Dorota Masłowska to pisarka, którą, albo się uwielbia, albo do nas nie przemawia. Paweł Świątek po raz kolejny postanowiła przybliżyć teatralnej publiczności jej utwór. Tym razem sięgnął po „Magiczną ranę”.
Spektakl ma formę wielogłosu – cztery kobiety w białych sukniach ślubnych i jeden mężczyzna w garniturze, opowiedzą swoją historię. A będą to opowieści pełne zdrad, pogoni za bogactwem, sławą i miłością. Bohaterowie, choć elegancko ubrani, nie raz się ubrudzą, a ich język będzie dosadny i niekiedy wulgarny. Całość tworzy dość groteskowy obraz, choć poruszane tematy są całkiem rzeczywiste i aktualne. Bohaterki są niczym księżniczki z blokowisk, a ich książętom daleko do rycerzy na białych koniach.
Spektakl analizuje współczesne partnerskie relacje, dalekie od spełnienia. Przypominają one raczej obraz pełen niespełnionych marzeń, oczekiwań i samotności. Bohaterowie balansują między absurdem a melancholią. Wchodzą w toksyczne układy, prezentują idealne wizerunki w mediach społecznościowych, czy uciekają w obraz perfekcyjnego ciała. Wszystko po to, by nie stanąć twarzą w twarz ze sobą.
Aktorzy genialnie wcielili się w powierzone im role! Udało im się nadążyć za wartkimi kwestiami Masłowkiej. Ich kreacje są niesamowicie wciągające i przekonujące. Do tego scenografia Marcina Chlandy, która przywołuje nietypową przestrzeń: to na swój sposób sala balowa, sala gimnastyczna czy w końcu nieco przestarzały penthouse.
„Magiczna rana” to spektakl o bólach nieuleczonych ran, które tkwią w nas. W codziennej szarzyźnie, obsesji wyglądu, mediach społecznościowych, uwikłaniu w konsumpcję. Te teatralne diagnozy trafiają prosto w punkt – bo to intuicyjne poczucie, że każdy z nas nosi w sobie własną „magiczna ranę”. Czymkolwiek ona jest, nie chce się zagoić i wciąż daje o sobie znać.

„Magiczna rana” to śmiech przez łzy – komedia o samotności, dramat o miłości, diagnoza współczesnego człowieka. Nie zmienia to jednak tego, że spektakl ogląda się naprawdę dobrze, a przy tym bawimy się wyśmienicie. Paweł Świątek udowadnia, że świetnie rozumie język Masłowskiej. W efekcie widz otrzymuje spektakl intensywny, refleksyjny, czasami wulgarny, ale przede wszystkim prawdziwy i aktualny. Można rzec, że to nic innego, jak typowa Masłowska.
Jeśli kochacie Masłowską, nie muszę Was przekonywać, a jeśli dopiero macie zamiar zacząć z nią obcować, to bardzo dobry moment!
Autorka recenzji: Monika Matura
Tytuł: Magiczna rana
Autor: Dorota Masłowska
Na scenie: Karolina Kazoń, Marta Konarska, Marcin Sianko, Wanda Skorny, Natalia Strzelecka, Rafał Szumera, Katarzyna Zawiślak-Dolny.
Adaptacja i reżyseria: Paweł Świątek
Scenografia, kostiumy, reżyseria światła: Marcin Chlanda
Muzyka: Dominik Strycharski
Asystentka scenografa: Natalia Zabdyr-Jamróz
