Każda rodzina ma jakąś historię, a w tej historii z pewnością obecne są jakieś tajemnice, których pilnie chroni. Co zrobić, jeśli zna je również ktoś obcy, a co gorsza zapragnie, by ujrzały światło dzienne?

„W zemście nie chodzi o to, aby płakać nad swoim losem, ale żeby doprowadzić do cierpienia tych, którzy sprawili, że płaczesz”.
W spokojnej wsi Uboże dochodzi do brutalnego morderstwa. Młoda kobieta, z kartką zapisaną wersetami z hymnu sybiraków w dłoni, zostaje znaleziona martwa pod domem rodzinnym komisarza Rafała Hanzy i jego siostry Wiktorii. Rodzeństwo nie zamierza bezczynnie czekać na efekty działania lokalnej policji. Ich rodzina ma zbyt dużo do ukrycia… Czy skonfliktowane rodzeństwo rozwiąże zagadkę morderstwa i zapobiegnie rodzinnej katastrofie? Czy dla dobra rodziny będą potrafili sobie zaufać i grać w tej samej drużynie?
„Rafał był już tak ubrudzony kłamstwem, że nie czuł własnego smrodu. Diabeł w ludzkiej skórze, który potrafi imać się różnych sztuczek. O zaufaniu względem niego nie mogło być tutaj mowy”.
Rodzeństwo rozpoczyna własne śledztwo. Rafał i Wiktoria wiedzą jednak, że wsie rządzą się własnymi prawami i nie mogą ufać nikomu. Tutaj plotka goni plotkę i ciężko jest rozdzielić prawdę od wymysłów. Mieszkańcy zaś umieją trzymać gęby na kłódkę, kiedy tylko zajdzie taka potrzeba. Nie inaczej jest we wsi Uboże, gdzie mieszkańcy to w większości prości ludzie, o wyrobionych poglądach opierających się na przesądach i starych historiach. Wszystko wskazuje na to, że wśród nich jest najprawdopodobniej morderca, który nie poprzestaje na jednej ofierze… Czy uda im się połączyć wszystkie elementy układanki na czas? Czy ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo? Czy prawda rzeczywiście leży na drugim krańcu obłędu?
Uważam, że „Czarny świt” to naprawdę udany debiut. Nazwisko Urszuli Kusz-Neumann z pewnością zagości na listach w wielu literackich podsumowaniach stycznia, jak również tego roku. Mamy tu ciekawą zagadkę kryminalną zagrzebaną w gąszczu rodzinnych tajemnic, a do tego świetnych bohaterów. Postać Wiktorii jak dla mnie jest fenomenalna. Przy takiej siostrze na pewno nie można się nudzić.
„Wiktoria, której mówienie sprawiało najwięcej przyjemności, czuła się niczym baletnica z obrazu Beksińskiego. Zasznurowane usta i brzuch, brak oczu i wiele ran na ciele, które zagojone były tylko od zewnątrz”.
Autorka świetnie buduje atmosferę. Wyobraźni można naprawdę jej pozazdrości. W przedstawionej czytelnikom historii nic nie jest czarno-białe. Dominuje tu cynober – intensywny odcień czerwieni z lekką domieszką pomarańczowego. Urszuli Kusz-Neumann nie brak również poczucia humoru, dzięki czemu książkę mimo wielu mrocznych wątków czytało się rewelacyjnie. Zakończenie zaś sprawiło, że pękło mi serce… Polecam.
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Czarny świt
Autor: Urszula Kusz-Neumann
Wydawnictwo: Initium
Data premiery: 17.01.2025
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Initium.
