20 maja ukaże się drugi z trzech tomów „Opowiadań zebranych” Sławomira Mrożka.
To wyczekiwana kontynuacja serii, która bezsprzecznie udowadnia, dlaczego Mrożek pozostaje niedoścignionym mistrzem groteski (i to nie tylko w dramatach!), absurdu i trafnej diagnozy naszej ludzkiej natury.
W najnowszym tomie znalazły się trzy potężne zbiory tekstów: „Deszcz”, „Dwa listy” oraz opowiadań z lat 1974–1979. Mrożek bawi się w nich formą, serwując czytelnikom historie, które mimo upływu lat idealnie (i nierzadko boleśnie) rezonują z dzisiejszą rzeczywistością.
W tym tomie znaleźć można między innymi: słynne opowiadanie „Moniza Clavier”, w którym wenecki blichtr, zachodni świat i wielka sława filmowa zderzają się z naszymi rodzimymi kompleksami (których tarczą obronną staje się wyciągnięty z walizki kabanos). Filozoficzną rozprawę rur, które zyskując samoświadomość dochodzą do wniosku, że ich prawdziwą istotą i ideałem jest po prostu… „dziura”. Surrealistyczną historię o zorganizowanej grupie zjawiskowych geniuszów, którzy tworząc w hurtowych ilościach „arcydzieła doskonałe”, wpędzają w głęboki kryzys całe środowisko literackie. A także powieść o pobożnym kotku, który w imię przyjaźni przejmuje na siebie wszystkie moralne i fizyczne (jak np. kac i wyrzuty sumienia) konsekwencje hulaszczego trybu życia swojego pana.
To zbiór pełen ironii, wyrafinowanego komizmu i czarnego humoru, stanowiący świetny punkt wyjścia do kulturalnych i społecznych dyskusji.
