„Wszystkie barwy mroku” to książka, o której cokolwiek by się nie napisało, to będzie za mało/niewystarczająco… Tę książkę po prostu trzeba przeczytać samemu. Najlepiej w samotności (bo ze stuprocentową pewnością mogę was zapewnić, że łzy się poleją i to wielokrotnie) oraz ciszy, by móc zatracić się w każdym przeczytanym słowie. Chris Whitaker jest wirtuozem słowa. W tej ponad sześciusetstronicowej powieści nie ma ani jednego fragmentu, który byłby tu zbędny i można by było wskazać, że jest rysą na winylu tej historii. Nie ma się co obawiać, że barwy mroku was przytłoczą. Znajdziecie tu pełną paletę kolorów życia i każdy z was zabierze coś do swojego serca już na zawsze, bo to jedna z tych książek, o których się nie zapomina.

„Kochać i być kochanym to więcej, niż można oczekiwać; więcej, niż wystarczy na tysiąc zwykłych żyć”.
Trzynastoletni, jednooki Patch jest jednym z tych dzieciaków, którym pozostaje jedynie bogata wyobraźnia, aby móc choć trochę ubarwić zbyt surowe realia, w których przyszło im żyć. Mimo wszelkich nieprzyjemności, jakie go spotykały, nie tracił nadziei i każdego poranka wierzył, że przed nim najlepszy dzień jego życia. Marzył o przygodach, w których będzie równie dzielny i zwycięski, jak podziwiani przez niego piraci. Marzył także o zdobyciu serca Misty Meyer (nawet miał już wybraną na tę uroczystość opaskę na oczy) …, ale jak dotąd brakowało mu odwagi, by do niej podejść i zagadać. Dzieliła ich zbyt wielka przepaść. Los jednak zdecydował się dać mu szansę…
Pewnego dnia Patch usłyszał przeraźliwy krzyk Misty na polanie przy starej kolei. Dziewczyna była atakowana przez ogromnego mężczyznę, który mimo panującego upału miał naciągnięty na głowę kaptur i kominiarkę na twarzy. Oprócz ich trójki w zasięgu wzroku nie było nikogo. Tylko Patch mógł uratować Misty. Nie wiedział jednak, że to co za chwilę zrobi zmieni w jego (ale i nie tylko jego) życiu wszystko. Zapanuje mrok… Czy Patch go przetrwa?
„Wszystkie barwy mroku” to nie tylko rozdzierająca serce i trzymająca w napięciu do samego końca historia, ale także (a może przede wszystkim) bohaterowie, którym będziemy towarzyszyć przez dekady ich życia. Jak zahipnotyzowani będziemy chłonąć każdą stronę powieści i przeżywać ich wzloty i upadki. Obok Patcha i Misty spotkamy tu także Saint – przyjaciółkę chłopca. Przyjaciółkę przez duże P. I to ona {oraz jej poczynania) według mnie jest bohaterem numer jeden tej historii. Trzeba także podkreślić, że postacie drugoplanowe dodają tu sporo kolorytu. Moimi ulubieńcami bez wątpienia jest duet Sammy’ego i Charlotte (ale nie będę zdradzać, jaką oni rolę odgrywają w tej historii, by nie psuć wam zabawy).
PS. Myślę, że po lekturze nie pozostaje nam nic innego, jak zakupić słoik miodu fioletowego.
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Wszystkie barwy mroku
Autor: Chris Whitaker
Przekład: Piotr Cieślak
Wydawnictwo: Editio
Data premiery: 04.06.2025
Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editio
