Komisarz Laura Wilk powraca w najnowszej książce Mieczysława Gorzki, pt. „Wilczyca”. Kobieta, choć momentami czuje się bezsilna wobec działań zabójcy zwanego Poltergeistem, nie ustaje w jego poszukiwaniu. A co ważniejsze, otrzymuje wsparcie. Długo zapowiadane posiłki ze stolicy w końcu docierają do kryminalnych we Wrocławiu. Szkolony w Stanach Zjednoczonych do ścigania „seryjniaków” młodszy aspirant Dominik Bielczyk zostaje nowym partnerem komisarz Laury Wilk. Jednak ich współpraca nie rozpoczyna się najlepiej… Bielczyk, zanim pojawił się w nowej pracy, miał okazję poznać Wilczycę prywatnie. Nie tak jak koledzy z wydziału – jako cholerną superwoman w mundurze, ale jako prawdziwą kobietę z uczuciami i pragnieniami. Nie jest to na rękę Laurze, co gorsza, nie potrafi ona zaufać partnerowi.

„Laura traktowała go jak powietrze, a kiedy już musiała z nim porozmawiać, robiła to szybko, minimalizując liczbę słów i patrząc na niego jak na paskudnego insekta, którego chętnie by rozgniotła butem na trotuarze, ale nie pozwalało jej na to objęcie go ścisłą ochroną”.
Współpracy nie pomaga fakt, że Bielczyk nie skupia się na ujęciu Poltergeista, a myśli przede wszystkim o realizacji własnych planów…. Choć dzielący ich mur braku zaufania i głęboko skrywanych tajemnic z dnia na dzień staje się coraz grubszy, to Wilczyca wie, że muszą się dogadać. Bez tego na pewno nie uda im się schwytać zabójcy. A ten nie próżnuje i jest wyjątkowo blisko Laury… Czy policjantom uda się dojść do porozumienia, zanim nie będzie za późno? Do czego dogrzebie się Bielczyk i dokąd to ich zaprowadzi?
Lesiecki, aby pokonać swoje problemy psychiczne, musi zmierzyć się z własną przeszłością, której nie pamięta. Musi powrócić do czasów dzieciństwa spędzonego we wsi Wątlica. Czy prawda go wyzwoli, czy wręcz przeciwnie – wciągnie go w jeszcze większe kłopoty niż ma obecnie? Czy jego drogi przetną się znów z Wilczycą i jej pogonią za Poltergeistem?
Muszę przyznać, że wyobraźni Mieczysławowi Gorzce nie brakuje. Oddaje w ręce czytelników kolejną świetną książkę. „Wilczyca” to mroczna i pełna intryg historia, od której ciężko się oderwać. Choć Laura Wilk wciąż nie zyskała mojej sympatii, to nie mogę jej odmówić ambicji i woli walki. Nawet okazuje się, że ma uczucia. Widać, że autor ma pomysł na swoich bohaterów, który konsekwentnie realizuje (czy nam czytelnikom to się podoba czy nie). Myślę, że mamy w tym tomie nawet małe przesłanki na temat tego, co spotka panią komisarz w niedalekiej przyszłości (bo to, że będzie kolejny tom z komisarz Wilk chyba nikt już nie wątpi). Również postaci drugoplanowe są ciekawie przedstawione i można wśród nich odnaleźć „perełki”, które zapamiętamy na dłużej. W moim przypadku to zdecydowanie podkomisarz Rafał, który nie bawi się w small talk. Mam nadzieję, że doczeka się obiecanego przez Wilczycę drinka i będziemy mogli go poznać bliżej. Minusem tej powieści z pewnością jest fakt, że bardzo szybko można domyślić się, kim jest ścigany przez policjantów zabójca, jednakże nie ujmuje to jej aż tak wiele. Wydaje mi się, że „Wilczyca” jest nawet ciekawszą książką od „Poszukiwacza zwłok”. Uważam, że „Wilczyca” to doskonały wybór na długie jesienne wieczory dla wszystkich wielbicieli kryminałów oraz twardych superbabek.
P.S. Okazuje się, że czytanie komiksów czasami może uratować (albo choć trochę przedłużyć) życie.
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Wilczyca
Autor: Mieczysław Gorzka
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data premiery: 27.11.2024
Grafiki: Wydawnictwo Czarna Owca
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca
