Kulturatka.pl - wydarzenia kulturalne w Krakowie
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura i gry planszowe
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne i wydarzenia
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
  • Literatura i gry planszowe
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne i wydarzenia
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Kulturatka.pl – wydarzenia kulturalne
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Home Działy główne Literatura i gry planszowe

„Oddając kontrolę maszynom, często zapominamy, że na końcu zawsze musi być człowiek z krwi i kości, gotowy podjąć ręczną, intuicyjną decyzję”. Wywiad z Dawidem Sakowskim

przez abrzezinska
14 lipca 2026
w Literatura i gry planszowe, Działy główne, Wywiady
Czas czytania: 5 minuty
Z Dawidem Sakowskim rozmawiamy o „Napięciu Krytycznym”, kulisach powstawania thrillera przemysłowego, Włocławku oraz o tym, dlaczego w świecie algorytmów człowiek wciąż pozostaje niezastąpiony.

Zanim przejdziemy do książki, zapytam wprost: jak dobrym graczem w szachy jest Dawid Sakowski? I czy właśnie szachy nauczyły Cię budowania napięcia w fabule?

 Szczerze mówiąc, sam nie jestem wybitnym szachistą – kiedyś coś tam próbowałem grać, ale to nie moja dyscyplina. Skąd więc te szachy w książce? Inspiracja przyszła z życia. Mój nauczyciel z praktyk zawodowych był zapalonym graczem i potrafił o szachach opowiadać godzinami. To od niego podpatrzyłem, jak ta gra wymusza logiczne myślenie, przewidywanie ruchów przeciwnika i strategiczne planowanie. Przeniosłem to na fabułę „Napięcia Krytycznego” – ułożyłem akcję tak, aby cała intryga w fabryce była jak partia szachów rozegrana między dyrektorem a pracownikami.

Gdzie przebiega granica między Twoim doświadczeniem a literacką fikcją? Co było autobiograficzne, a co całkowicie wymyślone?

Z wykształcenia jestem technikiem elektrykiem, więc świat szaf sterowniczych, rozdzielni, kabli i procedur bezpieczeństwa to moje codzienne środowisko naturalne. Pod tym względem opisy techniczne są w 100% prawdziwe. Co ciekawe, mnóstwo autentycznych sytuacji z mojego życia prywatnego i zawodowego przelałem na postać profesora. Sceny takie jak wspólne malowanie modelu, domowe gotowanie zupy, a nawet tak prozaiczny, ale frustrujący moment, w którym profesora bezczelnie ochlapuje przejeżdżający autobus – to wszystko wydarzyło się naprawdę! Zależało mi, aby te postacie były z krwi i kości. Z kolei cała intryga, wątek sabotażu i dramatyczna walka z czasem w fabryce „Atmosfera” to już oczywiście literacka fikcja, którą stworzyłem, aby dostarczyć czytelnikom mocnych wrażeń.

Włocławek i Zazamcze mają w „Napięciu krytycznym” własny głos – czy ważniejsza była dla Ciebie dokumentalna dokładność, czy raczej emocjonalna i symboliczna prawda tego miejsca?

 Jedno i drugie jest ważne, ale z przewagą emocji. Włocławek to moje miasto, a Zazamcze ma swój specyficzny, niepowtarzalny klimat. Zależało mi na dokładności, żeby mieszkańcy, czytając książkę, bez problemu rozpoznali ulice, zakręty i tutejszy klimat. Chciałem jednak przede wszystkim oddać ducha tego miejsca – Włocławka z jego potężnym przemysłowym sercem i ludźmi, którzy twardo stąpają po ziemi. To nie jest tylko zwykle tło; Włocławek ma w tej historii swój własny głos.

Cofasz czytelnika do przełomu milenijnego. Czy wracając do tamtego czasu, kierowała Tobą nostalgia, czy raczej chęć pokazania świata stojącego u progu wielkiej zmiany?

