Kraków to miasto pełne historii, a gdyby tak choć na chwilę przenieść się do minionych czasów i przeżyć przygodę wspólnie z bohaterami, których znamy tylko z opowieści?

Akcja spektaklu osadzona jest w Krakowie początku XX wieku. Nie od dziś wiadomo, że to miasto artystów, poetów i wielkich idei. Ale początek tego wieku to też czas konwenansów i pruderii. Twórcy spektaklu postanowili sięgnąć po postacie inspirowane realnymi bohaterami epoki, by z dystansem i humorem opowiedzieć o seksualności, obyczajach i potrzebie mówienia wprost o tym, co przez lata spychano do sfery tabu. Historia rozwija się dynamicznie, opierając się głównie na dialogach, które są szybkie, celne i nasycone ironią.
To spektakl, który bazuje na opowieściach i bohaterach miasta. Wpadamy w wir Młodej Polski, a tam poznajemy samego Tadeusza Boya-Żeleńskiego i jego narzeczoną Zosię. Wszystko zaczyna się od wystawienia „Wesela” Wyspiańskiego i nieporozumienia z tym związanego. Trzecią z głównych postaci jest Stanisław Kurkiewicz – pierwszy polski seksuolog, którego warsztat medyczny trąca lekkim absurdem, za to nam przynosi sporo okazji do śmiechu. Żeby było ciekawiej, gabinet tego lekarza mieścił się właśnie pod Starowiślną 21, gdzie dziś mieści się Teatr Współczesny. Zmagania bohaterów będziemy obserwować w gabinecie tegoż lekarza, który próbuje pomóc parze w ich kłopotach związkowych. Scenariusz spod pióra Jana Naturskiego wypada znakomicie, to prawdziwa mieszanka groteski i ironii, która zręcznie czerpie z lokalnej historii, kultury i historycznych postaci, naginając fakty do swoich potrzeb.
Aktorstwo to bezsprzecznie mocna strona tego spektaklu. Każdy z trzech aktorów wciela się w swoją postać tak dobrze, że wydaje nam się, że oto faktycznie na chwilę wylądowaliśmy w ubiegłym wieku i obserwujemy prawdziwych bohaterów z krwi i kości. Wpływa na to ma również kameralna przestrzeń teatru i bliskość aktorów.
„Seks po krakosku” to spektakl, który warto zobaczyć, nie tylko jeżeli lubisz teatralne żarty osadzone w lokalnym kontekście, ale też jeśli chcesz spędzić wieczór przy inteligentnym humorze. To przedstawienie, które bawi się historią, językiem i krakowskimi mitami, pokazując, że tematy uznawane za „nieprzyzwoite” potrafią być jednocześnie zabawne, błyskotliwe i zaskakująco aktualne.
Autorka recenzji: Monika Matura
Obsada: Paweł Brandys, Bartosz Jarzymowski, Monika Radziwon/Sylwia Warmus
Scenariusz i reżyseria: Jan Naturski
Scenografia: Elżbieta Bień
Kostiumy: Agata Wierzbicka
Światło i muzyka: Roman Skowronek / Mateusz Wójcik
