Między trzynastym a dziewiętnastym rokiem życia mój świat kręcił się praktycznie tylko wokół siatkówki. Angażowałam się w treningi tak mocno, by móc zrealizować marzenie o spotkaniu z Małgorzatą Glinką na siatkarskich parkietach. Choć szybko zrozumiałam, że celu tego nie osiągnę, gdyż brakowało mi co najmniej kilku centymetrów wzrostu i odrobiny talentu, to nie zrezygnowałam ani z gry w siatkówkę, ani tym bardziej ze śledzenia kariery swojej idolki.

Do dziś pamiętam świetną grę Glinki na Mistrzostwach Europy oraz emocje, jakie towarzyszyły mi, gdy pojawiła się w mediach informacja o wyrzuceniu jej z reprezentacji przez trenera Niemczyka w 2006 roku oraz ostatni mecz w jej karierze. Dlatego też niesamowicie ucieszyłam się, gdy dowiedziałam się, że nakładem wydawnictwa SQN ukazała się w tym roku autobiografia jednej z najlepszych polskich siatkarek w historii.
„Małgorzata Glinka. Wszystkie odcienie złota” to bez wątpienia uczta dla miłośników talentu liderki „Złotek”. Dzięki tej biografii możemy prześledzić życie Małgorzaty od jej najmłodszych lat, poprzez największe triumfy na siatkarskich parkietach, aż do życia na „emeryturze”. Siatkarka otwiera się przed czytelnikami jak nigdy dotąd. Jest to jedna z najbardziej intymnych biografii, jakie miałam okazję przeczytać.
Muszę przyznać, że książka ta bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Po pierwsze napisana jest w dobrym stylu, co nie jest regułą w przypadku pozycji biograficznych i niesamowicie wciąga od pierwszych akapitów.
Zawiera ona 15 tematycznie wydzielonych rozdziałów (mi.in. o współpracy i słynnym konflikcie z Andrzejem Niemczykiem, drużynie „Złotek”, rodzącej się miłości pomiędzy Małgorzatą a Roberto oraz o powrocie Glinki do profesjonalnej gry po urodzeniu córki), które w większości przypadków zakończone są tabelarycznym zestawieniem danych dotyczących najważniejszych wydarzeń siatkarskich w karierze Maggie, np.: ilości zdobytych punktów w meczach Mistrzostw Europy czy indywidualnych nagród i wyróżnień.
W książce znajduje się sporo kolorowych zdjęć z prywatnego archiwum Maggie, których próżno szukać w Internecie czy kolorowej prasie. Stanowią one nie lada gratkę dla wszystkich fanów siatkarki. Ponadto, poza wspomnieniami tytułowej bohaterki w publikacji tej zamieszczono również wypowiedzi osób, które uczestniczyły w omawianych historiach, m.in. koleżanek z siatkarskich parkietów, rodziny, trenerów oraz opiekunki do dziecka. Dzięki temu czytelnik może zapoznać się z danym tematem z różnych perspektyw.
Osobiście największe wrażenie na mnie wywarła opowieść siatkarki o trudnym powrocie do zawodowego sportu po narodzinach córki. O pierwszej wizycie na siłowni i porażce przy próbie wykonania dwóch pompek, o kilku miesiącach katorżniczej pracy w pojedynkę, o tym jak żaden z poważnych klubów nie chciał z nią podpisać kontraktu, a wiele osób uważało, że nic z niej nie będzie, że Glinka się skończyła. Ona jednak się nie poddawała, zagryzała zęby i pracowała jeszcze mocniej. Chciała udowodnić, że jest Glinką, a nie tylko Maggie. I dokonała tego w przepięknym stylu. Nagrodą MVP turnieju finałowego Ligi Mistrzyń w 2011 zamknęła usta wszystkim tym, którzy w nią zwątpili. Myślę, że historia ta zainspiruje i pomoże niejednej kobiecie, która będzie chciała wrócić do aktywności fizycznej sprzed ciąży.
Uważam, że biografia ta, to pozycja obowiązkowa nie tylko dla wszystkich fanów Małgorzaty Glinki czy drużyny „Złotek”, ale także dla dziewczynek, które rozpoczynają przygodę z siatkówką, jak i ich rodziców i trenerów, a przede wszystkim dla ludzi, którzy chcą walczyć o swoje marzenia. Pełno w niej ciekawostek, anegdot, ale i opowieści na temat przerażających momentów z życia bohaterki. Czytając ją uśmiejecie się, poczujecie atmosferę panującą w szatni przed najważniejszymi meczami, wzruszycie się oraz zagryziecie zęby ze zdenerwowania. Ale przede wszystkim poznacie Małgorzatę Glinkę nie tylko jako świetną siatkarkę, ale również jako człowieka. Człowieka o dużej wrażliwości i bezpośredniości.
Ciekawa jestem czy, któraś ze „Złotek” pójdzie śladami Maggie i również zdecyduje się na biografię. Jeśli tak – to życzyłabym jej oraz nam czytelnikom, by była to, podobnie jak w przypadku Glinki efektem współpracy z Kamilem Składowskim.
Dodam, że niesamowicie się cieszę, że promując, tę książkę, Małgorzata Glinka zdecydowała się na spotkanie ze swoimi fanami na Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie. Emocje, które mi towarzyszyły przy spotkaniu z Nią zapamiętam do końca życia. Trzymam kciuki za Glinka Academy!
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Małgorzata Glinka. Wszystkie odcienie złota
Autor: Kamil Składowski, Małgorzata Glinka
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Data premiery: 07.09.2022
Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN.