To był fascynujący moment w historii – słynny przełom tysiącleci, lęki przed „pluskwą milenijną” (Y2K) i czas, kiedy analogowy świat gwałtownie zderzał się z wchodzącą cyfryzacją. Oczywiście, jest w tym trochę nostalgii za minionymi latami, ale przede wszystkim chciałem pokazać ten moment zawieszenia. Świat stał wtedy u progu rewolucji technologicznej. Systemy w zakładach przemysłowych, które dotychczas kontrolował człowiek za pomocą fizycznych przełączników, zaczęły być oddawane w ręce pierwszych komputerów. To idealny moment na osadzenie thrillera.

Technologia w Twojej powieści momentami wymyka się spod kontroli ludzi. Na ile jest to komentarz do współczesności, w której coraz więcej decyzji oddajemy systemom i algorytmom?

To bezpośredni komentarz do tego, co dzieje się tu i teraz. Dzisiaj automatyzacja i algorytmy kierują niemal każdym aspektem naszego życia. Jako technik elektryk wiem, jak genialne, ale też jak kruche potrafią być te systemy, gdy zabraknie prądu albo dojdzie do spięcia w szafie sterowniczej. „Napięcie Krytyczne” to przestroga: im bardziej zaawansowana technologia, tym większe konsekwencje jej awarii lub celowego sabotażu w takim miejscu jak fabryka. Oddając kontrolę maszynom, często zapominamy, że na końcu zawsze musi być człowiek z krwi i kości, gotowy podjąć ręczną, intuicyjną decyzję.

Staszek „Filozof” kradnie całe zasilanie narracji  – czy od początku miał być tak wyrazisty, czy „napisał się” sam?

(śmiech) Filozof kradnie całe zasilanie, bo… istnieje naprawdę! To mój autentyczny kolega z pracy, z którym dzielę codzienne obowiązki zawodowe. Kiedy planowałem książkę, wiedziałem, że muszę przenieść jego niesamowity charakter, specyficzne poczucie humoru i życiowa mądrość na papier. Tacy ludzie są sercem każdego zakładu przemysłowego – to barwni, doświadczeni przez życie fachowcy, którzy potrafią jedną celną ripostą rozładować największe krytyczne napięcie podczas awarii. W trakcie pisania po prostu pozwoliłem mu być sobą. To dlatego ta postać ma w sobie tyle naturalnej energii i tak mocno trafia do czytelników.

Skąd pomysł na mapę Włocławka i słowniczek pojęć elektrycznych? Czy zależało Ci na edukacyjnym wymiarze, czy raczej na zanurzeniu czytelnika w świecie bohatera?

Głównym celem było maksymalne zanurzenie czytelnika w świecie przedstawionym. Chciałem, żeby każdy, nawet osoba całkowicie niezwiązana z techniką, otwierając książkę, poczuła się tak, jakby realnie weszła na teren fabuły. Mapa pozwala fizycznie śledzić trasę bohaterów po Włocławku, a słowniczek pojęć elektrycznych powstał po to, by branżowe zwroty nie dystansowały czytelnika, lecz pozwalały mu zrozumieć powagę sytuacji, kiedy w fabryce zaczynają dziać się rzeczy niebezpieczne. Przy okazji cieszę się, jeśli książka ma walor edukacyjny i przybliża świat elektryki.

Czy bałeś się, że branżowe smaczki zawężą grono odbiorców – czy wręcz przeciwnie, liczyłeś, że dodadzą autentyczności?

Miałem z tyłu głowy taką obawę, ale postawiłem na autentyczność. Polscy czytelnicy są zmęczeni powtarzalnymi, klasycznymi kryminałami o detektywach z problemami. Rynek potrzebował czegoś świeżego, dlatego postawiłem na rasowy, mocny thriller przemysłowy. Ta techniczna nisza i elektryczne smaczki – zamiast odpychać – stały się największym atutem książki. Pierwsze recenzje, w tym maksymalna ocena od portalu Sztukater (6/6) czy Blonderki (8/10), potwierdziły, że czytelnicy doceniają ten realizm. Prawdziwe procedury budują autentyczny, gęsty klimat strachu.

Książka powstała i została wydana Twoim własnym sumptem. Co było trudniejsze: pisanie czy decyzja, by pójść tą drogą do końca?

