Wystarczy jeden wieczór, kilka telefonów i pozornie niewinna propozycja, by wieloletnia przyjaźń stanęła pod znakiem zapytania. Historia znana z włoskiego filmu „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” doczekała się adaptacji teatralnej, którą mogliśmy tym razem zobaczyć w Kinie Kijów.
„Dobrze się kłamie” to komedia, która udowadnia, że do wywołania prawdziwej burzy nie potrzeba ani spektakularnych zwrotów akcji, ani skomplikowanej intrygi. Czasem wystarczy pozwolić innym zajrzeć do własnego smartfona.
Punktem wyjścia jest spotkanie grupy przyjaciół. Znają się od lat, dzielą wspomnienia, żarty i codzienne problemy. Wszystko wydaje się znajome i bezpieczne, dopóki ktoś nie proponuje zabawy: każdy kładzie telefon na stole, a przychodzące wiadomości i połączenia stają się jawne dla pozostałych. Od tej chwili zwykła kolacja zmienia się w emocjonalną rozgrywkę, w której kolejne sekrety burzą starannie pielęgnowany obraz relacji.
Spektakl oparty na filmie Paola Genovesego, w adaptacji Bartosza Wierzbięty i w reżyserii Marcina Hycnara, korzysta z pomysłu prostego, ale niezwykle aktualnego. Telefon jest dziś czymś więcej niż narzędziem komunikacji. To osobiste archiwum: zapis rozmów, emocji, pragnień i spraw, którymi niekoniecznie chcemy dzielić się nawet z najbliższymi. Jedno powiadomienie może uruchomić lawinę podejrzeń, a wiadomość wyrwana z kontekstu stać się początkiem poważnego konfliktu.
Trudno jednak szukać tutaj łatwego podziału na kłamców i niewinne ofiary. Każdy ma coś do ukrycia, choć nie każda tajemnica oznacza zdradę czy złą intencję. Czasem kłamiemy, by uniknąć konsekwencji, innym razem, by oszczędzić komuś przykrości albo ochronić własny wizerunek. Granica między dyskrecją a oszustwem okazuje się zaskakująco cienka. Komediowy potencjał tej historii tkwi w rozpoznawalności sytuacji. Bohaterowie próbują kontrolować to, co mówią, przewidywać reakcje pozostałych i ratować się kolejnymi wyjaśnieniami. Im bardziej starają się zapanować nad sytuacją, tym mocniej wikłają się we własne sprzeczności.
Pod warstwą komedii kryje się jednak znacznie poważniejsze pytanie: czy bliskość rzeczywiście oznacza, że powinniśmy wiedzieć o sobie wszystko? Z jednej strony pragniemy prawdy i oczekujemy jej od bliskich, z drugiej, sami nie zawsze jesteśmy gotowi na konsekwencje całkowitej otwartości. Czy naprawdę chcielibyśmy usłyszeć wszystko, co partner, przyjaciel albo członek rodziny o nas myśli?
„Dobrze się kłamie” to propozycja dla tych, którzy w teatrze szukają zarówno rozrywki, jak i tematów do rozmowy po wyjściu z sali. Po wszystkim pozostaje pytanie: czy gdyby nasi bliscy mogli przeczytać wszystkie wiadomości w naszych telefonach, nadal patrzyliby na nas tak samo?
Autorka recenzji: Monika Matura
Tytuł: Dobrze się kłamie
Obsada:
Magdalena Lamparska
Przemysław Sadowski
Marcin Perchuć
Jakub Wieczorek
Agnieszka Sienkiewicz
Agnieszka Warchulska
Marcin Hycnar
Spektakl oparty na filmie Paola Genovesego
adaptacja: Bartosz Wierzbięta
reżyseria: Marcin Hycnar
scenografia: Wojciech Stefaniak
kostiumy: Martyna Kander
asystent reżysera: Agata Zdziebłowska
produkcja: Katarzyna Fukacz, Damian Słonina – Tito Productions, Spektaklove