Słuch to zmysł, którego nie da się wyłączyć. Można zamknąć oczy, odwrócić wzrok, unikać trudnych widoków. Ale dźwięki zawsze znajdą drogę. Skrzypnięcie podłogi w środku nocy, przyspieszony oddech, fałszywa nuta w pozornie idealnej melodii. A kiedy masz słuch absolutny, nie możesz udawać, że nie słyszysz prawdy. Bo dźwięki zdradzają więcej niż ludzie.

Między koronami drzew, na malowniczej kładce widokowej Brama w Gorce, zostają odnalezione zwłoki młodej kobiety. W tym samym czasie znika Sonia, utalentowana pianistka obdarzona słuchem absolutnym i chromestezją. Dla niej każdy dźwięk ma swój kolor, a świat wybrzmiewa inaczej niż dla większości z nas. Kiedy na Słowacji odnalezione zostaje kolejne ciało, komisarz Julia Kosela zaczyna rozumieć, że ma do czynienia z kimś, kto nie zabija przypadkowo. Ktoś komponuje własną, przerażającą partyturę.
A ja od pierwszych stron dałam się wciągnąć w tę grę. Bo choć naturalnie zastanawiałam się, czy odnalezione ciało ma związek z zaginięciem Soni, szybko zrozumiałam, że w tej historii nic nie wybrzmiewa tylko jednym tonem. Za każdym razem, gdy wydawało mi się, że słyszę właściwą odpowiedź, pojawiał się kolejny dysonans.
Najbardziej fascynowała mnie jednak sama Sonia. Motyw słuchu absolutnego i chromestezji nie jest tutaj jedynie ciekawostką. To integralna część historii. Sonia nie tylko słyszy muzykę. Ona ją widzi. Każdy dźwięk ma swój kolor, a Magda Stachula wykorzystuje ten motyw w sposób niezwykle oryginalny, tworząc bohaterkę, której trudno nie zapamiętać.
Duże wrażenie zrobiła na mnie również sceneria. Ścieżki wśród koron drzew nie są tu jedynie atrakcyjnym tłem, lecz sceną starannie wyreżyserowanego spektaklu, w którym każda ofiara i każdy szczegół zdają się mieć swoje znaczenie.
Na uwagę zasługuje również sama Julia Kosela. To dokładnie taka komisarz, jaką lubię spotykać w kryminałach. Inteligentna, zdeterminowana i daleka od papierowej doskonałości. Dzięki temu łatwo jej kibicować, a śledztwo oglądać właśnie jej oczami. A że po francusku zna głównie „croissanta” i „crème brûlée”? Cóż, mam wrażenie, że bardzo szybko znalazłybyśmy wspólny język.
Dużym atutem książki jest również relacja Julii i prokuratora Daniela. Jest w niej wszystko to, co lubię najbardziej: przyciąganie, emocje i wzajemną ciekawość. Magda Stachula prowadzi ten wątek z wyczuciem, dzięki czemu stanowi on świetne dopełnienie kryminalnej intrygi.
Na osobne wyróżnienie zasługuje również patolog Bogdan Wilusz.
„Miałem ważniejsze sprawy na głowie. Dzisiejszy dzień zacząłem od skalpela, nie od myszki”.
To jeden z tych bohaterów, którzy nie potrzebują wielu stron, by przykuć uwagę. Bystry, czujny i skupiony na faktach, a przy tym świetnie wypada w scenach z Julią Koselą. Ich rozmowy wnoszą do historii odrobinę lekkości i sprawiają, że śledztwo nabiera jeszcze bardziej ludzkiego wymiaru.
Ogromnym atutem książki jest również narracja prowadzona z kilku perspektyw. Każdy z bohaterów wnosi do tej historii coś własnego, a kolejne rozdziały odsłaniają nowe elementy układanki. Dzięki temu nieustannie zmieniałam swoje podejrzenia, a odpowiedzi na kluczowe pytania wydawały się jednocześnie coraz bliżej i coraz dalej.
Podczas lektury miałam wrażenie, że w mojej głowie nieustannie gra muzyka. Nie była to jednak melodia grozy, lecz symfonia napięcia, emocji i świetnie poprowadzonej historii.
Magda Stachula osiągnęła tu literacką perfekcję. Gdybym widziała dźwięki, każdy z nich miałby kolor mistrzostwa. To kryminał napisany z chirurgiczną precyzją, inteligentny, dopracowany i angażujący od pierwszej do ostatniej strony.
„Słuch” to nie tylko świetny kryminał, ale również dowód na to, że seria „Zwodnicze zmysły” znalazła własny, wyjątkowy ton. A ja już nie mogę się doczekać, czym Magda Stachula zaskoczy mnie przy kolejnym zmyśle.
PS. A skoro po drodze pojawiają się ostrygi i Nami Beef & Reef, to po lekturze pozostaje już tylko jedno pytanie: na kiedy zarezerwować stolik? W końcu mamy sierpień, a miesiące z literą „r” zobowiązują.
Autor recenzji: Anna Joanna Brzezińska
Tytuł: Słuch
Seria: Zwodnicze zmysły (część 2)
Autor: Magda Stachula
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Data premiery: 15.07.2026
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu W.A.B.