Spadek może ustawić człowieka na lata. Bywa jednak i tak, że wywraca życie do góry nogami – z humorem, przytupem i całkiem niezłym chaosem. Zwłaszcza gdy dziadek, oprócz majątku, zostawia w pakiecie także zadanie specjalne.

Mieczysław Gorzka tym razem proponuje komedię kryminalną z zagadką dotyczącą cennych obrazów w tle. Punkt wyjścia jest naprawdę obiecujący, bo gdy stawką są wielkie pieniądze, dawne tajemnice i skłóceni spadkobiercy, trudno spodziewać się spokojnego biegu wydarzeń. W centrum tej historii są rodzinna fortuna, stara tajemnica i dwóch braci, którzy – delikatnie mówiąc – nie pałają do siebie sympatią. Żeby sięgnąć po to, co teoretycznie już do nich należy, muszą połączyć siły i zmierzyć się z zagadką, wokół której szybko zaczyna robić się tłoczno. A im dalej w las, tym wyraźniej widać, że dziadek zostawił po sobie coś znacznie więcej niż tylko majątek.
Bracia muszą się obudzić, otrząsnąć, szybko dorosnąć i zacząć działać razem – czy im się to podoba, czy nie. To już czas na prawdziwe życie, a w nim najważniejszy jest dobry plan. Muszą być twardzi jak Kevin – tylko nadal nie wiadomo, czy bardziej jak ten sam w domu, czy sam w Nowym Jorku😉
Fabularnie też naprawdę sporo się tu dzieje i – Panie Boże, widzisz i nie grzmisz – nie brakuje tu ani nieoczekiwanych wypadków komunikacyjnych, ani romantycznych akcentów, ani dobrej heavymetalowej muzyki. Krótko mówiąc: każdy znajdzie tu coś dla siebie. Tylko nie uciekaj na Węgry. A że to, co dzieje się w zakrystii, zostaje w zakrystii, to zdradzać za wiele jednak nie będę😉
Gdybym miała wskazać, który z braci bardziej przypadł mi do gustu, bez wahania postawiłabym na Szymona. Ma smykałkę do roślin, a jego filozofia życiowa – jak na księdza – okazuje się zaskakująco trafna😉
„Jeśli by się wykonywało wszystkie polecenia szefa, to byłoby niewolnictwo. Trzeba mieć pewien margines na własne zdanie”.
Ale nie oszukujmy się – całe show i tak kradnie siostra Gabriela. Oho, co to za kobieta! Bardziej szatan niż zakonnica😉 Swoje dorzuca też Jacek, bo to właśnie on zapewnił mi największą dawkę szczerego, niczym nie skrępowanego śmiechu.
To książka, która ma swoje momenty, kilka naprawdę udanych scen i trochę „prze”błysków humoru. Choć doceniam tę lżejszą odsłonę autora, to jednak ja wolę Gorzkę tam, gdzie czuje się najmocniej – w kryminalnym, mroczniejszym wydaniu.
Moja ocena: mocne 6/10.
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Spadek po mojemu
Autor: Mieczysław Gorzka
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data premiery: 22.04.2026
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska