Kulturatka.pl - wydarzenia kulturalne w Krakowie
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Subiektywnie Recenzje

O traceniu i o tym, czego nie można wymazać. „Wierzyliśmy jak nikt”, Rebecca Makkai (recenzja)

przez Redaktor
30 maja 2020
w Recenzje, Literatura, Premiery, Subiektywnie
Czas czytania: 2 minuty

Zdarzyło mi się przeczytać o tej książce, że jest idealna na #zostańwdomu i od razu zaczęłam poddawać w wątpliwość sens lektury. Kolejny ersatz, by zbudować sobie sztuczną narrację na przetrwanie. Znów idealna propozycja, jak wypełnić czas, bo przecież nie znosimy próżni. Jedna z licznych prób zaszufladkowania książki nim przeczytamy choć jedno zdanie. Cóż, mogę sobie tu spokojnie siać wiatr, bo książka sama broni się znakomicie.

„Wierzyliśmy jak nikt” to dobra powieść, w której można się zatopić całkowicie – tak, że przestaje się ją traktować jak opatrunkowy plaster na teraz, z każdym rozdziałem coraz bardziej angażując się w dwa porządki czasowe: Chicago lat 80. i Paryż w 2015 roku. W Chicago przemierzamy dzielnicę Boystown, gdzie coraz więcej osób zapada na AIDS, nie wynaleziono leku, a sama choroba jest stygmatem. Traktowanie AIDS jak „gejowskie piętno” ułatwia rządowi uporczywe ignorowanie problemu, co przynosi tragiczne skutki dla „straconego pokolenia” dziesiątków tysięcy młodych ludzi. Ich reprezentantem jest Yale Tishman: wrażliwy, myślący, poszukujący swojego miejsca pracownik chicagowskiej galerii sztuki. Przenosząc się zaś do Paryża z 2015 roku bliżej poznajemy poszukującą swojej córki Fionę, pokrewną duszę Yale’a – która trafia do miasta w czasie serii zamachów terrorystycznych, co dodatkowo utrudnia jej nawiązanie relacji z zaginioną Claire.

Na przestrzeni lat śledzimy pokomplikowane losy osób, które były sobie bliskie lub chciały być dla siebie bliskie – ze wszystkimi tego konsekwencjami. Widzimy fatalne następstwa epidemii AIDS, patrzymy na ludzi opuszczonych i umierających samotnie, rozumiemy, że czas nie zagoił ran, doprowadził nas jedynie do miejsca, w którym możemy jeszcze raz próbować je leczyć. Porusza mnie śledzenie ludzi w czasie – tych, którym go zabrakło, „którzy patrzyli już w oczy śmierci” i tych, którzy mieli okazję się zestarzeć, z całą mapą wewnętrznych i zewnętrznych doświadczeń. W tym sensie bliski mi jest moment, kiedy Fiona w Centrum Pompidou rozmyśla w kontekście relacji z córką, „że ta wystawa, kto wie, pokaże jej to wszystko, odsłoni przed nią ten palimpsest, jakim jest serce jej matki, w którym stare warstwy można pokrywać nowymi, ale nie wymazać”.

Na koniec jeszcze jedna myśl – nie traktuję tej książki, jako powieści o chorobie i śmierci. To bezpretensjonalna powieść o przywiązaniu, pamięci, „miłości beznadziejnej, przegranej, samolubnej i śmiesznej”. Nie przypadkowo Fiona trafia do rozedrganego Paryża i nie bez przyczyny dociera do miejsc, w których przed laty jej ciotka Nora wiodła fascynujące życie wśród bohemy artystycznej. Paryż to „miasto, które mówi o miłości, które uznaje jej bezustanne ingerencje, jej brak porządku”, a odkrywając ślady tych nieuporządkowań, można przypadkiem natknąć się na coś, co jest nam bliskie. Nie zdradzam, czy Fiona i Yale znaleźli własne miejsca, namiastkę domu – zdecydowanie zachęcam, żeby przekonać się na własną rękę.

Autor recenzji: Teresa Bosak
Tytuł: Wierzyliśmy jak nikt
Autor: Rebecca Makkai
Tłumaczenie: Sebastian Musielak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Data premiery: 15 kwietnia 2020

Dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu za egzemplarz „Wierzyliśmy jak nikt”.

Tags: powieśćWydawnictwo PoznańskieWierzyliśmy jak niktRebecca MakkaiAIDSstracone pokolenie
Poprzedni post

„Pani Churchill” Marie Benedict (recenzja)

Następny post

MNK otwiera Pałac Biskupa Ciołka i Muzeum Dom Jana Matejki

Redaktor

Redaktor

Następny post
MNK otwiera Pałac Biskupa Ciołka i Muzeum Dom Jana Matejki

MNK otwiera Pałac Biskupa Ciołka i Muzeum Dom Jana Matejki

Facebook Instagram LinkedIn

O NAS

Jesteśmy pasjonatami, których łączy kultura: literatura, krakowskie teatry, kina, koncerty, galerie, muzea... i wiele wiele innych.



Publikujemy, patronujemy, szerzymy, głosimy o KULTURZE i KULTURĘ. Nic w Krakowie się nie zdarzy bez czujnego oka KULTURAtki!



prezes@kulturatka.pl

  • GŁÓWNA
  • O NAS
  • REDAKCJA
  • WSPÓŁPRACUJEMY
  • PROJEKTY
  • PATRONUJEMY
  • NAPISZ DO NAS
Zaakceptuj ciasteczka

Używamy plików cookie, aby strona działała sprawnie i dopasowywała się do Ciebie. Możesz zaakceptować wszystkie lub zmienić ustawienia w każdej chwili.

Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zmień preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.