Jak mogłam przegapić taki debiut?! Małgorzata Podstawna nie tylko zapukała – ona niemal wyważyła drzwi prowadzące na scenę polskiego kryminału. „Trzy trupy” to labirynt emocji, w którym każdy zakręt prowadzi do kolejnej ukrytej prawdy. Autorka nie bawi się w półśrodki: od pierwszych stron wciąga nas w świat, gdzie trup nie jest punktem kulminacyjnym, a zaledwie początkiem gry. Jesteście gotowi? Jeśli tak, uważajcie, by nie dać się postrzelić pierwszego dnia… i nie stać się czwartym trupem.
Zaznaczę, że nie jest to klasyczny kryminał – to powieść obyczajowa z mocnym wątkiem kryminalnym, w której napięcie rośnie z każdą stroną. Podstawna umiejętnie łączy dramaty codzienności z tajemnicą, która nie daje się zaksięgować w żadnym bilansie.
Joanna – główna bohaterka – wraca do pracy w policji po przymusowym urlopie zdrowotnym. Akcja, która ją wyłączyła z gry, zostawiła nie tylko fizyczne blizny po kulach, ale też głębokie rany na psychice. Nikt jednak nie zamierza obchodzić się z nią jak z jajkiem – jej pierwszym zadaniem jest rozwikłanie zagadki zabójstwa księgowej. Szybko okazuje się, że sprawa wcale nie jest prosta, a z każdym dniem komplikuje się coraz bardziej, odsłaniając kolejne warstwy kłamstw i sekretów. Wspierać ją będzie prokurator znana ze swojego bezkompromisowego podejścia. Czy duet królowej lodu – podkomisarz Joanny Kral oraz diablicy z sali sądowej, czyli prokurator Aldony Wezyr zdoła rozwiązać tę sprawę? W walce o prawdę czeka nas pokaz siły charakterów, który podnosi temperaturę tej historii.
Książkę tę oceniam zdecydowanie na plus. Mocny debiut, który pokazuje, że polska literatura obyczajowa z kryminalnym twistem ma się świetnie. Wątki są przemyślane, mądrze poprowadzone i rozbudowane – autorka nie idzie na skróty, tylko konsekwentnie buduje napięcie, które trzyma do ostatniej strony.
Jeśli lubicie sięgać po debiuty, to „Trzy trupy” Małgorzaty Podstawnej będą świetnym wyborem. Uwierzcie – „nie ma to jak aromat trupa o poranku”, szczególnie przy kawie przygotowanej zgodnie z rekomendacją inspektora Szafrańskiego:
„Kawa musi być gorąca jak piekło, czarna jak diabeł, czysta jak anioł i słodka jak miłość. I w filiżance”.
Mam tylko jedną drobną uwagę – przy kolejnym wątku kryminalnym proszę o rezygnację z niebieskich rękawiczek lateksowych. Kryminał zasługuje na coś bardziej autentycznego. No i czekam na przepis na „bardziej czekoladowe być nie mogło” ciasto!
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Trzy trupy
Autor: Małgorzata Podstawna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poligraf
Rok wydania: 2020

