Kulturatka.pl - wydarzenia kulturalne w Krakowie
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Subiektywnie Recenzje

Jądro samotności. Listy o sztuce Rainera Marii Rilkego (recenzja)

przez Redaktor
21 czerwca 2020
w Recenzje, Literatura, Premiery, Subiektywnie
Czas czytania: 3 minuty

„Listy o sztuce” to lektura, która zostaje w głowie, drąży, uwiera. Nie umiem tego oddać słowami, ale w tych gęstych treściach jest światło. Polecam je artystom, entuzjastom poezji Rilkego i tym, którzy są sceptyczni lub w ogóle jej nie znają, ale są zainteresowani tematami związanymi z twórczością. Polecam te listy ludziom samotnym na różne sposoby lub takim, którzy szukają szczerej lektury o człowieku i poszukiwaniu tego, co trwałe. Mogę obiecać, że lektura będzie wymagająca.

Biorąc do ręki spisane listy Rilkego, towarzyszyły mi myśli ambiwalentne. Z jednej strony fascynuje mnie on nie tylko jako artysta, ale jako człowiek o bardzo przenikliwym umyśle. Byłam po prostu ciekawa, co mówi o sztuce – nie na salonach, publicznych odczytach, w oficjalnych artykułach, ale w zaciszu odludnych miejsc, w których lubił się zaszywać. Z drugiej strony – czy można zaglądać do czyjegoś intymnego świata, przeszukiwać „zaplecze”? Po co wchodzić w butami, kiedy twórczość broni się sama? A co, jeśli maska spadnie – zobaczymy kogoś lub coś odzierającego twórczość z tajemniczego uroku? Cóż, czytanie korespondencji to ryzykowne przedsięwzięcie i może tym bardziej pociągające.

Powyższe rozterki nasilały się, im dalej brnęłam w lekturę. Śledząc listy Rilkego do ludzi z różnych kręgów znajomości, z którymi łączyła go mniej lub bardziej intensywna zażyłość, można obserwować, jak umiejętnie potrafi dostosować się do korespondenta, jak uważnie śledzi jego problemy i żywo, empatycznie na nie reaguje. Pozostaje przy tym szczery, nie modyfikuje swoich poglądów w zależności od odbiorcy. Wiele tych listów, rozrzuconych na przestrzeni kilkudziesięciu lat, nasycają te same tematy. Rilke jest tu zaskakująco spójny, konsekwentny i oddany sztuce. Czyta się jednak to wszystko z bogactwem inwentarza, czyli przemierza się treści dotyczące perypetii życiowych listownych rozmówców, których i tak nie można pojąć, nie znając szerszego kontekstu. Nie ukrywam, że mnie to męczyło, ale warte było zachodu dla tych momentów, w których Rilke – przy okazji – pokazuje swój geniusz i kunszt. Zakładam też, że znajdą się tacy czytelnicy, którzy te nużące mnie fragmenty, uznają za bardzo ciekawe, choćby pod kątem historycznym.

Wracając jednak do samego Rilkego, jego postać i myśl poznajemy z dużą intensywnością. Można powiedzieć – jest to treść i wartość bez filtrów oraz nadmiaru akcentów – także dlatego, że czytamy listy samego artysty, a nie wymianę korespondencji. Jego słowa brzmią tym bardziej wyraziście, trafiają wprost do tego, który je czyta. To mocne doświadczenie spotkania z człowiekiem samotnym, odsłoniętym, piszącym o życiu i umieraniu, o wierze i miłości, a przy tym szczerym do bólu.

Ja też stoję cicho i z głęboką nadzieją, przed bramami tej samotności, bo najważniejsze zadanie dla człowieka w związku to właśnie, według mnie, strzec samotności drugiego. Obojętny tłum nie uznaje samotności, a miłość i przyjaźń są po to, by ciągle ją umożliwiać.

