczyła się reżyserka, wybierając z całego życia Polki moment według niej najburzliwszy w jej życiorysie, a więc okres między pierwszą (wspólną dla niej i męża) a drugą, już w pełni samodzielną Nagrodą Nobla. Film podzielony został na trzy części. Pierwsza z nich to szczęśliwe życie doskonale zgranej w tańcu życia prywatnego i zawodowego pary – Marii (Karolina Gruszka) i Pierre’a Curie (Charles Berling), niespodziewanie zakończone tragiczną śmiercią małżonka pod kołami dorożki. Druga część to dojmujące obrazy rozpaczy związanej z żałobą, przepracowywania się, niesamowitej walki o powrót do psychicznej równowagi i odzyskiwania pewności siebie jako samodzielnej badaczki (tu znajdujemy najwięcej scen z naukowego życia Skłodowskiej). Ostatnia, najdłuższa i moim zdaniem nieco zbyt mocno przeakcentowana część to burzliwa historia miłosna Marii ze znanym francuskim fizykiem Paulem Langevinem (w tej roli doskonały Arieh Worthalter). Związek z żonatym ojcem czwórki dzieci, choć w ówczesnym czasie niezwykle głośny i okrywający Marię niebagatelnym skandalem oraz utratą naukowego autorytetu, nam współczesnym jest jednak dość mało charakterystycznym dla tej postaci. Choć zakazana miłość i „chemia” w nieco innym wydaniu z pewnością nieco odczarowała nam monumentalną podręcznikową postać czarnej, surowej, niewylewnej emocjonalnie damy, osobiście uważam, że wątek ten jest w filmie małym nadużyciem. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że reżyserka wybrała z życia Marii fragment, który może się po prostu najlepiej sprzedać w produkcji filmowej.

Mimo początkowych wątpliwości co do tak różnie ocenianego filmu, ciekawa historia, niezłe kostiumy, piękne kadry Michała Englerta, estetyka i nastrój epoki potęgowany przez klimatyczną muzykę zdecydowanie wygrały u mnie z chaotycznością poszatkowanych scen i wybiórczym, mocno subiektywnym potraktowaniem wątków z życia sławnej Polki.

Okazuje się, że Curie- Skłodowska to nie tylko pierwsza kobieta w historii, która zyskała stopień doktora fizyki, pierwsza która otrzymała nagrodę Nobla i pierwsza która otrzymała ją dwukrotnie w dwóch różnych dyscyplinach. Idealna, piękna miłość, trudny romans, osobiste tragedie i skandale, a przede wszystkim uśmiech na surowej dotąd twarzy i dusza pełna skomplikowanych, ludzkich emocji, to wartości które zyskał u mnie wizerunek Marii Skłodowskiej- Curie, kobiety bez wątpienia niezwykłej.

Autor recenzji: Agnieszka Jedynak

Tytuł: Maria Skłodowska- Curie

Reżyseria: Marie Noelle

Scenariusz: Marie Noelle, Andrea Stoll

Premiera: 3 marzec 2017 (Polska), 9 wrzesień 2016 (świat)

Film obejrzany dzięki uprzejmości Kina Kijów

Tags: Arieh WorthalterMichał EnglertKino KijowMaria Skłodowska-CurieMarie NoelleAndrea StollKarolina GruszkaCharles Berling
Poprzedni post

Koncert Parov Stelar Trio zainauguruje Dni Wiednia w Krakowie!

Następny post

V Krakowski Festiwal Piosenki „Debiuty”

Agnieszka Jedynak

Agnieszka Jedynak

Następny post
V Krakowski Festiwal Piosenki „Debiuty”

V Krakowski Festiwal Piosenki "Debiuty"

Facebook Instagram LinkedIn

O NAS

Jesteśmy pasjonatami, których łączy kultura: literatura, krakowskie teatry, kina, koncerty, galerie, muzea... i wiele wiele innych.



Publikujemy, patronujemy, szerzymy, głosimy o KULTURZE i KULTURĘ. Nic w Krakowie się nie zdarzy bez czujnego oka KULTURAtki!



prezes@kulturatka.pl

  • GŁÓWNA
  • O NAS
  • REDAKCJA
  • WSPÓŁPRACUJEMY
  • PROJEKTY
  • PATRONUJEMY
  • NAPISZ DO NAS
Zaakceptuj ciasteczka

Używamy plików cookie, aby strona działała sprawnie i dopasowywała się do Ciebie. Możesz zaakceptować wszystkie lub zmienić ustawienia w każdej chwili.

Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zmień preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.