Każdy kto marzy, by poczuć klimat XIX-wiecznej Anglii, musi koniecznie sięgnąć po najnowszą książkę Małgorzaty Węglarz pt. „Popsute zabawki”. A jeśli przy okazji uwielbiacie mroczne thrillery, to z pewnością przepadniecie w tej pełnej tajemnic londyńskiej mgle. Jednak muszę was ostrzec, że ta podróż pozostanie w waszych sercach na zawsze, wypali w was ślad, który zostanie już na zawsze niczym blizna.

Dwunastoletni Luca Torrini trafia do domu dla sierot pani Sours po ucieczce z jednej z londyńskich manufaktur. Londyn całkowicie go przytłoczył. Chłopiec nie wie, co stało się z jego rodziną. Kobieta, która się nim opiekowała i znała prawdę umarła, zanim mu ją wyjawiła. Został na świecie sam, z blizną pod pępkiem przypominającą sylwetkę ptaka o rozpostartych skrzydłach…Czy w końcu może odetchnąć i poczuć się bezpiecznie?
„Tutaj było w miarę ciepło i przynajmniej deszcz nie kapał mu na głowę. W zasadzie, w porównaniu do wczorajszej nocy, mógłby pokusić się o stwierdzenie, że dzisiaj będzie spać jak król”.
Wszyscy wychowankowie domu sierot (a pewnie i przy okazji wszystkie żywe stworzenia w budynku, na czele ze szczurami) obawiają się despotycznej i nieznoszącej sprzeciwu pani Sours. W domu panuje dyscyplina oraz cisza. Każdy tu musi zapracować na swoje utrzymanie, nie ma nic za darmo.
„Nancy Sours była potworem, do którego przemawiał jedynie brzdęk monet”.
Luca zaobserwował, że miejsce, do którego trafił, nie jest zwykłym przytułkiem. Nie wszystkie dzieci wracały po pracy do domu, niektóre z nich wywożono również w nocy. A Ci, którzy zaczęli się dziwnie zachowywać po wizycie lekarza, często przestali pojawiać się na kolejnych zbiórkach. Czy jego czeka podobny los?
„…dom pani Sours był niczym innym jak magazynem, przechowującym chłopców jak przedmioty, do późniejszego użytku”.
Malarz James Remand otrzymuje kolejne zlecenie od tajemniczego i wpływowego klienta. Czas go goni, a w jego głowie totalna pustka… Do czasu, kiedy podczas spaceru zauważa Lucę.
Niecodzienna uroda chłopca przykuwa jego uwagę. Jest przekonany, że portret chłopca spodoba się zleceniodawcy. Nie wie jednak, że tym obrazem wyda na chłopca wyrok …
Dlaczego Luca stał się najcenniejszym chłopcem w całym Londynie? Czy ktoś mu pomoże?
Muszę przyznać, że autorka świetnie oddała klimat brudu, szarości i smrodu tamtych czasów. Historia ta z każdym przeczytanym zdaniem wciąga czytelnika w tę zdradziecką londyńską mgłę niczym wir. To nie jest łatwa lektura i będą momenty, gdy będziecie pragnęli zakończyć tę podróż przed czasem. Będziecie marzyć, by móc z siebie zmyć ten londyński brud. Uczciwie muszę jednak was ostrzec, będzie już za późno… Wasza wyobraźnia będzie pracować pełną parą, bo wiele trzeba tu sobie samemu dopowiedzieć.
Warto dodać, że w książce tej mamy nie tylko czyste zło, które bije z każdego kąta, ale napotykamy tu również na historie pięknych młodzieńczych przyjaźni, dla których warto przeczytać tę lekturę.
„Wzajemnie utrzymywali się przy życiu, wzajemnie zapełniali pustkę, jaką w sercu osieroconych dzieci wypala samotność”.
„Popsute zabawki” to mocna i poruszająca powieść. To książka, którą powinno się przeczytać, więc jeśli nie macie jej jeszcze w swoich czytelniczych planach, czas najwyższy to zmienić.
Należy podkreślić, że historia przedstawiona w tej książce, to nie tylko opowieść o losach sieroty w XIX-wiecznym Londynie, to niestety również obraz współczesny. Mimo upływu wielu lat, poruszone w książce problemy wciąż pozostają aktualne i są bliżej nas, niż mogłoby nam się wydawać. A co gorsza – my dorośli na ogół nic z tym nie robimy. Jesteśmy obojętni, odwracamy wzrok, udajemy, że nas to nie dotyczy…
„Nie ma sprawiedliwości na świecie… Szukanie jej to największa strata czasu”.
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Popsute zabawki
Autor: Małgorzata Węglarz
Wydawnictwo: Pascal
Data premiery: 12.02.2025
Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Pascal
