Czas czytania: < 1 minuta
Najsłynniejszy obok Endera bohater – Alvin, powraca. I to na wiele sposobów. Powraca bowiem we wznowieniu swoich przygód, powraca z kolejnym tomem, ale także i powraca do domu oraz na właściwą sobie ścieżkę.
Najsłynniejszy obok Endera bohater – Alvin, powraca. I to na wiele sposobów. Powraca bowiem we wznowieniu swoich przygód, powraca z kolejnym tomem, ale także i powraca do domu oraz na właściwą sobie ścieżkę.
Po opuszczeniu Indian, Alvin Stwórca wraca do miasta, w którym przyszedł na świat, żeby zostać uczniem kowala. Jednak pod jego nieobecność zmieniło się nie tylko Hatrack, ale również sam kowal. Dojrzewając do roli Stwórcy Alvin poznaje zarówno własne możliwości, jak i nowych ludzi, na losy których będzie miał wpływ.
Tak, jak „Czerwony Prorok” poświęcony był Indianom, ich życiu, wierze czy problemom, tak „Uczeń Alvin” w dużej mierze dotyka drugiej nieprzyjemnej kwestii, na której opiera się Ameryka: niewolnictwa.
Obserwujemy ludzkie zachowania, przejedziemy przez całą ich skalę, od jasnej emancypacji, przez obojętność i wstyd, do totalnego rasizmu, w którym czarny to po prostu siła robocza.
Najważniejsze jednak jest to, iż oglądamy tu naukę Alvina, proces, który doprowadzi do sytuacji, w której nikt nie będzie już wątpił, że Alvin jest Stwórcą. Dla mnie książka ta jest przyjemnym zaskoczeniem, czyta się ją jednym tchem i chce czytać się więcej, coraz to obracając kartkę zastanawiamy się jak potoczą się dalsze losy bohatera.
Tytuł: “Uczeń Alvin”
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Autor: Orson Scott Card
Premiera: Luty 2017
Autor recenzji: Tomasz Osuch
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Autor: Orson Scott Card
Premiera: Luty 2017
Autor recenzji: Tomasz Osuch
