Muszę przyznać się do jednego z moich czytelniczych grzeszków: do tej pory nie przeczytałam „Szadzi” uwielbianego przeze mnie autora Igora Brejdyganta. Jak do tego doszło – sama nie wiem. Jednakże, przy okazji premiery wznowienia „Szadzi” postanowiłam zmazać tę plamę ze swojej karty wzorowej czytelniczki. Nie ukrywam, że serialowa „Szadź” (szczególnie jej pierwszy sezon oparty na książce Brejdyganta) całkiem przypadł mi do gustu. Byłam więc bardzo ciekawa porównania. W końcu na ogół książka jest dużo lepsza….

Policjantka kontra psychopata. Brzmi znajomo?
Ona – 36-letnia pani komisarz z komendy w Skarżysku-Kamiennej. Pracowitość, świetna intuicja i matematyczny umysł były jej znakami rozpoznawczymi. Nie była jednak pozbawiona wad i problemów. Walczyła z nimi, łykając jak draże kolejne psychotropy.
On – seryjny morderca, którego ofiarami są młode 18–19-letnie dziewczyny, w których życiu religia i wiara odgrywały znaczącą rolę. Od samego początku poznajemy go z imienia i nazwiska (nie martwcie się jednak, że grozi to nudą. Brejdygant zadbał o to, by ani przez chwilę nie pomyśleć o odłożeniu książki na później, no chyba, że najdzie was ochota na sushi). Możemy przyjrzeć się z bliska życiu Sławomira Wolskiego zarówno prywatnemu, ale i zawodowemu. Poznać jego motywacje i sposób działania. Bez wątpienia można go nazwać mistrzem manipulacji, który z zimną krwią potrafi nie tylko uwieść niewinną dziewczynę, ale i ubić interes z groźnymi mafiosami. Emocje odczuwa tylko wtedy, gdy poluje na swoje ofiary i je zabija.
Rozpoczyna się śledztwo. Polkowska od samego początku czuje, że to nie będzie prosta sprawa, jak założyli jej szefowie. I ma rację. Przyjdzie jej się zmierzyć z samym diabłem, który zamierza zabrać ja do piekła. Kto będzie w tej grze ofiarą, a kto przynętą? Co łączy zabójcę z policjantką? I co ważniejsze, czy komisarz Polkowskiej uda się ocalić kolejną dziewczynę? Wie, że Wolski za wszelką cenę będzie starał się dokończyć to co zaczął, nawet jeśli będzie czuł jej oddech na plecach.
„Szadź” wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu do samego końca. Wątek kryminalny jest rewelacyjny. Moim zdaniem książka jest zdecydowanie lepsza od serialu. Polecam ją każdemu. Brejdyganta czyta się dobrze i szybko. Jak w każdej powieści Igora Brejdyganta, również w „Szadzi” mamy świetnych, wiarygodnych i pełnokrwistych bohaterów. Pomysł na komisarz Polkowską jest naprawdę genialny. Szkoda, że mnie samej bliżej do odgrywającej drugoplanową rolę Bożeny Wałkoń, której dokucza prawa noga, niż do błyskotliwej policjantki.
Drobny minus za rosyjskie, nieprzetłumaczone dialogi. Choć jestem z tego pokolenia, które w szkole podstawowej miało obowiązkowy język rosyjski, to nie wszystko było dla mnie zrozumiałe. Aczkolwiek dla chcącego nic trudnego… Można oczywiście też doszukać się pewnych uproszczeń (choćby w relacji Polkowskiej z córką). Jednakże myślę, że to tylko korzystnie wpływa na odbiór całej historii, gdyż nie wybija czytelnika z rytmu toczącej się rozgrywki między policjantką a psychopatą, która jest tu zdecydowanie najważniejsza.
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Szadź
Autor: Igor Brejdygant
Wydawnictwo: Znak
Data premiery: 26.11.2024
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Znak.