Pisanie wymagało dyscypliny, ale to była czysta pasja i kreacja. Prawdziwe wyzwanie zaczęło się przy self-publishingu. Decyzja o wydaniu książki własnym sumptem wymagała ode mnie wejścia w rolę wydawcy, managera i marketingowca. Musiałem zapanować nad drukiem, logistyką i promocją w social media. To była trudna, ale niesamowicie satysfakcjonująca droga. Dzięki temu mam 100% kontroli nad moim projektem i bezpośredni, bezcenny kontakt z ludźmi, którzy zamawiają książkę prosto ode mnie na Allegro czy Instagramie.

Jakie „krytyczne napięcie” towarzyszyło Tobie jako autorowi już po postawieniu ostatniej kropki?

Największe napięcie pojawia się w momencie, gdy oddajesz gotowy thriller w ręce pierwszych recenzentów i czytelników. Kiedy wysyłałem egzemplarze, czułem się jak przy otwartej szafie sterowniczej podczas poważnej awarii na zakładzie – tętno sto osiemdziesiąt i pytanie: „Czy to zadziała?”. Gdy spłynęły pierwsze opinie, a średnia ocen od czytelników m.in. na portalu Lubimyczytać ugruntowała się na poziomie kapitalnych 8,1/10, to krytyczne napięcie w końcu opadło, ustępując miejsca ogromnej dumie.

Jeśli czytelnik po zamknięciu „Napięcia krytycznego” miałby zabrać ze sobą tylko jedną myśl, jedno pytanie lub jeden niepokój, co chciałbyś, żeby zostało z nim najdłużej?

Chciałbym, żeby czytelnik po zgaszeniu światła zadał sobie pytanie: jak bardzo jesteśmy bezpieczni w świecie, który bez prądu, sprawnych maszyn i systemów sterowania w zakładach przemysłowych przestaje funkcjonować? Chcę, aby zostali z refleksją, że za każdym działającym urządzeniem i bezpieczną produkcją stoi potężna, skomplikowana machina oraz ludzie, którzy każdego dnia dbają o to, by to tytułowe napięcie w fabryce nie stało się krytyczne.

Rozmawiała: Anna Joanna Brzezińska

Fot. archiwum prywatne Dawida Sakowskiego, Urząd Miasta Włocławek.
Tags: wywiadNapięcie krytyczneDawid SakowskiWłocławekthriller przemysłowy
Poprzedni post

„Jezioro lodu” – zapowiedź nowej książki Jędrzeja Pasierskiego / Wydawnictwo Literackie

abrzezinska

abrzezinska

Facebook Instagram LinkedIn

O NAS

Jesteśmy pasjonatami, których łączy kultura: literatura, krakowskie teatry, kina, koncerty, galerie, muzea... i wiele wiele innych.



Publikujemy, patronujemy, szerzymy, głosimy o KULTURZE i KULTURĘ. Nic w Krakowie się nie zdarzy bez czujnego oka KULTURAtki!



prezes@kulturatka.pl

  • GŁÓWNA
  • O NAS
  • REDAKCJA
  • WSPÓŁPRACUJEMY
  • PROJEKTY
  • PATRONUJEMY
  • NAPISZ DO NAS
Zaakceptuj ciasteczka

Używamy plików cookie, aby strona działała sprawnie i dopasowywała się do Ciebie. Możesz zaakceptować wszystkie lub zmienić ustawienia w każdej chwili.

Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zmień preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Literatura i gry planszowe
    • Wydarzenia
    • Zapowiedzi
    • Premiery
    • Wywiady
  • Teatr
    • Spektakle
    • Repertuar
    • Wydarzenia
  • Kino
    • Repertuar
    • Premiery
    • Festiwale
    • Wydarzenia
  • Muzyka
    • Koncerty
    • Wydarzenia
  • Sztuki Wizualne i wydarzenia
    • Wernisaże
    • Wydarzenia
    • Wystawy
    • Fotografia
  • Recenzje
  • Misz-masz
    • Okiem Kulturatki
    • Konkursy
      • Teatr
      • Kino
      • Literatura
      • Muzyka
  • Dla dzieci

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.