W listach napotyka się na myśli krystalicznie czyste, godne rozwagi, bez względu na to, czy się z nimi identyfikujemy osobiście. Kiedy czytamy, nie odbieramy tego tak, jakby ktoś nam na siłę moralizował – nie lubimy tego przecież. Idealizując nieco, wyobrażam sobie Rilkego pochylonego nad swoim biurkiem, który, jak sam powtarza, ma jedno pióro do pracy i do listów. Otoczony jest naturalnym, wypełnionym ciszą krajobrazem i przelewa na arkusze papieru strumień myśli. Poznając je i czytając po wielokroć, wydawało mi się na początku, że poeta więcej pisze o sobie samym, niż o sztuce. Po czasie dotarło do mnie, jak bardzo Rilke żył sztuką. Mówił więc o sobie i sztuce jednocześnie – nie w sposób egocentryczny, ale jak ktoś, kto poświęcił wszystko dla twórczości, kto żył tworzeniem. Daje temu wyraz pisząc do Baladine Klossowskiej – malarki żydowskiego pochodzenia, z którą utrzymywał intensywną relację i wymienił ponad 350 listów.

Zrozum mnie: tak bardzo należę do mojej pracy i jej służę – nie potrafię jej wywołać – dlatego tak bardzo przejęło mnie to zdanie u Bonselsa, że nikt nigdy więcej nie osiągnął niż «gotowość», że ona jest czymś najwyższym – o «gotowość» teraz właśnie walczę (…).

Sporo cennych intuicji znalazłam w listach napisanych w ostatnich latach życia poety, jak choćby w tym wysłanym do Roberta Heinza Heygrodta – niemieckiego historyka sztuki, autora wydanej w 1921 roku książki o poezji Rilkiego. Artysta powinien pozostawać we wnętrzu swojego dzieła, „nie powinien on stawać, nigdy, ani na chwilę, obok widza i krytyka”. Tymczasem twórcy próbują „zaskoczyć swoje dzieło z zewnątrz, skosztować go razem z innymi”, tracąc tym samym świeżość, autentyczność.

Na koniec zostawiłam jeden z moich ulubionych fragmentów, traktujący o poezji:

Żadne słowo w wierszu (i mam tu na myśli każde «i», każde «ten», «ta», «to») nie jest identyczne z tak samo brzmiącym słowem używanym w rozmowie; czystsze prawa, jakim podlega, bardziej rozległe relacje i konstelacje, w jakich się pojawia w wierszu lub artystycznej prozie, zmieniają je do rdzenia, czynią bezużytecznym w zwykłej komunikacji, niedotykalnym i trwałym (…).

Można gubić się w poezji, podróżując po jej bezbrzeżnych przestrzeniach: ezoterycznych, a jednak trwałych, ze słów, ale nieuchwytnych. Kiedy czytałam „Listy o sztuce”, towarzyszyło mi podobne doświadczenie, o czym piszę w ramach osobistej rekomendacji tej korespondencji.

Autor recenzji: Teresa Bosak
Tytuł: Listy o sztuce
Autor: Rainer Maria Rilke
Przekład i opracowanie: Tomasz Ososiński
Wydawnictwo: Fundacja Terytoria Książki
Data premiery: 2019

Dziękuję Fundacji Terytoria Książki za egzemplarz „Listów o sztuce”.

Tags: twórczośćpoezjasztukaArtystaListy o sztuceRainer Maria RilkeFundacja Terytoria książki
Poprzedni post

„Piter. Bitwa bliźniaków” – nowa książka Szymuna Wroczka

Następny post

Igor Brejdygant, „Szadź” (recenzja)

Redaktor

Redaktor

Następny post
Igor Brejdygant, „Szadź” (recenzja)

Igor Brejdygant, „Szadź” (recenzja)

Facebook Instagram LinkedIn

O NAS

Jesteśmy pasjonatami, których łączy kultura: literatura, krakowskie teatry, kina, koncerty, galerie, muzea... i wiele wiele innych.



Publikujemy, patronujemy, szerzymy, głosimy o KULTURZE i KULTURĘ. Nic w Krakowie się nie zdarzy bez czujnego oka KULTURAtki!



prezes@kulturatka.pl

  • GŁÓWNA
  • O NAS
  • REDAKCJA
  • WSPÓŁPRACUJEMY
  • PROJEKTY
  • PATRONUJEMY
  • NAPISZ DO NAS
Zaakceptuj ciasteczka

Używamy plików cookie, aby strona działała sprawnie i dopasowywała się do Ciebie. Możesz zaakceptować wszystkie lub zmienić ustawienia w każdej chwili.

Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zmień preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.